Mówiąc o ofiarach katastrofy smoleńskiej, prezydent Duda użył zwrotu "zginęli w służbie ojczyźnie", co jest dość zaskakującym odstępstwem od forsowanej przez PiS formy "polegli".
Wspominanie makabrycznych, tragicznych i ponurych wydarzeń z polskiej historii jest naszą narodową specjalnością, ale niewykluczone, że prezydent Andrzej Duda w niedzielę pobił w tym względzie dotychczasowe rekordy dobowe. W pierwszym dniu wizyty w Stanach Zjednoczonych pojechał do tzw. amerykańskiej Częstochowy, czyli sanktuarium Matki Boskiej Częstochowskiej w Doylestown w Pensylwanii, gdzie obchodzono akurat Dzień Modlitw Sybiraków. Tym razem jednak Sybiracy zeszli na dalszy plan, bo po mszy prezydent na przykościelnym cmentarzu odsłonił pomnik "żołnierzy wyklętych" (który zgodnie z nową modą nie był wcale zasłonięty, tylko przepasany biało-czerwoną szarfą
wyborcza.pl/1,75968,20712116,prezydent-duda-w-usa-upamietnia-zolnierzy-wykletych-w-amerykanskiej.html
No to podpadl...
sie mu dostanie po powrocie