Dodaj do ulubionych

Pańska skórka [bis]

01.11.05, 15:56
Jak co roku przy okazji święta zrobiłam porządne zapasy tego specyfiku.
Najbardziej zadziwia mnie fakt iż jest to przysmak lokalny i gdzie indziej
mało znany.

Rok temu był tu wątek o skórce ale jakoś nie mogę go znaleźć uncertain
Obserwuj wątek
    • f.l.y Re: Pańska skórka [bis] 01.11.05, 16:00
      mimo 95% podobieństwa...to nie jest ten sam smak, co 15-20 lat temu smile
      • very_famous Re: Pańska skórka [bis] 01.11.05, 16:07
        A jakie były promocje! Na Bródnowskim na przykład sprzedawano: "7 skórek w cenie
        pieciu", "przy zakupie 10 - jedna gratis", "Duże skórki" (To ostatnie akurat
        mogę potwierdzić - wyjątkowo duże).Marketing w tym roku mieli niezły.
      • modern_witch Re: Pańska skórka [bis] 01.11.05, 16:13
        ja też mam wrażenie, że smakuje teraz inaczej i na pewno nie oznacza to,
        że "nie pamiętam dobrze smaku". Coś musiało się zmienić w recepturze chyba.
        Czasem trafiam na "bliższą idealu", ale niestety, raz czy dwa razy trafiłam na
        taką, która miała jakiś chyba syntetyczny bananowy aromat. Okropieństwo.
        A dziś widziałam "odmłodzoną" pańską skórkę - w kolorowych papierkach na Wólce
        sprzedawali...
    • skiela1 Re: Pańska skórka [bis] 01.11.05, 16:05
      A ja wczoraj wieczorem "przerabialam" panska skorke.
      Dowiedzialam sie wlasnie,ze to przysmak tylko warszawski a wyprodukowanie tego
      gniotka to sztuka.Wyprobowanych przepisow jest nieograniczona ilosc,ale zadna
      nie smakuje jak wlasnie ta cmentarna.
      • very_famous Re: Pańska skórka [bis] 01.11.05, 16:08
        Ponoć przepis na taką "cmentarną" jest ściśle strzeżoną tajemnicą.
    • xysztov a co to jest? 01.11.05, 16:10
      bo ja dożywszy lat 33 chyba nie miałem okazji nigdy jeszcze spróbować. a może
      jadłem a nie wiem że?
      doczytałem już, że to lokalny specyfik, czy dużo mnie w życiu ominęło?
      • f.l.y Re: a co to jest? 01.11.05, 16:14
        xysztov napisał:
        czy dużo mnie w życiu ominęło?
        ----
        w życiu, jak w życiu - ale w dzieciństwie pewnie tak smile
        ta słodycz była nieziemska najbardziej w szczenięcych latach smile
      • xysztov już sobie wygooglałem. 01.11.05, 16:15
        i wychodzi na to, że jadłem, ale nie wiedziałem co.
      • modern_witch Re: a co to jest? 01.11.05, 16:17
        kolorowe, lepkie, najpierw twarde jak kamień, potem ciągnące się różowo-żółte
        ulepkowate cudne "paskudztwo", wytwarzane prawdopodobnie w bardzo
        niehigienicznych warunkach, rąbane siekierą i sprzedawane w pergaminowym
        papierzewink
        Wiecie co, jak teraz się zastanawiam, to nie wiem, jakim cudem udało mi się to
        jeść w dzieciństwie, zwykle byłam obwarowana zakazami przed
        wszystkimi "paskudztwami" (dlatego teraz niektóre namiętnie zajadam odbijając
        sobie lata posuchy). Chyba tylko dlatego, ze moja mama też ją lubiwink
        • f.l.y Re: a co to jest? 01.11.05, 16:20
          kiedyś była tylko jednokolorowa, taka kremowa....
          i ten pergamin odlepiał się kawałkami w buzi już... smile

          to jedno ze wspomnień z dzieciństwa, które pielęgnuję smile
          • modern_witch Re: a co to jest? 01.11.05, 16:27
            odrywanie pergaminu po kawałku i wypluwanie (wybaczcie;-P) to i ja pamiętam...
            Ale wydawało mi się, że zawsze trochę rózowości się tam przewijało...
            oczywiście nie tak jak teraz, gdzie ten róż aż w oczy bije... pamiętam, że była
            kremowo-żóltawa, ale chyba trochę różowego zawsze było...
            A który jesteś rocznik? ja 1973wink
        • sloggi Re: a co to jest? 01.11.05, 18:43
          Krakusi mówią na to "trupi miodek" brrrrrrr.
          • very_famous Re: a co to jest? 01.11.05, 20:31
            Nasza nazwa jest bardziej przyjazna dla podniebienia.
            • sloggi Re: a co to jest? 01.11.05, 20:34
              Bez zagłębiania się o jaką skórkę chodzi.
              • very_famous Re: a co to jest? 01.11.05, 20:39
                Bezwzględnie bez zagłębiania.
                • gacus Re: a co to jest? 01.11.05, 20:51
                  zjadłem. nie wiem co jest fajnego w pańskiej skórce- nei wiem skąd ta
                  makabryczna nazwa..no ale cóżwink
    • skiela1 Wspomnienia Prazanki 01.11.05, 16:57
      Wspomina pani Zeneta,rodowita prazanka,ktorej babcia zajmowala sie produkcja
      panskiej skorki.
      "Babcia gotowala panska skorke w wielkim garze,no wolnym ogniu.Wsrod skladnikow
      byla maka ziemniaczana,ogromna ilosc cukru i sok z dzikiej rozy.Pod koniec
      gotowania bardzo delikatnie dodawala do garnka ubite na sztywno bialko.Lekko
      przestudzona mase wylewala na pergamin i nozem dzielila na porcje.
      Nastepnego dnia wyrob byl gotowy,przyjezdzali po niego ludzie,ktorzy handlowali
      nim pod Cmentarzem Brodnowskim i na bazarze Rozyckiego".
    • modern_witch Re: Pańska skórka [bis] 01.11.05, 21:12
      zjadłam dziś osiem sztuk... chyba przesadziłam. Wieczorem na Powązkach
      dokupiłam 5 przepłacając... jeszcze mi 4 na jutro zostały
      • very_famous Re: Pańska skórka [bis] 01.11.05, 21:33
        Własnie zjadłam :] Okrutnie się lepi.
        • skiela1 Re: Pańska skórka [bis] 01.11.05, 21:34
          very_famous napisała:

          > Własnie zjadłam :] Okrutnie się lepi.
          przeciez mordoklejka jestsmile)
          • very_famous Re: Pańska skórka [bis] 01.11.05, 21:52
            > przeciez mordoklejka jestsmile)

            To niech się klei do mordki a nie do papierka.
            • przemyslaw.burkiewicz Re: Pańska skórka [bis] 01.11.05, 22:08
              Pańska Skórka na zawsze kojarzyć będzie mi się z Cmentarzem Bródnowskim.
              Przysmak ten, owijany w pergamin, od zawsze mnie kusił, szczególnie przy
              bramach od św. Wincentego oraz al.Odrowąża. Tradycja stricte bródnowska
              rozszerzyła się nawet na daleką Wólkę Węglową, by tam kusić kolejne pokolenia
              młodych warszawiaków.
              W ciągu tego weekendu "pańskich wyborowych" zjadłem kilka. Zostawiłem sobie
              nawet jedną na dziś wieczór - za chwilę udam się do kuchni (gdzie skórkę
              zbunkrowałem w lodówce) i z namaszczeniem skonsumuję ten warszawski przysmak.
              Pozdrawiam!
    • strzelec-29 Re: Pańska skórka [bis] 02.11.05, 09:19
      A mnie pańska skórka kojarzy się ze złamaną jedynką, na jednym z festynów
      bródnowskich( 8 lat temu). Od tamtej pory nie kupuje.
      Pozdrawiam
    • adhamah Re: Pańska skórka [bis] 02.11.05, 13:43
      ja nawet nie wiem jak to smakuje sad
      muszę za rok poprosić jakiegoś/jakąś Warszawiaka/Warszawiankę o zakupienie smile
      • fedorczyk4 Re: Pańska skórka [bis] 02.11.05, 13:55
        Kiedy po 10 latach "nie bywania" w Polsce wpadlam z pierwsza wizyta, kulinarnie
        mialam jedno w glowie. Odnalezc smaki dziecinstwa. Rzucilam sie na poszukiwanie
        sugusow, oranzady w proszku, marmolady jablkowo-buraczanej i panskiej skorki.
        Traf chcial ze przyjechalm tuz przed zaduszkami, wiec nic nie stanelo na
        przeszkodzie realizacji marzen. Nawet rozsadek. Od tej pory patrzec nawet nie
        moge na te lakocie, tak sobie dogodzilam.
        • anmanika Re: Pańska skórka [bis] 02.11.05, 15:00
          Wygląda na to, że jest to produkt silnie uzależniający. Tak jak ja szalałam za
          tym dziecięciem będąc tak moja córa na wzmiankę, że jedziemy na Powązki
          zawołała:" świetnie, kupię sobie pańską skórke'.
          • reni16 Re: Pańska skórka [bis] 03.11.05, 15:14
            a czy ktoś z Was próbował zrobić pańską skórke? i zna skrupulatny przepis na tą
            pychotke ?
            • skiela1 Re: Pańska skórka [bis] 03.11.05, 17:42
              reni16 napisała:

              > a czy ktoś z Was próbował zrobić pańską skórke? i zna skrupulatny przepis na tą
              >
              > pychotke ?
              Dziewczyny na jednym z forow probowaly to robic,ale nikomu nie wyszlo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka