Dodaj do ulubionych

Po amerykańsku ale jak miło

24.09.14, 20:15
Szok pozytywny! Jestem tak zaskoczony, że aż się z wami podzielę. Wprowadzili się do naszego bloku jacyś młodzi ludzie (kupili albo wynajęli mieszkanie, nie wiem) i przed chwilą przeszli po wszystkich mieszkaniach żeby uprzedzić o zaplanowanej na sobotę parapetówie i prosić o wyrozumiałość. Na osłodę częstowali wszystkich sąsiadów muffinkami.
Ponieważ prawie połowa mieszkań jest wynajmowania to rotacje sąsiadów mamy dość dużą ale po raz pierwszy coś takiego się zdarzyło. Bardzo miłe zaskoczenie. Nawet nie chodzi mi o to, że uprzedzili o imprezie, ale przeszli po sąsiadach, powiedzieli że są nowymi sąsiadami, pokazali się. Fajne smile
Może gdzie indziej to norma ale ja znam takie zwyczaje tylko z filmów amerykańskich.
Obserwuj wątek
    • mamakrzysia4 Re: Po amerykańsku ale jak miło 24.09.14, 21:26
      ja mieszkam na prowincji i u mnie to raczej normalne tyle że częstujemy się wypiekami na bazie naszych ogrodowych jabłek, śliwek.... miłe ludzkie acz nie na porządku dziennym zwłaszcza w anonimowych dużych aglomeracjach....
      • ewa9717 Re: Po amerykańsku ale jak miło 25.09.14, 08:47
        Ja też mieszkam w pipidówku, owszem częstujemy, ale znajomych, natomiast tak miłe zachowanie nieznajomych (nowych sąsiadów) jest chyba u nas bardzo rzadkie. Nawet na prowincji wink
      • matt.j Re: Po amerykańsku ale jak miło 25.09.14, 12:51
        mamakrzysia4 napisała:
        > ja mieszkam na prowincji i u mnie to raczej normalne tyle że częstujemy się wyp
        > iekami na bazie naszych ogrodowych jabłek, śliwek.... miłe ludzkie acz nie na p
        > orządku dziennym zwłaszcza w anonimowych dużych aglomeracjach....

        Na prowincji chyba popularne jest, że tak sąsiadów się częstuje. Niejednokrotnie jak jestem u dziadków i krzątam się po ogrodzie to sąsiadka podejdzie do płotu i mnie zawoła żebym sobie zrobił mała przerwę bo właśnie placek upiekła smile Ale jak się mieszka z kimś "od zawsze" przez płot to to są bliscy ludzie a nie obcy, którzy się dopiero wprowadzili.
        O ile w blokach, w miastach, do rotacji sąsiadów jesteśmy przyzwyczajeni o tyle mam wrażenie, że w małych wioskach, gdzie od lat żyją tylko te same rodziny to jak się ktoś nowy wprowadza jest traktowany trochę z dystansem, a nawet podejrzliwie. Mam wrażenie, że szczególnie taki brak nawiązywania kontaktów z nowymi, obcymi jest we wsiach położonych w górach.
    • sibeliuss Re: Po amerykańsku ale jak miło 25.09.14, 08:55
      Życzę Ci, aby tak pozostało i aby papetówka była jednorazowa. Miałem nad moim mieszkaniem "akademik", owszem uprzedzali grzecznie o imprezach tylko nie mogli zrozumieć, że balangi co tydzień do 4 rano nawet uprzedzone są uciążliwe. Wynajmowali lokal i uważali, że w związku z tym taniej będzie balować tutaj niż iść do klubu.
      • matt.j Re: Po amerykańsku ale jak miło 25.09.14, 13:02
        sibeliuss napisał:
        > Życzę Ci, aby tak pozostało i aby papetówka była jednorazowa.

        Wiesz, jakoś u nas nie ma problemu ze studentami pomimo tego, że połowa mieszkań w bloku jest wynajmowana. Raz mieliśmy takich młodych, którym rodzice kupili mieszkanie i od września młodzież zaczęła bardzo imprezować. Jedno zwrócenie uwagi wystarczyło aby w tygodniu imprezy skończyły się a w weekendy trwały tylko do ciszy nocnej a nie do rana. Nawet ze studentami da się porozumieć tylko trzeba się postarać i zrobić to tak żeby się nie wyżyć na nich ale żeby się z nimi dogadać smile
        • sibeliuss Re: Po amerykańsku ale jak miło 25.09.14, 13:14
          Sęk w tym, że w moim bloku towarzystwo zbierało się mniej więcej o 23, zatem przestrzeganie ciszy nocnej byłoby awykonalne. Moje osiedle jest mocno dzietne i nocna cisza jest świętością, a imprezki jak wiesz bywają różne. Zaznaczę, że być może rozmiar Twojego bloku jest mniejszy, u nas jest 309 mieszkań.
          • matt.j Re: Po amerykańsku ale jak miło 25.09.14, 17:54
            Fakt, w takich gigantach ludzie czują się anonimowi i bezkarni. U nas jest całe 15 mieszkań i wszyscy widujemy się na klatce schodowej. Może dlatego i studenci bardziej jak ludzie się zachowują i jak się im zwróci uwagę, że przeginają to też inaczej to zwrócenie uwagi odbierają.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka