Dodaj do ulubionych

Cała Polska bije dzieci

27.02.06, 15:58
Jestem po lekturze reportażu z Dużego Formatu:
serwisy.gazeta.pl/df/1,34467,3182710.html
Niestety jest to prawda, smutna i tragiczna.
Byliście bici, nie katowani, tylko bici. Zaraz ktoś napisze o "zwyczajnych
klapsach" - takie też mam na myśli. Dostaliście od kogoś bliskiego w twarz
przed ukończeniem 15 roku życia? Pamiętacie to nadal, bo to w każdym zostaje.
Obserwuj wątek
    • carrramba Re: Cała Polska bije dzieci 27.02.06, 17:44
      Nigdy w życiu nie byłam bita, nigdy w życiu nie dostałam klapsa. Raz zarobiłam
      ścierką, i to wszystko /chyba jakbym dostała wtedy w tyłek, to tez bym sie nie
      pogniewała/.
      ps
      sama rowniez nie biłam, nie potrafie bic.
      • carrramba Re: Cała Polska bije dzieci 27.02.06, 17:46
        Oj, ale sklamalam wink Raz dalam w twarz. Facetowi, w kawiarni. Potarł czerwony
        policzek i powiedział "dziekuje". Miałam powód smile
    • tomek854 Re: Cała Polska bije dzieci 27.02.06, 18:47
      Ja tam dostałem parę razy klapsa w życiu, i akurat uważam, ze wyszło mi na zdrowie. Ale to jest raczej zastępcza metoda - kiedy nie ma czasu, żeby usiąść i tłumaczyć. Już kiedyś o tym rozmawialiśmy w s@lonie smile.
    • drzazga1 Re: Cała Polska bije dzieci 28.02.06, 00:32

      "- Kacper nie będzie trzaskał drzwiami do łazienki nie dlatego, że zrozumiał,
      dlaczego ma tego nie robić - mówi Jolanta Zmarzlik. - Kacper nie będzie
      trzaskał, bo się wycofał. Jego ciekawość świata została zbombardowana. Przestał
      się więc rozwijać intelektualnie i emocjonalnie. Boi się ruszyć, by nie dostać
      po łapach, by nie usłyszeć, że jest niczym. "

      Moj przypadek.
      Jako dziecko nie bylam katowana, bita owszem (klasyka - klapsy, pasek). Niezbyt
      czesto, bo bylam grzecznym dzieckiem - niestety, latwo bylo mnie wytresowac:/,
      do dzis usiluje przestac byc grzeczna pierdola.
      W sumie wiem dlaczego - inaczej chyba nie umieli, ale glupota dla mnei nie jest
      usprawiedliwieniem.
      Ciekawe, ze skonczylo sie kiedy podroslam i ostrzeglam, ze nastepnym razem
      oddam. I naprawde bym oddala, tak samo jak przywalilabym chuliganowi
      atakujacemu mnie na ulicy. Bez namyslu.
      • hiroszima13 Re: Cała Polska bije dzieci 28.02.06, 07:54

        Hmm tego chyba się nie da zapomnieć.
        Ja w każdym bądź razie pamietam. Tak samo jak drzazga kiedyś zgroziłam
        ze oddam, czy pomogło?? Może poprostu nie wypadało znęcać sie nad "dorosłym".
        Kiedyś trzeba stawić czola przeciwnikowi, nawet gdy nim jest rodzic.
        • towita Re: Cała Polska bije dzieci 28.02.06, 08:55
          Mój tato nie uderzył mnie nigdy (chociaż myślę, że czasem zasłużyłam). Kocham
          go i szanuję najbardziej na świecie.
          Biła nas mama. Nie było to jakieś katowanie, ale też nie tylko machnięcie
          ścierką. Mam 3 siostry i kiedy czasami wspominamy dzieciństwo (i lanie) to
          nasza mama wpada w histerię, obraża się i twierdzi, że absolutnie nas nie
          biła. Powiedzcie jak to możliwe?
          • carrramba Re: Cała Polska bije dzieci 28.02.06, 09:17
            Możliwe. Wstydzi sie tego, nie chce o tym pamietac.
            • anmanika Re: Cała Polska bije dzieci 28.02.06, 09:50
              Straszny ten artykuł. Po nim się zastanawiałam po co ci ludzie mają dzieci,
              chyba tylko po to by mieć na kim się wyżyć.
              • fedorczyk4 Re: Cała Polska bije dzieci 28.02.06, 10:30
                Nie byłam bita. Klapsy w tyłek nie wywołały we mnie traumy i nie uważam ich za
                bicie. Moich dzieci starałam sie nie bić. Piszę starałam, bo nie zupełnie mi to
                wyszło. Młodsza dwójka dostała kilka klapsów, które mozna policzyć na palcach
                jednej ręki. Niestety najstarszy syn i był dzieckiem z "problemami"
                polegajacymi w dużej mierze na potężnej sile autodestrukcji i niestety potrafił
                tygodniami pracować nade mną żeby doprowadzić mnie do wybuchu. Dlaczego tak,
                nigdy nie udało się do końca stwierdzić. Pedopsychiatrzy z którymi miałam do
                czynienia przez 10 lat, prawie na codzień, nie potrafili znaleźć do niego
                klucza, gorzej nimi też manipulował. Ale wracając do sedna, kiedy po tygodniach
                cierpliwego tłumaczenia, wyciszania i pracy nad nami, dopadł mnie na ulicy
                sklepikarz, powiedział i udowodnił że mój syn od miesięcy kradnie, dostałam
                szału i spuściłam mu manto. Dostał po tyłku pasem. I do końca życia tego nie
                zapomnę i nie daruję sobie.
                • warszawianka_jedna Re: Cała Polska bije dzieci 28.02.06, 11:49
                  fedorczyk4 napisała:

                  > kiedy po tygodniach
                  >
                  > cierpliwego tłumaczenia, wyciszania i pracy nad nami, dopadł mnie na ulicy
                  > sklepikarz, powiedział i udowodnił że mój syn od miesięcy kradnie, dostałam
                  > szału i spuściłam mu manto. Dostał po tyłku pasem. I do końca życia tego nie
                  > zapomnę i nie daruję sobie.


                  ja też bym nie wytrzymała.
                  • martolka Re: Cała Polska bije dzieci 28.02.06, 12:26
                    Oberwalam pare razy, owszem, za kazdym razem zasluzylam na to - co ciekawe, ja
                    pamietam siebie jako lobuziaka, ale mama mówi ze bylam bardzo grzecznym
                    dzieckiem... Co nie przeszkadza temu, ze pasek byl w robocie, plus raz
                    oberwalam w twarz - tylko raz i mama miala straszne wyrzuty sumienia. Mysle, ze
                    obie pamietamy te sytuacje bardzo dobrze. Jakies ziarnko zalu gdzies tam jednak
                    siedzi w srodku.
          • bubster Re: Cała Polska bije dzieci 01.03.06, 09:01
            kiedy czasami wspominamy dzieciństwo (i lanie) to
            > nasza mama wpada w histerię, obraża się i twierdzi, że absolutnie nas nie
            > biła. Powiedzcie jak to możliwe?


            moi też twierdza że nigdy mnie nie bili, hehe
            a ja pamiętam rozpaczliwe zamykanie drzwi od kuchni i szarpanie się z mamą, z
            głupią nadzieją że tak mi się upiecze...

            potem im nagle przeszło i nagle zaczeli uważać, ze dzieci się nie bije

            za to wprowadzili terror psychologiczny

            nie lubię jeździć do domu...
    • antidotumm Re: Cała Polska bije dzieci 28.02.06, 12:42
      Ten temat to moj czuly punkt.
      Bicie dzieci, ktore w krajach zachodu przetrwalo jedynie w rodzinach z marginesu
      spolecznego, ma sie w Polsce swietnie: sposrod moich znajomych bija lekarze,
      naukowcy...
      • rene8 Re: Cała Polska bije dzieci 28.02.06, 13:02
        Jak już pisał Tomek (Oryś)dość "wnikliwie "ten temat przerabialiśmy na salonie.

        Ja od tamtego czasu zrozumiałam jedno. Uderzenie dziecka (klaps) to wynik
        bezradności,bezsilności a czasami troski(tak,tak) rodzica.
        Sama pamiętam dobrze kiedy i za co dostałam w dziciństwie. I wiem,ze rodzic
        zrobił to abym moze zrozumiała ważne rzeczy to na "własnej skórze" bo środki ni
        diabła do mnie nie przemawiały.
        Jeżeli tłumacze na wszystkie mozliwe sposoby mojemu synowi,ze nie wolno sie
        bawić ogniem,a on mnie podpuszcza i patrzy co zrobię a przy tym ma niezłą
        zabawę bo ja po raz enty tłumacze i prosze.To za 10 razem dostanie klapa.
        To wyraz mojej bezsilności.

        Niedawno w Mieście Kobiet był program n/t.
        Jak ktoś oglądał to ja jestem taką Anją Ortdonx.

        Każdy klaps moich rodziców miał podstawy.
        Nie było tego dużo ,ale wiem,ze przegiełam i wiedziałam ,ze na pogadance sie
        nie skończy.
        Bardzo bym chciała,nie dawać klapsów mojemu dziecku.
        Ale dziecko ,dziecku nierówne (vide syn Fedorczyk) i niestety nasze emocje też.
        • rene8 Re: Cała Polska bije dzieci 28.02.06, 13:21
          Dodam jescze,ze nie ma wątku " Cała Polska gnębi psychiczne dzieci".

          Moja sąsiadka ma synka ,którego notorycznie wyzywa: ty idioto, jesteś
          nienormalny, kretynie jeden, debil to mało co myśle o tobie, jesteś
          popieprzony,zejdz mi z oczu ośle.
          Owszem pewnie mu sie też obrywa. Ale te wyzwiska to chyba gorsze niż 10 krotne
          spokojne tłumaczenie i przysłowiowy klaps.
          Dziecko ma 6 lat. A słysze to od 2!(jak sie wprowadzili).
          To już nie jest bezsilność. To wyładowywanie własnych frustracji.
          • fedorczyk4 Re: Cała Polska bije dzieci 28.02.06, 13:48
            Masz rację Rene, to jest coś co może podciąć skrzydła na zawsze. Inna sprawa że
            w 9 przypadkach na 10 lanie i poniżanie idą w parze.
            • rene8 Re: Cała Polska bije dzieci 28.02.06, 13:55
              Właśnie!
              Ale mówi sie tylko o biciu. I to biciu w formie katowania dzieci.
              bicie dzieci to skrajność, patologia , problemy rodziców.
              Ale ile jest dzici ,które nie maja siniaków na ciele?
              Tylko w sobie.
        • tomek854 Re: Cała Polska bije dzieci 28.02.06, 16:04
          > Ja od tamtego czasu zrozumiałam jedno. Uderzenie dziecka (klaps) to wynik
          > bezradności,bezsilności a czasami troski(tak,tak) rodzica.

          No własnie, do tego chyba doszliśmy.

          Jeszcze mieliśmy taką sytuację, kiedy np. nie ma czasu dziecku tłumaczyć - tak jak to mówisz z tym prowokowaniem. Jezeli miałbym do wyboru, ze dzieciak dostanie klapsa, albo sie posunie o włos za daleko i wleci pod tramwaj, a nie mam czasu mu tłumaczyć...
    • wiedz-ma Re: Cała Polska bije dzieci 28.02.06, 19:06
      ano pare razy zdarzylo mi sie dostac klapsa i za kazdym razie bylo w podobnych
      okolicznosciach - no coz, juz jako dziecko mialam tendencje do wyprobowywania
      cudzej cierpliwosci i sprawdzania, jak daleko sie posune i doprawdy, nie bylo
      na to innej metody wink
      z bitych dzieci niestety wyrastaja bijacy rodzice, spirale przemocy latwo
      nakrecic, trudno przerwac, co nie znaczy, ze sie nie da ...
    • llukiz Re: Cała Polska bije dzieci 28.02.06, 22:12
      to całe bicie to jest przereklamowana sprawa. Czy zdarzyło się wam brać udział w
      bójce albo zostać pobitym na ulicy? Jeśli ktoś was bije na serio, to włączają
      się mechanizmy obronne i nic nie boli. A jak rodzic bije dziecko, to dziecko
      wie, że rodzicowi nie chodzi o zrobienie krzywdy i wtedy odczuwa ból. Tylko że w
      pewnym wieku (10 lat?) ból przestaje być czymś strasznym. Pojawiają się w życiu
      człowieka dużo gorsze rzeczy niż ból. Dlatego bicie przestaje być karą dla
      10-olatak. Oczywiście mówimy cały czas o karach cielesnych, a nie o katowaniu.
      • drzazga1 Re: Cała Polska bije dzieci 01.03.06, 03:54
        llukiz napisał:

        > to całe bicie to jest przereklamowana sprawa. Czy zdarzyło się wam brać
        udział
        > w
        > bójce albo zostać pobitym na ulicy? Jeśli ktoś was bije na serio, to włączają
        > się mechanizmy obronne i nic nie boli.

        Nie masz racji. Jesli zostaje napadniety ktos, kto nie umie sie bronic - nie
        pisze o umiejetnosciach Jeta Li, tylko psychice, to na pewno go boli. A jezeli
        ofiara przechodzi do kontrataku, owszem, potezny kop adrenaliny stlumi bol, aby
        nie rozpraszal - mechanizm przetrwania. A nastepnego dnia czlowiek ze
        zdumieniem oglada since i jeczy przy probie zmiany pozycji z lezacej na
        jakakolwiek innasmile


        > A jak rodzic bije dziecko, to dziecko
        > wie, że rodzicowi nie chodzi o zrobienie krzywdy i wtedy odczuwa ból.


        Ponowne nie. Male dziecko nie analizuje sytuacji. Agresja osoby, od ktorej
        oczekuje sie naturalnego wsparcia i ochrony wywoluje strach. Krzywdy? Jaka jest
        granica poczucia krzywdy u dzieci? Polamane zebra, wstrzas mozgu czy wystarcza
        pregi po pasie na pupie, nogach?

        Tylko że w pewnym wieku (10 lat?) ból przestaje być czymś strasznym. Pojawiają
        się w życiu
        > człowieka dużo gorsze rzeczy niż ból. Dlatego bicie przestaje być karą dla
        10-olatak.


        I znow sie nie zgodze. Starsze dziecko moze nieco uodpornic sie na bol
        fizyczny, ale bicie odciska sie bolem na psychice, takze 10-latka.


        > Oczywiście mówimy cały czas o karach cielesnych, a nie o katowaniu.


        Nie pisze o katowaniu, tylko o "normalnym" laniu - wlasnie, gdzie jest
        granica "normalnego" karcenia? Klaps gola reka w tylek? Trzepniecie po
        glowie? "nakrecenie" ucha? No gdzie?

        Zeby bylo jasne - zwolenniczka wychowania "bezstresowego" nie jestem. Gdybym
        miala swoje dziecko to obawiam sie, ze w pewnych sytuacjach przewiesilabym
        przez kolano i klapa dala, np. gdyby mi kilkulatek uciekal na jezdnie i nic do
        neigo nie docieralo - choc akurat mam z tym pewne doswiadczenie i najlepiej
        dziala wziecie pod pache jak szczeniaka, nogami w powietrzu moze sobie majtacwink
        • towita Re: Cała Polska bije dzieci 01.03.06, 08:22
          Akurat wczoraj przeprowadziłam eksperyment. Mam dwóch synów. Młodszy korzysta
          jeszcze z pampersów. No i wczoraj wieczorem moi chłopcy (9 lat i 2 lata)
          urządzili sobie bitwę. Rozwalili całą pakę (60 sztuk) pampersów, podrzucali je
          do góry, rzucali w siebie nawzajem. Prosiłam, błagałam starszego syna bo on był
          motorem całej akcji. W końcu próbowałam tłumaczyć, że to są nasze pieniądze, że
          to tak jakby mi wyjął 50 zł z portfela i wyrzucił. I co usłyszałam ?
          - no i fajnie.
          Po forumowej lekturze powstrzymałam się przed klapsem (chociaż normalnie pewnie
          by oberwał).
          Wyszłam po prostu z pokoju, po jakichś 15 minutach winowajca pozbierał na kupkę
          pampersy.
          I wiecie co zrobiłam. Wzięłam pudełko z klockami i ludzikami Lego i
          porozwalałam na całej podłodze.
          Nie potrafię opisać rozpaczy mojego syna. Zbierał swoje skarby zapłakany,
          zasmarkany i wściekły. Myślę, że on wolałby chyba dostać klapsa.
    • skorpioniczka Re: Cała Polska bije dzieci 01.03.06, 10:13
      Mając lat coś ok 7 i będąc na wsi razem z kuzynką "paliłyśmy" papierosy w
      dojrzałym owsie. Przyuważyła nas moja matka. Uciekłam do dziadka, ale musiałam
      powiedzieć co się stało. Dostałam raz, jeden jedyny raz. W twarz. Dziadek
      płakał bardzo długo, że mnie uderzył. Lekcję pojęłam skutecznie. Zaczęłam palić
      będąc dorosłą i zamężną osobą. A dziadka i tak kocham najbardziej na świecie.
      Mój syn też dostał klapa raz (miał 4 lata teraz ma 15), jak rzucił się przed
      sklepem na chodnik, bo nie chciałam mu kupić zabawki. Chyba wystarczyło, bo
      kłopotów żadnych z nim nie mam. A córka na swoje 13 lat jeszcze nie zasłużyła.
      • thistle Re: Cała Polska bije dzieci 01.03.06, 10:47
        Ścierka za wyżeranie ciasta makaronowego - raczej straszak(rodzaj sportu-
        zwiniemy szybiej czy mama machnie?) Klaps od taty był rzeczą tak przerażającą,
        że nigdy nie nastąpił - samo widmo było najlepszym straszakiem. Zresztą,
        byliśmy grzecznymi dziećmi.
        Gdy miałam 10lat wykręciłam numer,który w wykonaniu mojej córki przyprawił by
        mnie o zawał. Dostałam od matki klapsa, i byłam wściekła (llukiz,to nie chodzi
        o ból - 10 latki mają już własne poczucie godnosci). Po wszystkim powiedziałam,
        ze wiem, ze nabroiłam,ale jeszczeraz mnie ktoś uderzy to pójde do sądu, bo w 5-
        10-15 mówili, ze za to sie idzie do wiezienia. Ani ja,ani zadne z rodzenstwa
        nie dostało po tym klapsa.
        ( za to ojciec zawsze powtarzał - "jeśli was z papierosem zobacze, to
        chobyście 25 lat i dwójkę dzieci mieli - przez kolano przełożę i tyłek zleje!!!)
        Ja mam ten komfort,ze z moimi Maluchami absolutnie mozna sie dogadać po
        dobroci. Tylko w sprawie palenia cytuję dziadka wink
        • towita Re: Cała Polska bije dzieci 01.03.06, 11:09
          A ja pamiętam bezsilność kiedy mój syn mając tak ze trzy lata nie chciał
          zaczekać na Mikołaja. Na imprezę zabrali nas znajomi. Ich córeczka jak aniołek
          a to moje diabolo cuda odstawiało m.in. rzucało się na ziemię. Bezsilność brała
          się z tego, że do domu wrócić nie mogłam a zlać też go nie mogłam bo miał gruby
          kombinezon.
          • rene8 Re: Cała Polska bije dzieci 01.03.06, 11:45
            informacje z ostatniej chwili:"
            Zaraz mnie szlag trafi i go stłukę.
            Jest tak przekorny i uparty,ze moja cierpliwoć,prosby,groźby i zmiany tematu są
            na granicy wytrzymałości.
            Chodzi o skakanie z krzeseł i łózek(ponowne widmo jego złamanej ręki jest
            przerażające).

            A on drze się wniebogłosy,ze "on w takim razie wychodzi z tego domu" i dyla na
            korytarz w rajstopach. Dodatkowe atrakcje dzwiekowe jakbym go ze skóry
            obdzierał. A ja za nim nawet nie wychodzę. Więc sie dzre. Wyglądam i prosze
            zeby wrócił,drze się jescze głosniej.
            Mieszkam na parterze,wszyscy wchodzący do bloku maja przedstawienie.
            W końcu sie rozpłakałm. Wrócił i sie nie odzywa. Zglada właśnie do pokoju.
            Niezwracam na niego uwagi.

            Obyło się bez klapsa. Postawił na swoim.
            A ja się czuję i tak do dupy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka