Dodaj do ulubionych

Mówcie tym których kochacie...

26.01.05, 23:36
...o swoich uczuciach. Chyba tego nigdy zbyt dużo. Nawet jeśli nie otrzymacie
potwierdzenia w ich oczach.
To jedne z najpiękniejszych chwil w życiu.
Obserwuj wątek
    • frida2 Re: Mówcie tym których kochacie... 26.01.05, 23:38
      Mam taki okres, że jestem mało wylewna w tych sprawach.
      • sloggi Re: Mówcie tym których kochacie... 26.01.05, 23:40
        frida2 napisała:

        > Mam taki okres, że jestem mało wylewna w tych sprawach.
        >
        To bardzo źle.
        • frida2 Re: Mówcie tym których kochacie... 26.01.05, 23:42
          Mam tego świadomość.
          • mika_1 Re: Mówcie tym których kochacie... 26.01.05, 23:46
            W Polsce wciaz jeszcze nie jest to chyba popularne. Neguje sie takie
            mowienie "I love you" jak w Stanach. Fakt, tam kazdy kazdemu mowi, ze go kocha
            i czesto niewiele to znaczy.
            Ale ja uwazam, ze warto to mowic. Nauczylam sie tego i nauczyla sie tez moja
            rodzina. Mowimy sobie o naszych uczuciach. Nie wstydzimy sie tego. Dla mnie to
            duzo znaczy.
            • sloggi Re: Mówcie tym których kochacie... 26.01.05, 23:48
              Mówienie tych słów nie moze z nich czynić "nalepki na dropsach".
              Ot, subtelne szeptanko prosto do uszka.
              • carrramba Re: Mówcie tym których kochacie... 27.01.05, 00:01
                Ja mówię. I nie widze nigdy obojetnych oczu. Jak kiedyś zobacze, to przestanę
                mówić. Poza tym, oprócz słow: kocham Cię, jest bardzo dużo pięknych i ciepłch
                słow. I ważne jest równiez to, zeby ciepłe deklaracje nie szły tylko z jednej
                strony.
                pozdrawiam smile)
    • zettrzy Re: Mówcie tym których kochacie... 27.01.05, 03:08
      o uczuciach szczerze mowi sie wlasciwie tylko oczami... no chyba ze chodzi o te
      uczucia o ktorych lepiej rozmawiac w jezyku amore
      • martuha Re: Mówcie tym których kochacie... 27.01.05, 07:29
        staram sie nie mowic o uczuciach. to sie nie oplaca. sorry, spaczona jestem.
    • sabba masz racje ale... 27.01.05, 08:40
      jesli: "Nawet jeśli nie otrzymacie
      potwierdzenia w ich oczach." to dla kogo sa te chwile najpiekniejsze?smile))
    • tulcymea już się rozpędzam 27.01.05, 08:54
      o-ho, już się rozpędzam. Ostatnio facet miał jakiegoś doła, chciałam go
      pocieszyć i powiedziałam KOCHAM CIĘ. A on mi na to "A JA CIEBIE NIE"
      • carrramba Re: już się rozpędzam 27.01.05, 09:20
        tulcymea napisała:

        > o-ho, już się rozpędzam. Ostatnio facet miał jakiegoś doła, chciałam go
        > pocieszyć i powiedziałam KOCHAM CIĘ. A on mi na to "A JA CIEBIE NIE"

        Wyczół chłopina, ze to było tylko pocieszenie smile))
        • tulcymea Re: już się rozpędzam 27.01.05, 10:18
          Nieprawda. Ostatnio mu tego nie mówiłam, więc uznałam, że w takim momencie
          dobrze znowu usłyszeć. A ON MNIE NIE i już
          • carrramba Re: już się rozpędzam 27.01.05, 10:38
            tulcymea napisała:

            > Nieprawda. Ostatnio mu tego nie mówiłam, więc uznałam, że w takim momencie
            > dobrze znowu usłyszeć. A ON MNIE NIE i już
            To powiem Ci, ze przykre jest nawet nie to, ze tak powiedział, ale jeśli tak
            mysli, to co Ty robisz w tym związku ?
            • gacus2 Re: już się rozpędzam 27.01.05, 15:15
              nigdy nie ukrywałem uczuc do partnera. I co? I gówno. I tak sie rozpadło.
              Bynajmniej nie przez brak czułości.
              • towita Re: już się rozpędzam 27.01.05, 15:52
                A ja i tak mysle, ze warto. Jak to dobrze po ciezkim dniu uslyszec cos takiego
                do uszka wlasnie.
              • martuha Re: już się rozpędzam 27.01.05, 16:07
                Gacek! to juz koniec zwiazku? sad
                • carrramba Re: już się rozpędzam 27.01.05, 16:27
                  a ja tam obstaje przy swoim, mówię i słuchać też lubię smile)
                  • tulcymea Re: już się rozpędzam 28.01.05, 14:21
                    Tjaa...
    • popsute_pixele Re: Mówcie tym których kochacie... 27.01.05, 16:26
      ja wczoraj nie wytrzymałam i powiedziałam człowiekowi , którego właściwie nie
      znam, ale śni mi się po nocach - opowiedziałam mu swój sen i powiedziałam mu że
      go kocham, ciągle w tym śnie. Ogromnie mi ulżyło. Mam nadzieję, że nie było to
      dla niego zbyt dużym ciężarem... /hehe! właśnie.../
      Ale zadziwiające jest to, jak przyjemnie jest kochać w ogóle
      p.s. sorki że tak jakoś przyszłam nieproszona ale tak tu sympatycznie u Was...
      • carrramba Re: Mówcie tym których kochacie... 27.01.05, 20:35
        Cholera, odważna jesteś smile)Nie wiem czy bym powiedziała smileFacet ma dwa wyjścia:
        - zakochać się w Tobie na zabój
        - uciec jak najdalej smile))
        pozdrawiam
      • sloggi Re: Mówcie tym których kochacie... 27.01.05, 21:07
        I co on na to?
        • tobia76 Re: Mówcie tym których kochacie... 28.01.05, 08:58
          Ja kiedyś usłyszałam że jestem kochana i po jakimś czasie tez wyznałam ta
          miłość (nie mogłam dłużej tego dusić w sobie).Wiem ze to miłość ale niestety
          nieszcześliwa i nie ma happy end-u.
          Pozdrawiam
        • tobia76 Re: Mówcie tym których kochacie... 28.01.05, 08:58
          I nie żałuję tych słów ,a co więcej będę je powtarzać co dnia.
          • olga55 Re: Mówcie tym których kochacie... 28.01.05, 12:43
            Nie oszczędzam tych słów, zwłaszcza jak wracam po ciężkim dniu i na stole czeka
            na mnie goąca herbatka i uśmiech.smile)
            • krzys_24 Re: Mówcie tym których kochacie... 28.01.05, 21:36
              też bym tak chciał, obiadek, herbatka i miłe słowa do ucha. Marzenia ściętej głowy
              • ciupazka Re: Mówcie tym których kochacie... 28.01.05, 23:22
                A coż u licha stoi na przeszkodzie?
                • candycandy Re: świadomość rewanżu 19.05.05, 20:53
                  jak bierzesz, to musisz też dawać. tak, tak, gotuję się obiadek mimo że rozwala
                  skarpetki po całej długości mieszkania, ale też dlatego, że prasuje nam bluzki
                  i wszytsko inne, bo my akurat tego nie znosimywink
    • skiela1 Re: Mówcie tym których kochacie... 19.05.05, 20:36
      A czy my tak na prawde umiemy rozmawiac o uczuciach?
      • tomek854 Re: Mówcie tym których kochacie... 19.05.05, 21:34
        dla mnie "rozmowa o uczuciach" to nie to samo, co powtarzanie "I love you" na każdym kroku - jak w amerykańskim filmie. Ja rzadko mówię, coś takiego, ale za to dopiero wtedy jak już jestem pewien na 100%
      • groha Re: Mówcie tym których kochacie... 19.05.05, 21:44
        skiela1 napisała:

        > A czy my tak na prawde umiemy rozmawiac o uczuciach?

        A ja nie mam z tym problemu. O wiele więcej kłopotów sprawia mi powiedzenie
        komuś czegoś przykrego. Mówienie ciepłych słów, artykułowanie uczuć, to dla
        mnie czysta rozkoszsmile
        • skiela1 Re: Mówcie tym których kochacie... 19.05.05, 21:59
          groha napisała:

          > skiela1 napisała:
          >
          > > A czy my tak na prawde umiemy rozmawiac o uczuciach?
          >
          > A ja nie mam z tym problemu. O wiele więcej kłopotów sprawia mi powiedzenie
          > komuś czegoś przykrego. Mówienie ciepłych słów, artykułowanie uczuć, to dla
          > mnie czysta rozkoszsmile

          Wiesz, jak ktos slodzi mi to ja robie sie automatycznie bardzo podejrzliwa.
          • groha Re: Mówcie tym których kochacie... 19.05.05, 22:08
            skiela1 napisała:

            > Wiesz, jak ktos slodzi mi to ja robie sie automatycznie bardzo podejrzliwa.

            Chyba nie bardzo Cię rozumiem? O jakim słodzeniu mówisz? Napisałam wyraźnie:
            artykułowanie uczuć. Osobie, którą kocham. Tak, jak w temacie wątku. Wybacz,
            ale chyba zbaczasz z tematu?
            • rene8 Re: Mówcie tym których kochacie... 19.05.05, 22:14
              Mówię i chętnie słucham.
              Po doświadczeniach porzedniego związku (u Niego viece versa)obydwoje uważamy,ze
              rozmowy o związku i miłości to podstawa udanego pożycia.
              Skutkuje od roku i 3 miesięcy-jutrosmile

              Kocham Cię Kochanie Moje!
            • skiela1 Re: Mówcie tym których kochacie... 20.05.05, 00:34
              groha napisała:

              > skiela1 napisała:
              >
              > > Wiesz, jak ktos slodzi mi to ja robie sie automatycznie bardzo podejrzliw
              > a.
              >
              > Chyba nie bardzo Cię rozumiem? O jakim słodzeniu mówisz? Napisałam wyraźnie:
              > artykułowanie uczuć. Osobie, którą kocham. Tak, jak w temacie wątku. Wybacz,
              >

              ale chyba zbaczasz z tematu?


              Ja jestem nieufna moze dlatego tak reagujesad
              • rene8 Re: Mówcie tym których kochacie... 20.05.05, 00:41
                > Ja jestem nieufna moze dlatego tak reagujesad


                A sprawiasz wrażenie Kochaniutka osoby otwartej i ciepłej (nieufność kojarzy mi
                się z zimnem).
                • skiela1 Re: Mówcie tym których kochacie... 20.05.05, 00:56
                  rene8 napisała:

                  > > Ja jestem nieufna moze dlatego tak reagujesad
                  >
                  >
                  > A sprawiasz wrażenie Kochaniutka osoby otwartej i ciepłej (nieufność kojarzy
                  mi
                  >

                  Tak mi wszyscy mowiasmile
                  Mozna byc "cieplym"ale nieufnym,moze dlatego ze za duzo razy sie oparzylam.Ty
                  dajesz ludziom cieplo a oni w pewnym najmniej spodziewanym momencie kubel wody.
                  Masz racje Grohasmilezbaczam troche z tematu,ale mnie akurat tem watek tak
                  nakierowal.
              • groha Re: Mówcie tym których kochacie... 20.05.05, 00:49
                skiela1 napisała:

                > Ja jestem nieufna moze dlatego tak reagujesad

                Grunt, żeby mieć ufność do tych, którzy nas kochają i których się kocha,
                prawda? Ja jestem ufna, jak dziecko. Cóż, taki charakter i bagaż doświadczeń
                chyba.
                • agnie_szka9 Re: Mówcie tym których kochacie... 20.05.05, 10:04
                  mówię, choć czasami wydaje mi się, że powinnam częściej.
                  miłość - gesty, słowa...staram się codziennie...
                  • barwa1 Re: Mówcie tym których kochacie... 20.05.05, 12:43
                    No cóż... Rozumiem to mówienie dwojako: raz, jako mówienie komuś bliskiemu o
                    swoich uczuciach żywionych do niego (wtedy I love you jest w porządku, byle nie
                    bez sensu, po amerykańsku); dwa, jako mówienie o swoich uczuciach w związku z
                    jakąś konkretną sytuacją owe uczucia wywołującą. Wtedy, myślę, że istotna jest
                    umiejętność stosowania "języka żyrafy" (tej o wielkim sercu). Często ranimy się
                    wzajemnie właśnie dlatego, że nie mówimy o tym co MY czujemy, kiedy ktoś
                    ZACHOWUJE się w określony sposób, lecz oceniamy drugą osobę jako osobę, a nie
                    jej zachowanie.
                    Co do mówienia dobrych rzeczy komuś bliskiemu (ale nie tylko bliskiemu), to
                    kiedyś mieliśmy wątek o czułych słówkach.... Moim zdaniem, nigdy dość
                    serdeczności, życzliwości.
                    Mogę powiedzieć o sobie, że jeszcze parę miesięcy temu, serce, gardło, palce u
                    rąk miałam na tyle ściśnięte, że nie byłam w stanie z siebie wykrzesać nawet
                    dobrej myśli... Dziś jest dużo lepiej, bo dodatkową radość sprawia mi, że
                    jednak mam w sobie jeszcze trochę miłości, dobra i chcę się tym dzielić z
                    innymi.
                    Z Wami też. smile))
                    A.
    • groha Re: Mówcie tym których kochacie... 20.05.05, 12:47
      Barwa! smile)))
      Sloggi napisał, że to najpiękniejsze chwile w życiu. I ma rację. Ma świętą
      rację.
      • barwa1 Re: Mówcie tym których kochacie... 20.05.05, 13:40
        Najpiękniejsze! Niewątpliwie! Też, mimo wszystko, mam takie zdanie. Nawet
        wtedy, kiedy nie jestem w stanie przyjąć tych pięknych słów, gdzieś pod skórą
        chcę je słyszeć, chcę je wypowiadać...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka