Dodaj do ulubionych

Studia dla papierka

07.01.05, 11:50
Szczęka mi opadła, jestem niedzisiejszy chyba.
Pogadałem na GG z X.
Nie uczyłem się nigdy dla papierka, może i moje studia nie były ciekawe, ale
wszystko z nich pamiętam. Nie chciałem wbić czegoś na egzamin, aby po trzech
dniach mózg zresetował mi się z tych "zbędnych" informacji.
Chyba jakiś dziwny jestem.
Obserwuj wątek
    • nauma Re: Studia dla papierka 07.01.05, 11:55
      Heh, X to ja smile
      Napisałem Sloggiemu na GG:
      "jak byłem idealistą, też mnie to gryzło, ale teraz jestem cynikiem i nie widzę
      w tym niczego zdrożnego"
      "miałem kiedyś ideały, studiowałem z zamiłowania prawo, ale doszedłem do
      wniosku, że będzie ze mnie taki prawnik, jak z koziej dupy trąba - więc po
      głębokim namyśle poszedłem na ekonomię z elementami informatyki, jako że w IT
      siedzę zawodowo od prau lat. Nie kręci mnie to, większość przedmiotów mam w
      nosie i chcę mieć tylko papier i... podwyżkę. A zamiłowaniami zajmę się na
      emeryturze..."
    • gagunia Re: Studia dla papierka 07.01.05, 13:50
      NIe studiowalam dla papierka, ale jak sie okazalo ze studiow jeno papier i
      wspomnienia sie ostaly. po 2 latach pracy w zupelnie innej branzy i tak musialam
      od poczatku wszytsko sobie przypominac i duzo prywatnego czasu poswiecac na to,
      zeby sie wdrozyc w swoim wyuczonym zawodzie.

      gdyby teraz kwitek byl mi potzrebny do pracy moglabym studiowac tylko po to,
      zeby go zdobyc. ale wybralabym jakis pokrewny z wykonywanym zawodem kierunek
      albo cos co mnie interesuje.

      kiedy ktos potzrebuje mgr, zeby dalej siedziec na swoim stolku i studiuje jakis
      kosmiczny, najlatwiejszy w swiecie kierunek na najgorszej uczelni w okolicy to
      mnie to troche dziwi. szkoda czasu i zmarnowanych weekendow.
      • towita Re: Studia dla papierka 07.01.05, 14:12
        Ja kończyłam turystykę. Miałam być pilotem a tymczasem siedzę i 8 godzin
        przewalam papiery. Za to pracuję tylko 8 godzin, nie mam nigdy problemu z
        urlopem. Jak muszę wyjść wcześniej to nie ma problemu. Mając rodzinę inaczej
        się ustawia priorytety. To nie tak Sloggi, że się studiuje dla papierka, tylko
        życie weryfikuje nasze plany. Może kiedyś pojeżdże po świecie. Jeszcze w
        zielone gramy...
    • sabba Re: Studia dla papierka 07.01.05, 14:20
      studiuje juz prawie 10 lat. ciagnie sie to i ciagnie. Wmiedzyczasie praca i
      normlane zycie. Kariery w moim fachu robic nie bede, bo juz sa stara na to
      jestem a i ochoty nie mam na doktory i inne. Studiuje moze nie dla papierka ale
      dla mojego swietego spokoju, ze skonczylam cos co zaczelam kilka lat
      temu...Smutne to ale coz.
      • martuha Re: Studia dla papierka 07.01.05, 14:59
        studiowalam troche dla papierka, troche dla siebie. dlaczego dla papierka? bo
        tego samego moglabym sie praktycznie dowiedziec czytajac ksiazki. ale, ze
        potrzebowalam do pracy tego swistka i chcialam w ogole cos postudiowac, to sie
        zdecydowlam na nicniedajacy kierunek na swiecie. studia byly ciekawe, jak sie
        okazalo, poszerzylam swoje horyzonty. zdobylam nowe doswiadczenia, ale nadal,
        oprocz ciut wyzszej pensji w pracy, te studia mi nie daja w sensie dodatkowych
        mozliwosci przy potencjalnym pomysle zminay zawodu.
    • ejno Re: Studia dla papierka 07.01.05, 15:08
      Takie czasy.....jak chcialam skonczyc cos z zainteresowania to sie nie udalo,
      wiec chyba teraz zajme sie studiowaniem obojetnie czego bo mnie z roboty
      wywala....smutne ale prawdziwe....
    • goonia Re: Studia dla papierka 07.01.05, 16:30
      niestey juz od dawna tak bylo, za moich czasow studenckich polowa ludzi
      studiowala, bo im sie pracowac nie chcialo, a rodzina naciskala, bo jakze
      inaczej, matol jedyny w rodzinie bez wyksztalcenia - to nie do przyjecia.
      Pamietam jak zniesli wstepne egzaminy na chemie, bo bylo b. malo chetnych to
      sie wszyscy, co nie zdali wstepnych na inne kierunki, rzucili chemie studiowac.
      Po co pytam? zawod zaden, pracy nie ma. Ciekawe ani latwe tez nie, dla mnie
      przynajmniej. Ale jak rodzice chca magistra w domu to beda mieli.
      Pozdrawiam
      Goonia
    • natla Re: Studia dla papierka 07.01.05, 18:14
      Niestety tak właśnie jest. Na gwałt produkuje się
      inteligencję.......niedouczoną miernotę. Nie spotykasz takich ludzi? Aby dostać
      dobrą pracę, trzeba mieć właściwy papierek. A od czego jest większość
      prywatnych uczelni? Miałam okazję przez 2 lata prowadzic prywatną tzw. szkołę -
      matura w 2 lata. Koszmar!!!! Wycofałam się mimo szmalu.
      A awans nauczycieli? Spotkałeś się z tym?
      • sloggi Re: Studia dla papierka 07.01.05, 18:24
        Póki Ci ludzie nie robią tego, co według papierka umieją - jest ok.
        Niestety, w pracy mam kilka osób po takich studiach - zmilczę efekty ich pracy.
        • natla Re: Studia dla papierka 07.01.05, 18:29
          I popatrz, mialo być lepiej....Jak to dobrze, że mam w zanadrzu rzucenie tym
          wszystkim. Ojaciec mój osobisty rzucając pracę w wieku lat osiemdziesięciu
          powiedział a "czasy mnie przerastają, to nie dla mnie , już nie rozumiem
          ludzi". Biologiczna eliminacja?
          • sloggi Re: Studia dla papierka 07.01.05, 18:54
            A moja Mamęcja mając lat 45 zupelnie zmieniła profesję. Z adiunktury chemicznej
            stała się ksiegową, zdrowie ja zmusiło, chyba się tej zmiany bała, ale było ok.
            Co prawda do laboratorium zaglądała aż do samej emerytury, ale udowodniła samej
            sobie, że może zmienić zawód.
            • natla Re: Studia dla papierka 07.01.05, 19:02
              I o to chodzi w życiu: iść do przodu, ale myślę, że przychodzi moment,iż
              uznajemy, że nie nadajemy się do tego świata. (nie bedę zmieniac konstrukcji
              tego zdaniasmile)) I to chyba dobrze, łatwiej odejść.
    • ewka5 Re: Studia dla papierka 07.01.05, 20:41
      a ja latalam po roznych kierunkach, znikad mnie nie wywalano, zaliczalam w
      terminie, i zmienialam. Skonczylam wreszcie, ale tak naprawde zrobilam to dla
      mojej matki, zeby dala mi spokoj i przestala wygadywac: - nie po to dziadek na
      zagranicznych uczelniach studiowal, zebys ty nie skonczyla zadnej!!!
      Dala spokoj, ale... dlaczego nie doktorat?!
      A swoja droga mysle, ze to "latanie" bardzo dobrze mi zrobilo, szczegolnie w
      zawodzie, ktorym param sie od kilkanastu lat.
      • mika_1 Re: Studia dla papierka 07.01.05, 23:23
        Dla mnie studia byly naturalnym przedluzeniem liceum. Nigdy nie zastanawialam
        sie nad inna opcja. Caly ogolniak szykowalam sie na medycyne, po to tylko, zeby
        w dniu egzaminow stwierdzic, ze sie rozmyslilam i nie chce byc lekarzem.
        Poszlam na inne studia, skonczylam je w przepisowym terminie. I jestem bardzo
        zadowolona z tego, ze je wybralam. Wbrew temu, co twierdzi wielu, w pracy
        zawodowej bardzo mi sie przydalo to, czego sie nauczylam. Potem chcialam
        jeszcze dla wlasnej przyjemnosci skonczyc inna szkole. I ja skonczylam. Ale nie
        dla papierka, a przez moja pasjesmile Nienawidze, kiedy cos "musze"...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka