skiela1
23.03.06, 19:56
Rozdrażnienie, osłabienie, zmęczenie, bóle głowy, spadek odporności – tak nasz
organizm reaguje na nadchodzącą wiosnę. Objawom przesilenia wiosennego można
zaradzić, wprowadzając zmiany w diecie i trybie życia.
– Proces adaptacji do nowych warunków trwa około 2-3 tygodni – przypomina
prof. Ludmiła Borodulin-Nadzieja, kierownik Katedry i Zakładu Fizjologii
Akademii Medycznej im. Piastów Śląskich we Wrocławiu.
Nieciekawe samopoczucie jest skutkiem procesów przestawiania się organizmu z
jesienno-zimowego, „jałowego” biegu na rytm wiosenno-letni. Zmienia się
wówczas sposób funkcjonowania układu krążenia, tętno, częstość oddychania oraz
poziom hormonów, które wpływają na nastrój.
Aktywnie, agresywnie
Jak podkreślają specjaliści, aby wygrać z przesileniem wiosennym, dobrze jest
też dbać o wypoczynek i spać przynajmniej osiem godzin na dobę. Pozwoli to
szybko się zregenerować i odzyskać energię.
– Co ciekawe, problemów związanych z wiosennym przesileniem nie odczuwają
ludzie o wysokim poziomie agresji. Najgorzej zmiany te znoszą osoby starsze i
słabe – wyjaśnia prof. Borodulin- Nadzieja.
– Najlepszą metodą na przejście tego okresu jest aktywność. Nie należy
poddawać się, podsypiać. Jako fizjolog zalecałabym umiarkowany wysiłek
fizyczny, np. pozornie banalne spacery. One skutecznie pomogą nam osiągnąć
równowagę – radzi.
Wojna na witaminy
Zmiany w diecie powinny polegać przede wszystkim na zastąpieniu tłustych
mięs, zawiesistych sosów i zup na rzecz potraw, zawierających duże ilości
warzyw i owoców (fot. arch.)
Fizjologiczną ceną, jaką płacimy za wiosenną gotowość do działania jest spadek
odporności. Najlepiej byłoby oczywiście unikać infekcji, np. nie kontaktując
się w tym czasie z osobami chorymi. Można też sięgnąć po zestaw witaminowy,
ale najlepiej zadbać o zdrową dietę.
Jej zdaniem, na wiosnę najlepiej korzystać z warzyw mrożonych, które są o
wiele bogatsze w wartości odżywcze, witaminy i składniki mineralne niż
przechowywane całą zimę warzywa korzeniowe. Warto też sięgać po owoce
importowane – bogate w witaminę C cytrusy i banany. Owoce krajowe o tej porze
roku nie mają zbyt wielkiej wartości.
– W jadłospisie warto też uwzględniać kiełki, które stanowią źródło cennych
witamin i składników mineralnych. Można je kupić lub hodować w domu. Samemu
możemy też hodować natkę pietruszki i szczypiorek – wylicza Makarewicz. –
Naszą odporność poprawiają także mleczne, fermentowane napoje, zawierające
żywe kultury bakterii – dodała dietetyk.
Oby do lata