Dodaj do ulubionych

Komórka a dobre wychowanie

17.03.06, 20:10
Komórka nie tylko chamom i prostakom odbiera ryzy dobrego wychowania. Rozmowy
odbywają się bez skrępowania w miejscach, które raczej nie są najwłaściwsze do
takiego działania. Wielu ludzi ryczy przez telefon w bankach, kościołach,
autobusach oraz urzędach. Czy to jeszcze brak wyczucia czy też już zwyczajna
słoma z butów?
Obserwuj wątek
    • tomek854 Re: Komórka a dobre wychowanie 17.03.06, 20:17
      znak czasu może po prostu. Coraz szybciej pędzimy, skoro jesteśmy łapalni w każdej chwili, to w każdej.

      Ja tam z tramwaju nie dzwonię nigdzie, ale jak ktoś do mnie zadzwoni - odrzucać? Też nie za ładnie...
    • skiela1 Re: Komórka a dobre wychowanie 17.03.06, 20:30
      Jezeli ktos robi zakupy i w tym samym czasie ryczy na pol sklepu to nietety ale
      ...."sloma"

      Ps.w ubieglym tygodniu przywiazali mnie do komorki(corka kupila nowa a ja
      dostalam w spadku).Ale im zastrzeglam...nie odbieram..jedynie sprawdzam wiadomosci..
      • pep-per Re: Komórka a dobre wychowanie 17.03.06, 20:57
        Kiedyś w kościele zaczął dzwonić telefon. Okazało się, że zadzwonił telefon...
        księdza, który właśnie odprawiał mszę...
      • rene8 Re: Komórka a dobre wychowanie 17.03.06, 21:04
        Tam gdzie pracuję "wszystkim się spieszy"...
        Ale podejdzie Ci taki/taka do kasy, kolejka wychodzi z budynku,a ja czekac mam
        aż skończy tłumaczyc komus : jak przygrzać gołąbki w mikrofali, gdzie teraz
        jest i co robi , jak dojechać do centrum, co będzie robić dziś wieczorem,że
        będzie za pół godziny...itp.

        Cholery mozna dostać!
        Ja mam być miła i uprzejma dla klienta.
        Ale ostatnio do pewnej pani powiedziałam "że jak skończy to nich stanie w
        kolejce ". O jak szybko skończyła!
        I zaczęła wywody n/t mojej uprzejmosci.
        Miała pecha. Zakrzyczeli ją ci co za nią stalitongue_out

        Kultura chyba nadal obowiązuję?
        Tylko moze za cicho n/t rozmów przez komórki?
    • koczisss Re: Komórka a dobre wychowanie 17.03.06, 22:13
      Przyznaj się, sam rozmawiasz tylko w zaciszu domowym?
      Coś mi się nie wydaje.
      Oczywiście w kościele raczej nie wypada, ale w autobusie?
      Może jeszcze powiedz, że na ulicy też jest nieteges, w lesie również, bo
      zwierzaczki pouciekają!
      Tylko w czterech ścianach jest oki, ale w takim razie po co mi wtedy komórka?
      Stacjonarny bym se sprawił!
    • filifionna Re: Komórka a dobre wychowanie 17.03.06, 22:49
      Rozmowy telefoniczne w kościele, w kinie, czy w teatrze są dla mnie zwyczajnym
      brakiem wychowania.Nawet nie tylko rozmowy ale dzwonki brzęczące z coraz to
      innego końca sali...może mimo młodego wieku jestem staroświecka ale są miejsca
      gdzie telefon ma być wyłączony/wyciszony!Ale autobus?Czy inny środek
      komunikacji miejskiej...znak czasów.Ostatnio w ogole myślę ,że telefon
      komórkowy ogranicza wolność-nawet wyłączony(bo pozniej trzeba się tłumaczyć
      dlaczego sie było poza zasięgiem).Z lekkim przerażeniem zauważam jak taki mały
      przedmiot wpływa na zachowanie.Kiedyś jeśli się z kimś umawiałam np.o 14;00 to
      i ja i ktoś byliśmy punktualni...teraz wystarczy wysłać eskę"będę trochę
      pozniej"więc nawet spoznienia stają się usprawiedliwione bo przecież
      powiadomilismy.Przyznaję ,że życie towarzyskie sprzed doby telefow i innych
      Internetów wymagało więcej zaangażowania.Teraz wszystko mamy na wyciągnięcie
      ręki, umównienie się ze znajomym nie wymaga od nas żadnego zaangażowania.A
      szkoda.Szybkie jedzenie, łatwe wrażenia, szybkie znajomości...Gdzie my się
      wszyscy tak spieszymy?
      • tomek854 Re: Komórka a dobre wychowanie 17.03.06, 22:52
        Ja tak z ciekawości: jesteś z Poznania, Gorzowa albo coś? (potem CI powiem, dlaczego pytam)
        • filifionna Re: Komórka a dobre wychowanie 17.03.06, 22:56
          Jeśli pytanie było skierowane do mnie to niesmile
          • dimanche Re: Komórka a dobre wychowanie 18.03.06, 09:34
            Jak się czeka na odp. w spr. pracy trudno nie odebrać w autobusie czy nawet
            sklepie.
          • tomek854 Re: Komórka a dobre wychowanie 19.03.06, 19:52
            Tak do Ciebie. Bo wszyscy moi Poznańscy znajomi i przyjaciele ( i tylko tamtejsi) mówią "puszczać eskę" i się zastanawiam, czy to jakieś lokalne powiedzonko jest wink
            • filifionna Re: Komórka a dobre wychowanie 19.03.06, 20:11
              Po Twoim pytaniu zaczęłam się zastanawiać czy przypadkiem nie używam
              wyrażeń "gwarowych"big_grin.W Katowicach też się mówi "eska".Reszta Polski mówi
              inaczej?winkNigdy nie zwróciłam uwagi.
    • rafi.raf Re: Komórka a dobre wychowanie 19.03.06, 08:50
      czesto korzystanie z komorki "wszedzie" jest zlym wychowaniem. zauwazylem
      zdziwienie wielu osob gdy zaczalem informowac, ze nie odbieram komorki gdy
      jestem w drodze (nie jakos programowo, po prostu wlaczam tryb "milczacy").
      czeste korzystanie z komorki to objaw bycia (lub checi bycia) "na smyczy" - dla
      mnie ochory objaw, poniewaz nie lubie byc kontrolowany (i stresowany)
      • koczisss Re: Komórka a dobre wychowanie 19.03.06, 21:24
        To zrezugnuj z komórki i po kłopocie!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka