lekia
28.02.05, 02:53
gdybym nie miala problemow z zaśnięciem i nie włączyla "Trojki" ,rozdanie
Oscarów ominełoby mnie.Wiedzialam że są tuż tuż,ale jakos umkneło mi to
uwadze,telewizor u kumpeli za scianą,a i tak na nic by sie nie zdal,bo po
transmisji ani śladu(cyrki:o),zatem czuwam z kubkiem herbaty..
Kibicuję jednemu konkretnemu filmowi w kategorii-film obcojęzyczny:
Alejandro Amenábar "W stronę morza"