sibeliuss
14.03.13, 14:04
Swojego zdecydowanego zdania m.in. na temat homoseksualistów, aborcji, eutanazji i celibatu nigdy nie krył.
Prawie pewne jest, że nie dopuści małżeństw homoseksualnych. W 2010 roku legalizację tych związków w Argentynie nazwał "pogwałceniem planu Bożego". Zaznaczył jednak wówczas, że "homoseksualiści zasługują na szacunek, bo też są dziećmi bożymi".
wiadomosci.onet.pl/swiat/czy-kosciol-czeka-rewolucja-oto-poglady-franciszka,1,5444012,wiadomosc.html
Może mam mały rozumek, ale skoro Franciszek I jest konserwą to o jakiej rewolucji może być mowa. No chyba, że to:
Mimo to warto wspomnieć, że nie bronił on klerykalnych przywilejów, a w 2012 roku ostro skrytykował księży, którzy odmawiają chrzczenia dzieci urodzonych w związkach pozamałżeńskich, nazywając taką postawę "formą rygorystycznego i obłudnego neoklerykalizmu".