Dodaj do ulubionych

Kobieta samotna...

14.01.06, 11:25
Niezależna singielka...czy jest zagrożeniem dla obocznych małżeństw, tudzież
mężów koleżanek ?
Obserwuj wątek
    • anula36 Re: Kobieta samotna... 14.01.06, 13:20
      jedne sa inne nie- wszystko zalezy od singielki i tego dlaczego jest sama.
      • lizavieta1 Re: Kobieta samotna... 14.01.06, 14:54
        A wg Ciebie da się jednoznczanie wskazać jedną przyczynę, dla której ktoś jest sam?
        • linnea Re: Kobieta samotna... 14.01.06, 15:18
          Tyle,że mnie nie chodzi o przyczyny samotnego życia, to mój wybór,w każdym
          razie na obecną chwilę.Słyszałam ostatnio,że kobieta samotna jest zagrożeniem
          dla znajomych małżeństw!!!!I nie zawsze mile widziana na imprezach.Mnie to
          śmieszy,ale zagrożone żony trzęsą się ze strachu o swoich mężów.To jakaś
          paranoja !
    • czarnaandzia Re: Kobieta samotna... 14.01.06, 15:16
      Teoretcznie wiele kobiet nie zaprasza na imprezy singielek.Ja w swoim otoczeniu
      mam trzy samotne kolezanki i do głowy by mi nie przyszło,żeby z racji ich stanu
      posiadania nie zaprosic na imprezę.Ale czasem słyszałam od znajomych z pracy,że
      musi byc do pary bo taka singielka tylko chycha,żeby jakiegos faceta
      odbić.Kolosalna głupota jak dla mnie,no ale cóż.Ciekawe jest natomiast to,że
      już singiel-pan nie wzbudza takich oporów.
      • lizavieta1 Re: Kobieta samotna... 14.01.06, 15:24
        Rzeczywiście spotkałam taką kobietę, która zyć nie mogła bez faceta i
        skorzytsała z okazji w postaci osłabienia więzi. Ale uważam, że to kwestia
        jakiego ma się faceta, jak silny jest związek. Jeśli te żony tak trzęsą się ze
        strachu, to jakim zagrożeniem są dla nich np przydrożne prostytutki. Wielu
        facetów np pracuje w miejscach, gdzie są wolne kobiety i co wtedy? A co np z
        nauczycielami albo lekarzami ginekologami?
        • matya Re: Kobieta samotna... 14.01.06, 15:46
          nauczycielami???
          • aniulek.bn Re: Kobieta samotna... 14.01.06, 16:31
            są Singielki i modliszkiwink
          • lizavieta1 Re: Kobieta samotna... 14.01.06, 16:56
            no pewnie, z tymi co uczą w liceum albo akademickimi.
    • gagunia Re: Kobieta samotna... 15.01.06, 00:10
      hmmm.. nigdy nie odczuwalam takiego zagrozenia.
    • adhamah Re: Kobieta samotna... 15.01.06, 00:14
      zależy jakie taka "niezależna singielka" ma plany
      • linnea Re: Kobieta samotna... 17.01.06, 13:35
        adhamah napisał:

        > zależy jakie taka "niezależna singielka" ma plany
        >

        A czemu uważasz ,że zaraz musi mieć jakieś plany?? czy nie może pioprostu być
        sobą? pomijając fakt,że jestem Bi....nie szukam bez przerwy "ofiar"
        • towita Re: Kobieta samotna... 17.01.06, 14:39
          Trzęsę się ze strachu o mojego męża, jak jest ślisko a on wraca samochodem, jak
          jest chory itp. Mam samotne koleżanki i te, które lubię chętnie zapraszam do
          domu. Nie wyobrażam sobie, że radość spotkania miałby mi popsuć strach.
          • fedorczyk4 Re: Kobieta samotna... 17.01.06, 14:48
            A może jest to wspomnienie z czasów w których samotność kobiety była wsydliwa.
            Rozwódki, stare panny, nie były osobami comme il faut. Kiedy jeszcze, jako
            rozwódka mieszkałam we Francji, miałam przyjaciół którzy zapraszali mnie
            jedynie jeśli mieliśmy być oni i ja, ale nigdy kiedy mieli większe grono
            znajomych małżeńst.
    • candy29 Re: Kobieta samotna... 17.01.06, 14:55
      Nie zawsze jest, ale często ponosi konsekwencje lęku innych przed tym, że może być.
    • halpa Re: Kobieta samotna... 17.01.06, 16:08
      no tak , samotne są zagrożeniem , a męzatki się czają i wykorzystują sytuację na
      imprezach "zparowanych" i tak nikt się nie pokapuje kto z kim...
      znam samotne kobiety i same niechętnie chadzają na imprezy gdzie tylko pary są
      mile widziane
      a jak to jest z singlami? czy Was też nikt nie zaprasza?
      • antidotumm Wstyd i hanba 17.01.06, 16:24
        Znane mi singielki maja zasady i nie tykaja zonatych facetow.
        Absurdalne, anachroniczne i skandaliczne uwazam deprecjonowanie kogos, bo jest
        niezamezny.
        • fedorczyk4 Re: Wstyd i hanba 17.01.06, 16:25
          Zwłaszcza że zjawisko nie dotyczy singli "pci" męskiej
          • linnea Re: Wstyd i hanba 17.01.06, 18:32
            Całkowicie nie interesują mnie żonaci mężczyżni,za dużo problemów mają.Tyle że
            ich żony nijak tego zrozumieć nie mogą,natomiast same ....a zdarzyło to się
            poprostu mnie podrywały..Smieszne co?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka