Dodaj do ulubionych

drogi snobizm czy tania oryginalność

28.09.05, 00:55
Pewnie każda z nas znalazła się kiedyś w takim towarzystwie, dla którego
wygląd jest najważniejszy. Liczy się przede wszystkim metka, marka i cena
noszonych ubrań.

Jeśli przyznasz się, że ubierasz się w ciucholandach, od razu możesz zostać
skreślona. Czujesz się jak gorsza, biedna znajoma.
kobieta.interia.pl/news?inf=670261
W sumie temat dotyczy obu płci.
Obserwuj wątek
    • skiela1 Re: drogi snobizm czy tania oryginalność 28.09.05, 01:43
      Jak kazda kobieta lubie ubrac sie ladnie.Powiem szczerze,ze nie mialam
      tego "szczescia"zeby sie znalezc w grupie snobow.Chyba tylko na forum mnie cos
      takiego spotkalo...
    • ashek Re: drogi snobizm czy tania oryginalność 28.09.05, 01:55
      a ja słyszałem, że ubieranie się w ciucholandach jest snobistyczne

      nie kupuje tam nic bo jakoś dziwnie tam wszystko pachnie
      ale
      ale gafa moja mi sie przypomniała

      narzeczona mojego brata była strasznie dumna, że kupiła w jakimś butiku kiecke
      do ślubu cywilnego, i że tę kieckę na jakimś pokazie nosiła Naomi C.
      no po takim tekście musiałem zapytac po kim kieckę założy do kościelnego

      a wracając do tematu
      wyznaję zasadę : no labels
      • sorbet Re: drogi snobizm czy tania oryginalność 28.09.05, 02:51
        "Głupi" artykuł, naprawdę. Po co nas karmiono do znudzenia te same stereotypy:

        1. W ciucholandzie jest cacy. Może, ale nie we wszystkich i nie wszędzie. Te
        drogie są droższe niż zwykłe sklepy. Wszak używany Porsher też nie jest tani,
        no nie? Czy się dowiedzieliśmy o jakimś ciekawym adresie? Poza tym nie wiem czy
        Naomi, Linda czy Kate podpisały swoje kiecki? Faktem jest że większość sklepów
        second hand w PL jest dla biedniejszych ludzi. Czas to też pieniądz, polujesz
        pół roku i znajdziesz jakieś Levisy. Żarty.

        2. Marki są dla snobów. Może i są, nie wszystkie, nie wszędzie. Dowiedzieliśmy
        się o jakiejś konkretnej?

        3. Jak ktoś potrzebuje ubrań, to idzie do sklepu je kupić, normalnie, nie, po
        co te ideologie. "Nie sztuka kupić coś za górę pieniędzy". Właśnie że jest
        sztuka sensownie wydawać dużą kasę.

        4. Nie ważne gdzie kupujesz ciuchy, bo to wszędzie jest to samo.

        Oczywiście kilka linków poniżej - Moc niebagatelnych dodatków. "Prawdziwą
        znawczynię najnowszych trendów w tym sezonie poznamy po tym, jakie dobiera
        dodatki" (tj. torekbi za dwa tys. zł)

        Ufftongue_out
    • zettrzy Re: drogi snobizm czy tania oryginalność 28.09.05, 03:35
      ach, te momenty, kiedy na jakiejs imprezie wylacznie za zaproszeniem jakas
      zawodowa zona milionera zaczyna podpytywac gdzie to kupilam a ja odpowiadam
      nonszalancko "zrobilam to sama" ....
      ten wyraz UBOSTWIENIA, jaki momentalnie pojawia sie w slepiach milionerowej, to
      przymilne mruczenie "ale prowadzisz gdzies butik? zebym tez mogla kupic?" ...

      kupowac cudze ubrania... nawet markowe... nie ja sie wypisuje
      • f.l.y Re: drogi snobizm czy tania oryginalność 28.09.05, 09:43
        mja kumpela mieszkała z dziewczyną, która przeszywała metki...
        na toaletce w ich domu stały puste flakony po markowych perfumach smile

        uśmiałam się totalnie....

        jeśli zaś chodzi o ubiór...kiedyś chciałam kupić sobie drogą kieckę na
        sylwestra...sprzedawczyni popatrzyła na mnie i mówi: tańsze sukienki wiszą
        tutaj.... - wiecie co? miałam chęć dać jej w gębę smile

        wiem,wyglądam jak uboga krewna - ale tak lubię...
        • skiela1 Re: drogi snobizm czy tania oryginalność 28.09.05, 14:40
          f.l.y napisała:

          > jeśli zaś chodzi o ubiór...kiedyś chciałam kupić sobie drogą kieckę na
          > sylwestra...sprzedawczyni popatrzyła na mnie i mówi: tańsze sukienki wiszą
          > tutaj.... - wiecie co? miałam chęć dać jej w gębę smile
          >
          > wiem,wyglądam jak uboga krewna - ale tak lubię...

          Ja wychodze z zalozenia ze kazdy powinien sie ubierac tak jak mu wygodnie,w
          czym sie dobrze czuje a nie to co akurat jest modne.
          Ostatnio po namowieniu kolezanki kupilam biodrowki(uwielbiam portki)..bo modne
          niby i co? rzucilam je w kat bo mi w nich niewygodnie,bez przerwy poprawiam bo
          mi sie wydaje ,ze za chwile spadna mi z tylka.No ale ...markowe sa i
          kosztowaly.....
          • sorbet Re: drogi snobizm czy tania oryginalność 28.09.05, 17:58
            Do wszystkiego trzeba sie przyzwyczaić (i odzwyczaić też) prawdatongue_out

            Tak oczywiście chodzi o komfort, fizyczny, ale i psychiczny też. Jeśli ktoś się
            czuje dobrze w "tylko modnych" to cosmile? (Oczywiście przesadzam) Chodzi mi o
            to, że każda nowość wymaga czasu, czy to w modzie, czy to w komputerach.
    • gagunia Re: drogi snobizm czy tania oryginalność 28.09.05, 10:31
      Moja mama ma kolezanke, u ktorej jakis czas temu goscila. Pewnego wieczoru
      wybieraly sie na impreze do znajomych. Kolezanka mamy wystroila sie, ale
      wystawala jej metka od bluzki (czy sukienki) na karku. Moja mama, niewiele
      myslac podeszla i mowiac, ze wystaje jej metka, chciala upchnac ja do srodka. Na
      co kolezanka z oburzeniem: zostaw! tak ma byc, to markowa bluzka(sukienka).
      • antidotumm Re: drogi snobizm czy tania oryginalność 28.09.05, 12:06
        Raczej wokol mnie jest malo snobow.
        Ja nie jestem snobem, ale zauwazylam, ze w niektorych sklepach
        podoba mi sie prawie wszystko (np. C&A) a w niektorych
        nic (np. H&M); wiec mam swoje mniej i bardziej ulubione
        marki.
    • antidotumm Re: drogi snobizm czy tania oryginalność 28.09.05, 12:19
      Teraz doczytalam druga czesc pytania - tania oryginalnosc.
      Oczywiscie, ze oryginalnosc !
      Tylko troche o nia trudno: wogole to w moim miescie
      do 2003 roku we wszystkich sklepach bylo TO SAMO;
      zupelnie jakby mieli jedna hurtownie.
      Dopiero po przystapieniu Polski do Unii posypaly sie dobre
      sklepy: Zara, Promod, Carry i wiele wiele innych.
      A fajne rzeczy w lumpeksach to byly, ale na poczatku
      lat 90-tych.
      • sorbet Re: drogi snobizm czy tania oryginalność 28.09.05, 19:16
        Ale nie myślę że te sklepy oferują "oryginalne" (w sensie ciekawe wyjątkowe
        blah blah...) ubrania. Niektóre są nawet ładne, ale to wszystkotongue_out
    • skiela1 Forum Moda 28.09.05, 15:59
      tam mozna znalezc panienki dla ktorych wyglad i metka sa zyciowymi
      problemami.One biedactwa takich wyborow musza codzienne dokonywac.
      • goonia Re: Forum Moda 28.09.05, 19:24
        sa marki i Marki. Ci co nosz Marki to je poznaja z daleka i metka nie musi
        wystawac. Duza kase sie czuje i tyle. I moim zdaniem trzeba znalezc swoj styl
        za 100 zl czy 1000 zl i czuc sie z tym dobrze.
        • sorbet Re: Forum Moda 28.09.05, 19:28
          Ale co to jest "Swój Styl"? Bo dla każdego cos innego.

          Pamiętam fajne zdanie "lubisz jakies ubrania, nosisz je przez caly czas, i to
          jest Twój styl.smile)
          • goonia Re: Forum Moda 28.09.05, 19:45
            smile a gdzie jest powiedziane, ze mam sie ubierac tak jak wszyscy? Ubran nie
            szyje, kupuje w sklepach, normalnych ni jakichs ekskluzywno-artystycznych
            butikach, a jednak tak zestawiam, ze ludzie komentuja, chwala. I to chybe jest
            moj styl umiejetnosc noszenia rzeczy tak, ze wydaja sie byc nieco inne,
            ciekawsze moze?
    • sloggi przewodnik snoba 01.10.05, 21:54
      wiadomosci.onet.pl/1251031,2679,kioskart.html
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka