Dodaj do ulubionych

życie za 5 lat

30.10.05, 19:34
Jak wyobrażacie sobie swoje życie za 5 lat?
Ja będę miała 40 i wyobrażam sobie siebie bez pracy,
ostatecznie przekonaną, ze nie mam talentu
do malarstwa i robienia zdjęć
i w cięzkiej depresji z powodu
ostatecznego rozwiązania kwestii posiadania dzieci.
Obserwuj wątek
    • xysztov Re: życie za 5 lat 30.10.05, 19:58
      Lejdi, czy to jakaś jesienna depresja?
      ja za 5 lat: lat będę mial 38, właśnie rozpocznę studia doktoranckie, będę miał
      duże zakola, mało zmarszczek wink, i chyba będę nadal pracował tam gdzie pracuję
      (i nadal bedę na pracę narzekał).
      pozdrawiam
      • wiedz-ma Re: życie za 5 lat 30.10.05, 20:04

        juz to dzisiaj pisałam smile
        za piec lat bede miec meza, dziecko i pracowac na uczelni
        nie wiem, czy da sie to pogodzic z moja obecna praca, wiec byc moze bede
        musiala z czegos zrezygnowac
        lat bede miec 34...
    • sloggi Re: życie za 5 lat 30.10.05, 20:34
      Nie myslę co będzie za 5 lat, ale wiem co chciałbym aby było.
      • lady.oracle Re: życie za 5 lat 30.10.05, 20:44
        A co chciałbyś, żeby było, jeśli można spytać?
        Za 5 lat zobaczymy, czy się sprawdziło.
        • sloggi Re: życie za 5 lat 30.10.05, 20:45
          Mieć własny pub.
          • rene8 Re: życie 5 lat temu.(przepraszam za zakłócenie) 30.10.05, 22:01
            Wybaczcie małe zamieszanie.Ale mnie naszło na wspomnienie sprzed 5 lat.

            Kiedy to leżałam w szpitalu i modliłam się żeby nie urodzic 1.11.
            I udało się.31.10 urodziłam mojego synka.
            To było wyjątkowe Święto Zmarłych...

            A za 5 lat?
            Pomyślę o tym w nocysmile
            • sloggi Re: życie 5 lat temu.(przepraszam za zakłócenie) 31.10.05, 00:41
              rene8 napisała:
              >
              > A za 5 lat?
              > Pomyślę o tym w nocysmile

              Po tych śledziach to miałaś co innego robić.
    • gagunia Re: życie za 5 lat 30.10.05, 20:39
      Za 5 lat bede prowadzala syna do pierwszej klasy smile
    • skiela1 Re: życie za 5 lat 30.10.05, 20:42
      Za 5 lat?
      Nie wiem,nie mysle o tym.Ciesze sie kazdym dniem bo tak najlepiej...nawet nie
      wiem co bede robic za 2 godziny a co dopiero za 5 latsmile)
    • groha Re: życie za 5 lat 30.10.05, 22:48
      Nie wiem, co będzie za 5 lat. W zależności od nastroju mam różne wizje. Ta
      optymistyczna wygląda mniej więcej tak: wreszcie siedzimy sobie wszyscy razem,
      całą rodziną, pijemy kawkę, wszyscy rżą ze śmiechu nad moją (!) książką, koty
      plączą się nam pod nogami, a nasz wnuk/wnuczka wrzeszczy: siusiu! Na wszelki
      wypadek, wersji pesymistycznych w ogóle nie biorę pod uwagę, żeby w miarę
      zdrowo dożyć takiego właśnie momentusmile
    • chaladia Re: życie za 5 lat 31.10.05, 00:37
      Za 5 lat będę miał lat 54. Mój Ojciec zmarł nie dożywając wieku lat 51 na
      nowotwór. Nie palił, nie pił i uprawiał sport. Jeśli geny nie kłamią, to nie
      mam się co martwić, co będzie za 5 lat. I myślę, że po wynikach kolejnych
      wyborów w RP3 która wkrótce będzie RP4 to nie mam się co martwić, że nie
      zobaczę, bo nic dobrego z tego nie będzie.
      • adhamah Re: życie za 5 lat 31.10.05, 08:21
        ponad 80% czynników prowadzących do onkogenezy to czynniki środowiskowe zależne
        od nas
        same geny nie mogą tak dużo
        smile
    • adhamah Re: życie za 5 lat 31.10.05, 08:22
      za 5 lat będę miał 27 lat, od trzech lat będę mgr inż.
      być może będę za granicą z żoną i dzieckiem. Zarobię już kasę na mieszkanie w
      Wawie,ale odechce mi się wracać bo nie będziemy widzieć sensu w powrocie.
      A może będę sam, bez pracy i perespektyw.
      Oby to pierwsze smile
    • mammutka Re: życie za 5 lat 31.10.05, 15:10
      ja będę miec 34 lata, mąz będzie kończył lezenie najnowszą kuracją na HIV (
      którą do tego czasu już wymyślą). Po tym jak za rok wygram 11 milionów w totka
      będę mogła poświęcić się całkowicie otworzeniu fundacji .
      będziemy mieć nowego prezydenta, nowy rząd, wcale nie trzeba się będzie
      zastanawiać czy wyjechać z Polski aby żyć normalnie.

      o!
      • gwiazda111 Re: życie za 5 lat 31.10.05, 16:12
        za 5 lat będę miała 33 lata, mam nadzieję mieć o połowę mniej problemów wreszcie
        swoje mieszkanie i 2 dzieci narazie mam jedno. ale przede wszystkim ma zamiar
        być o wiele mądrzejsza niż dziś.smile))
    • aankaa któryś z dni za 5 lat 31.10.05, 22:17
      pojedziemy gdzieś na kolację
      będziemy czcić dyplomy naszych dziecek
    • luiza-w-ogrodzie Re: życie za 5 lat 01.11.05, 04:50
      Za piec lat odetchne z ulga, bo moja corka bedzie w wieku, kiedy moze sama
      prowadzic samochod i nie bede musiala jezdzic z nia, jak to wymaga prawo od
      poczatkujacych kierowcow.

      Bede z pewnoscia wiecej sie wloczyc w weekendy po lasach, oceanach, gorach i
      dolinach. Przejde kilka szlakow trekingowych (na poczatek planuje Szlak Inkow w
      Am Pd, Overland Track na Tasmanii i Milford Track na poludniowej wyspie Nowej
      Zelandii). Bede rysowac drzewa napotkane w wedrowkach. Drzewko oliwkowe
      wyhodowane z pestki bedzie juz zajmowac duza doniczke. Wyrosna mi siwe wlosy.
      Naucze sie robic porzadmy obrot na rolkach.

      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie

      ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      • aniutka07 Re: życie za 5 lat 01.11.05, 07:27
        Jak moje życie za pięć lat będzie wyglądało tak jak teraz to sobie w łep
        strzelę. Mam nadzieję, że wreszcie się pozbędę tego samolubnego kredtyna, który
        jest moim mężem i poznam kogoś fajnego. No i znaję wreszcie prace, w której
        mnie nie będą wykorzystywać.
    • jacko35 Re: życie za 5 lat 01.11.05, 10:37
      Za 5 lat dobiję do 44 lat. Tylko coś mi się wydaję, że przy tej intensywności
      życia, emocji, ilości pomyłek w wyborach i decyzjach to dojdę na Powązki
      (chociaż nigdy nie chciałbym tam spoczywać). Kremacja i prochy rozsypać gdzieś w
      brzezinie to by mi odpowiadało. Tylko jeszcze nie teraz, ani za 5 lat.

      A wersja bardziej optymistyczna? Ta sama (od 14 m-cy), jedyna osoba przy boku,
      wąskie grono przyjaciół, domek nad morzem, uzbrojony w wynalazki techniki. W
      gonitwie za blichtrem pogubiłem wszystko oprócz człowieczeństwa, dlatego życzę
      sobie i marzę o wytrwałości i konsekwencji.

      A tak serio - nie lubię wybiegać z planami dłuższymi niż 2-letnie. A już
      szczególnie nie przepadam za ich upublicznianiem. Mogą się nie zrealizować.
    • eulalija Re: życie za 5 lat 01.11.05, 11:29
      Za pięć la będę miała 47, nadal będę pogodna, otwarta, zadowolona z tego co mam
      i nie tęskniąca za tym czego nigdy nie osiągnę.
    • b-beagle Re: życie za 5 lat 01.11.05, 12:38
      Za 5 lat będę wspominać, że byłam młodsza o 5 lat i żalować, że nie można
      cofnąć czasu bo życie tak szybko przemija
      • fedorczyk4 Re: życie za 5 lat 01.11.05, 13:10
        Za 5 lat bede odprowadzac wnucze do zerowki. Patrzec z podziwem na wspaniale
        wyniki corki i syna nr 2 na studiach i chodzic z przyjaciolmi do najlepszej
        knajpy w Warszawie, a jej wlascicielem bedzi syn nr1. Firma ktora otwieramy z
        mezem stanie sie potentatem na rynku i nie bede musiala poraz kolejny zaczynac
        wszystkiego od nowa i dygotac ze strachu na mysl o tym co bedzie za miesiac. I
        jesien bedzie rownie piekna
        • f.l.y Re: życie za 5 lat 01.11.05, 16:12
          chciałabym za 5 lat - mieć tę samą pracę /dobrze płacą smile/, pewnie kupię sobie
          nowy samochód, a ten który mam oddam synowi do zajeżdżenia...
          jeśli zdrowie dopisze, być może porwę się na budowę małego domku pod Warszawą...
          chciałabym też spotkać człowieka, dla którego będę ważna i z którym przyjdzie
          mi się zestarzeć...bo smutno jest być samemu...a syn lada moment wyfrunie...
          marzę o własnej kwiaciarni...ale cos za coś , albo dom albo kwiaciarnia...
          mam nadzieję, że w ciągu tych 5 lat - nie zostanę babcią smile to dla mnie i syna
          chyba stanowczo za wcześnie...
    • lelu Re: życie za 5 lat 01.11.05, 18:13
      Za 5 lat będę sobie stał na pianinie w urnie i bał się, żeby mnie ktoś nie
      zwalił a potem nie wziął odkurzacza i ....
      • grudniowe.slonko Któż to wie ? 02.11.05, 20:59
        W sercu kobiety kłębią się myśli i uczucia, których lepiej nie ukazywać w
        świetle dnia.

        /Heinrich von Kleist/

    • jaworszczanka nie mam zielonego pojecia 02.11.05, 22:06
      jestem w takim momencie zycia (wiele przewartosciowan, nowe doswiadczenia), ze
      jakiekolwiek prognozy nie maja zadnego sensu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka