Cyganie a analfabetyzm

05.05.06, 14:37
Z Wirtualnej Polski:
Adam G. wśród Romów nie jest wyjątkiem. Siedemnastolatek podejrzany o
zabójstwo belgijskiego rówieśnika, Joe Van Holsbeecka, nie potrafi pisać ani
czytać. W całej Unii Europejskiej Cyganie żyją na marginesie społeczeństwa -
pisze w "Rzeczpospolitej" Jędrzej Bielecki.

W opublikowanym wczoraj raporcie unijne Centrum Badania Rasizmu w Wiedniu
twierdzi, że "żadna społeczność nie jest bardziej dyskryminowana" niż dziesięć
milionów europejskich Romów.




REKLAMA Czytaj dalej





W naszym kraju więcej niż połowa cygańskich dzieci nie chodzi do szkoły -
przyznaje prezes Stowarzyszenia Romów w Polsce Roman Kwiatkowski. Ortodoksyjne
rodziny obawiają się, że nauczyciele będą próbowali wykorzenić cygańskie
tradycje u ich dzieci. Tak było z rodzicami Adama G.

W Hiszpanii, gdzie Romów mieszka kilkanaście razy więcej niż w Polsce, trzy
czwarte młodzieży nie daje sobie rady w szkole. W Czechach tylko co czwarte
cygańskie dziecko kończy szkołę podstawową w terminie - zaznacza autor artykułu.

Brak wykształcenia jest główną przyczyną nędzy Cyganów - uważają unijni
eksperci. W Polsce przytłaczająca większość z nich nie ma legalnej pracy.
Bruksela chce pomóc, ale robi to mało skutecznie. Polsce przekazała 8 mln zł
na "podtrzymanie tradycyjnych zawodów romskich kobiet". Czyli, jak mówią sami
Cyganie, sztukę wróżenia z ręki i kart. (PAP)
    • warszawianka_jedna Re: Cyganie a analfabetyzm 05.05.06, 15:11
      no nędzy wśród cyganów to ja akurat nie zauważyłam, od zawsze pamiętam ich w
      mercedesach. Oczywiście nie sposób prowadzić legalnego interesu bez
      umiejętności czytania i pisania. Ale dobrze liczyć to oni potrafią.
      Dla mnie, cyganie sami się dyskryminują, bo nie chcą się zasymilować ze
      społeczeństwem, w którym żyją.
      Byłam na festiwalu romskim w Ciechocinku. Dzieci wyglądające jak "stere
      malutkie", obwieszone złotem. Faceci z brylantyną na wlosach, wyłącznie w
      czarnych garniturach.
      To własnie oni kpią sobie z prawa kraju, w którym mieszkają, lekceważą
      wszystkie obowiązki.
      Ostatnio czytałam artykuł we Wproście, o małżeństwach nieletnich romów, które
      są oczywiście nielegalne. 12-latki rodzą dzieci. A król cyganski tlumaczy, że
      to dlatego że w przeszłości jako niewolnice, dziewczynki były gwałcone
      przez "panów", więc wcześnie zaczęto wydawać je za mąż. Szkoda, tylko, że nie
      zauważył, że mamy XXI wiek i w europie nie ma przypadków niewolnictwa.
      Sami staczają się na margines i narażają na nietolerancję, moją również.
      • umfana analfabetyzm=rasizm... i inne uwagi na temat Romów 05.05.06, 15:46
        Polecam też:
        1. oświadczenie na temat zabójstwa Belga wydane Stowarzyszenia Romskiego w
        Polsce. Ciekawe że w tym wypadku Cyganom zależy na naszym obywatelstwie ;o)))
        www.stowarzyszenieromow.hg.pl/
        2. wywiad z rodziną mordercy, gdzie zamordowany Belg jest obrażany przez matkę
        zabójcy:
        tinyurl.com/kw4tl
        • antidotumm Re: analfabetyzm=rasizm... i inne uwagi na temat 06.05.06, 00:49
          No wlasnie- Cyganie sa niereformowalni. W wielu krajach po prostu blaga sie na
          kolanach, aby ich dzieci chodzily do szkoly - i bez efektu.
          • sloggi Re: analfabetyzm=rasizm... i inne uwagi na temat 06.05.06, 23:31
            Znam kilka rodzin romskich, oni nic nie chcą zmieniać, natomiast zawsze chcą
            pieniędzy.
    • tingarela Re: Cyganie a analfabetyzm 06.05.06, 22:35
      Od trzech lat trwamw zwiazku z mezczyzna, ktory wywodzi sie z romskiej rodziny
      pochodzenia polko- czeskiego rodziny keldelarow. W ciagu tego czasu poznalam ich
      z zupelnie innej strony. I z kazdymnowym dniem dziwie sie tej metalnosci wiecej
      i wiecej... Od czego tu zaczac.. tego jesttak duzo....
      Nie chca byc jak nie-cyganie- a wiec gadze. Wbrew pozorom ( Mercedes, Zloto -
      cale te szpanerstwo ) im do szczescia malo potrzeba ). Sa mmistrzami pozorow.
      Urodzeni aktorzy. Sa w tym wysmienici. Samochod skradziony, pozyczony, na raty,
      kuupiony za (wymoszone wrecz) grosze. Te garnitury i te lakierki to z fabryk.
      Kwoty na nie wydane sa wrecz smieszne. Zloto. Czesto kradzione. Wykupione z
      lombardow, komisow. Na stwozenie takiego imagu, takiego stylu moglby pozwolic
      sobie doslownie prawie kazdy z nas. My akurat zyjemy w Niemczech, ale to samo
      dzieje sie w Polsce. Nie chca sie eudukowac. Nie umieja czytac, nie umieja
      pisac. Nie podrozuja po swiecie. Nie interesuja sie kultura, sztuka, historia.
      Nie maja hobby, zainteresowan. Oni wszystko olewaja. Wstaja okolo polodnia.
      Jedza, ubieraja sie i wychodza na miasto. Pospacerowac, pogadac, wypic kawke. za
      co? Jest ich tak wielu. Zawsze ktorys z nich postawi. Za pieniazki z socialu. Za
      bezrobotne. To juz znowoz inny temat. Nie wstydza sie nie pracowac. Malo ktory z
      nich potrafi przybic polke w kuchni. Kiedy oferuja sie im prace mowia wprost -
      nie umiem. Nie umiem tego, tamtego. Mam dwie lewe rece. Czytac tez nie umiem i
      pisac juz wogule. I sie tego nie wstydza. Sa bezwstydni wobec obcych, miedzy
      soba natomiast wstydza sie wszystkiego. Mezczyni nie okazuja kobietom jak
      najmniejszych uczuc w towarzystwie innych. nie ma trzymania sie za reke. Bron
      Boze pocalonkow, milych slow tez nie. ZERO czulosci miedzy kobieta a
      mezczyzna.Kobiety nie maja prawa pokazac kolan, nie maja prawa zachowywac sie ze
      tak to nazwe - samodzielnie. Sa oddani mezczyznom. To takze znowuz inny temat.
      Sa glupsze od mezczyzn. Bardziej okrutne i zwierzece. Mezczyzni chos troche
      zwiedza swiata. Lub miasta. One zas zwiedzaja miasto co 9 miesiecy w drodze do
      szpitala. reszte czasu spedzaja w domu w kuchni, przy dzieciach, na
      pogaduszkach, czasem ida cos ukrasc, powrozyc i pozdradzac meza. Namowic cyganke
      na seks jest bardzo latwo. Nie trzeba jej zapraszac do kina, na kolacje, nie
      trzeba jej stawiac drinkow ani zbytnio namawiac. Dziwi mnie ze kobiety ktorym
      sie wpaja tradycje z babki na matke, ktory z ta strasznie surowa tradycja
      dorasta, pomimo tego jest tak glupia i sie tego nie trzyma, wiedzac ze zostanie
      wyzwana najgorsza i beda ja traktowac i spostrzegac jeszcze bardziej nieludzko.
      A zeby byc nazwana - jako najgorsza k...a wiele nie trzeba. Wystarczy
      porozmawiac na nastepnym zebraniu z kuzynem meza o pogodzie. Nastepne wezwanie
      bedzie sie sadzic o ich tajemny zwiazek. To na tyle do kobiet. Ach - cos jeszcze
      - strasznie rozpieszczaja swoje dzieci. tym dzieciom doslownie wzsystko mozna.
      Dzeci sie nie ucza, sa rozwydzone, rozpoieszczone. Chlopcy szczegolnie. Wyrazaja
      sie jak stare szewcy. Katastrofa smileWyrastaja na leniwych nierobow.
      Tych wszystkich tematow jesttak wiele... mozna by bylo o tym pisac dniami i
      nocami. Romistyke mozna nawet studiowac.
      Wyjasnie najwazniejsze - trzymaja sie razem bo sa inni. Nie maja nikogo oprocz
      siebie. cygan bez cyganow utopi sie w kaluzy.. Nikt mu ne pomoze. tak jak my
      mamy prace, dom, samochod, znajomych, sasiadow, opinieinnych o nas, wakacje,
      urlopy, wczasy, pralki, telewiozory - wszystko na czym nam bardzo zalezy. Tak
      oni maja siebie. Tylko iwylacznie. Za zadna cene od siebie nie odejda. Bo dokad?
      Jesli juz to w najgorszym i bardzo zadkim wypadku przygarnia do siebie obcego .
      cyganie zyjacy jak gadze nie maja z cyganami nic do czynienia. Zadnych kontaktow.
      To ludzie ekstremalni. Sprzecznosci na kazdym kroku. 1 regula - trzymac sie zasad
      2 regula. Te zasady lamac 3 lamanie zasad sobie przebaczac i wyjasniac.
      To wszystko jest jedna wielka zabawa w bajke. Romantyczne pioseneczki, rozmazone
      pogawedki, zycie bajkowe.. Czesto powtarzaja ze musza byc ladni, ladni ladni i
      jeszcze raz ladni. To jest dla nich bardzo wazne. bardzo naiwny i plytki jest
      sposob myslenia u cyganw. Milosc? Nie istnieje. Nie ma czegos takiego. Sa
      zwaiazki. Jak firma. To musi funkcjonowac. I to wszystko. Matki wypieraja sie
      wlasnych dzieci. Oddaja je ciotkom, matkom, w pogoni za nowymi facetami.
      Mezczyzni zdradzaja zony. Kazdy jeden. Nie ma cygana ktory nie zdradza.
      Nawypisywalam wszystko na raz i napwewno nic sie nie trzyma kupy. Ale jak juz
      wspominalam tego wszystkiego jesttak duzo, ze opisac to w ladzie w paru zdaniach
      nie sposob.
      Dlaczego postanowilam zostac przy mezczyznie tych ktorych wlasciwie nie
      popieram? Milosc. kazdy z nas szuka i znajduja lub nie to co mu dobre i mile. Ja
      znalazlam i z dnia na dzien zalezy mi na tym czlowieku wiecejiwiecej.
      zaakceptowalam wady, staram sie wszystkie konflikty wyjasniac, nauczylam sie
      cirpliwosci i zrozumienia... zlagodnialam , nie gonie za sukcesem, w zadnym
      wypadku nie jestem( nie bylam zreszta i nigd yniebede) czyms takim jak
      feministka, chociaz przewazam mojego chliopaka pod wieloma wzgledami,
      szczegolnie jesli chodzi o zalatwianie spraw, prowadzenie interesow, rozmowy z
      ludzmi biznesu ( prowadzimy wlasna dzialanosc ). Co nam przyniesie przyszlosc?
      Nie wiem. Nie raz jest ciezko, cholernie ciezko. Krew zalewa! Ale znowuz jeszc
      eczesciej jest pieknie, wesolo, milo, jestsens. I z pewnoscia natrafilam na
      jednego z cyganow ktory potrafi kochac i zabiegac o swoja kobiete.

      Pozdrawiam.

      Ps. Wiem ze tu kazdy zwraca uwage na bledy ortograficzne. Zdaje sobie sprawe z
      moich....
      • antidotumm Re: Cyganie a analfabetyzm 08.05.06, 00:23
        Tingarela, Twoj list jest fascynujacy!
        Ja jestem bardzo tolerancyjna osoba, ale co do Cyganow - nie widze wyjscia, oni
        sa niereformowalni! Nie ucza sie, nie pracuja...
        Co gorsza, w wielu krajach - zyja wylacznie z zasilkow, a maja srednio po 8-10
        dzieci, a autochtoni - jedno (tak jest np. na Slowacji): proporcje
        niepracujacych Cyganow w stosunku do utrzymujacych ich Słowakow zmieniaja sie
        coraz bardziej na rzecz tych ostatnich.
        Kto ich bedzie utrzymywal za 50 lat?
        I dlaczego, nie chcac sie uczyc ani pracowac, mowia o dyskryminacji?
        • tingarela Re: Cyganie a analfabetyzm 08.05.06, 07:35
          Antidotum - te cale gadanie o dyskryminacji to pozerstwo. Im jest to tak
          obojetne. Kompletnie obojetne. Nawet nie zdaja sobie z tego sprawy ze sa
          dyskryminowani. Oni uwazaja sie wrecz przeciwnie za wybranych.
          Co do utrzymania... myslisz ze oni takze i tym sie martwia? Nie. Kto ich bedzie
          utrzymywac. A ze te pieniadze na te cele przeznaczone wywodza sie z oplat
          podatkowych ludzi pracujacych - ich to nie obchodzi, oni nawet o tym nie wiedza.
          Dadza sobie rade. Jak juz wspominalam im do szczescia wiele nie trzeba.
          Na pewno kazdy sie teraz zastanawia - jak to tak mozna wszystko olewac? Czy
          kazdy cygan - skoro to tak uogolniam - mysli identycznie? Moze i nie. Ale kazdy
          przylacza sie do zdania masy. Przyklad - brat chlopaka zakupil w Ikei kuchnie.
          Przywiezli pare niewlasciwych szafek ktore trzeba bylo pojechac odwiezc.
          Cyganskim spospbem, zacza jeczec ze tospecjalnie bo ma polskie nazwisko, ze
          ludzie, ludzie co wy nam zrobiliscie itd itp. Wszystkooczywiscie bez potrzeby, o
          czymwiedzialam ja i zwrocilam muuwage ze jest w bledzie. Nie mialam prawa. W
          koncu ja zostalam ochrzaniona a wszystko zakonczylo sie jedna wielka klotnia.
          Oni - ze po co taka jak ja sie tam wzielam a ja ze cyganie to debile. Pozniej
          chlopak mi wytlumaczyl - nawet jesli jeden z nich nie ma racji a aja o tymwiem
          - mam trzymac sie jegostrony. To tak dla przykladu. Powtarazm raz jeszcze - krew
          zalewa..... Ale coz.... Musialam sie nauczyc niektore rzeczy - szczegolnie te
          ktore dotycza mnie jak najmniej nie brac zbytnio do serca, jednym uchem wpuscic
          drogim wypuscic.

          Tak wiec - wszyscy sie na cyganow zloszcza. Oni to olewaja.

          Pozdrawiam.
          • antidotumm Re: Cyganie a analfabetyzm 08.05.06, 12:53
            Tingarela, a ten Twoj chlopak - jak zyje, pracuje? (niekoniecznie na etacie,
            ale tak wogole). Jak Ty to wytrzymujesz?- przeciez masz rzeczowy, krytyczny
            stosunek do tych ludzi.
            Twoje posty sa bardzo ciekawe!
            • umfana Re: Cyganie a analfabetyzm 08.05.06, 14:36
              Tingarela dzięki za bardzo ciekawą wypowiedź!
              Ja niestety zawsze w kontaktach z Cyganami spotykałam się z ich agresją.
              Są potwornie nietoleracyjni i po prostu rasistowcy.
              Uważają się za lepszych od innych nacji.
              • tomek854 Re: Cyganie a analfabetyzm 08.05.06, 15:45
                A ja kiedyś zabrałem sie na stopa z dwoma cyganami - jechałem z nimi parę godzin i to była naprawdę fascynująca rozmowa. Oni wracali z misji od króla - jeździli po wioskach i namawiali cygańskich rodziców do wysyłania dzieciaków do szkoły. Jeden z nich był praktycznie elitą, bo miał ukończone technikum (bez matury) natomiast drugi, starszy był kompletnym analfabetą - ale obaj opowiadali tyle ciekawych opowieści - o zwyczajach, o mezaliansach z gadziami (czy jak to sie nazywa) i porwaniach dziewczyn i takie tam.

                Sami taką życiową mądrością też mówili "musimy sie zmienić, jest XXI wiek, nasze dzieci nie dadzą sobie już rady jako handlarze bez szkoły...

                Muszę powiedzieć, że w mojej historii autostopowej wiele razy jechałem z Cyganami, spotkałem sie też z nimi parę razy na innej płaszczyźnie. Mogę powiedzieć chyba tak: o ile nie ma okazji do zrobienia mnie w trąbę a pomoc mi nic ich nie kosztuje (tak jak w przypadku autostopu ale nie tylko) - zawsze chętnie pomogą.
                • umfana Re: Cyganie a analfabetyzm 08.05.06, 15:59
                  Ja prawdę mówiąc miałam kontkaty tylko z Cygankami i ich dziećmi.
                  Przeważanie chcą mi wróżyć, lub wyżebrać parę groszy. Te spotkania kończą się z
                  ich strony stekiem wyzwisk i często pluciem w moją stronę, ponieważ dziękuję im
                  za ich usługi i nie daję pieniędzy.
                  Także bulwersowały je moje dready. W tym przypadku przejawiły typowe akcenty
                  rasistowskie! :o)))
                  No i do tego ta moja przykra przygoda w Budapeszcie, gdzie Cyganki pobiły mnie i
                  okradły w biały dzień... gdy się zorientowały, że nie jestem Węgierką i jestem
                  bezradna w obcym środowisku.
              • tingarela Re: Cyganie a analfabetyzm 08.05.06, 21:40
                No i co z tego. A niech sie uwazaja. Jesli im z tym dobrze. Ja mam wazniejsze
                sprawy na glowie niz zauwazanie za kogo to sie oni by nie uwazali. Prawde mowiac
                g..o mnie to obchodzi. winkSpotkalas sie z ich agresja i nietolerancja? Nikt nie
                jest doskonaly. KAzdy cygan ma prawo do agresji inietolerancji. Wyobraz sobie co
                by byklo zeby nam ktos tego zabronil.
            • tingarela Re: Cyganie a analfabetyzm 08.05.06, 21:38
              Krytyczne podejscie to za malo powiedziane. Nie jestem nimi zafascynowana - jak
              wiele innych ludzi, ani nimi nie gardze, takze wielu z nas tak postepuje. Ja po
              prostu traktuje ich wszystkich normalnie. Nie jak cyganow a jak szwagra, kolege,
              kuzyna, kuzynke. i kazdemu z Was radze robic to samo. traktowac ich po prostu
              normalnie, najnormalniej, jak zwyklego sasiada. ( Ich to jeszcze bardziej
              rajcuje kiedy ktos sie z nimi szczegolnie obchodzi i bulwersuja jeszcze
              bardziej!)Tej tolerancji - przyznam nauczylam sie przy moim chlopaku. Pokochal
              mnie i zdecydowal sie mnie eziasc chociaz nie jestem taka jaka by chciala jego
              matka, ktora kocha i szanuje ponad wszystko. To takze musialam zaakceptowac.(
              dziewczyna powinna byc dziewica, koniecznie czystej krwi cyganka, miec rodzicow.
              Wszystko czego mi brak wink) nigdy nie bede cyganka. Jestem Polka i tak ja
              rozumiem i toleruje ich tak i oni toleruja i rozumieja mnie. Pod paroma
              wzgledami jednak jestesmy lepsi od wszystkich gadzow i cyganow razem wzietych -
              wyznajemy bowiem pewna zasade, ze czysta prawdziwa milosc zdaza sie zadko. Zeby
              trwala wiecznie nie trzeba byc takim samym, do siebie podobnym - trzeba dosiebie
              nalezec. To ze moj chlopak nie umie czytac, nie umie pisac, to ze na mnie
              czasami krzyczy, to co nas rozni - to dla mnie zadne powody do tego aby go nie
              kochac. Slysze czesto od znajomych - ktos kogos zostawil, bo pojechali razem na
              wczasy a jeden z nich chcial rowerem a drugi samochodem... nie pasowali do
              siebie. to zadne powody aby sie nie kochac. Pozatym uczymy siebie wzajemnie
              wszystkiego co dobre- ja jak juz wspominalam tolerancji i luzu, on dyscypliny i
              ambicji. Ach icos jeszcze - rodzice ucza dzieci -nie pracowitoscii dobrego
              zachowania, ale ucza ich aby byc dumnym i ladnym! Mozna taksie rozpisac, a tyle
              tego jest ze gubie watki. Powiem jeszcze za co ich szanuje - za to ze wsrod nich
              nie ma swirow. Nie ma takich prawdziwych swiro jacy sa u Pooakow, neimcow,
              wszystkich narodow jednym slowem. Tam kazdy jest jaki jest. tam nikt nie nosi w
              uchu jednegokolczyka w ksztalcie ksiezyca, tam nikt nie scina wlosow na irokeza,
              tam nie ma punkow, anarchistow, raperow, feministek i co by nie tylko. Jeden
              jest spokojny, inny szalony, jeden wesoly inny melancholijny, ale swiro nie ma!
              Sa naturalni. A ludzie - niecyganie maja poplatane w glowie... A za to ze nie
              maja jakiegokolwiek wyksztalcenia sa madrzy w wielu kwestiach. Studiowali zycie
              najlepiej ze wszystkich. To jest narod szyty, bity na klej brany a kto im nie
              dorowna - moze niezle wpasc. Tam nie ma tez zadnych tlumaczen - jest jak jest i
              koniec. Czy chcesz czy nie chcesz. Istnieje tez wielka roznica miedzy cyganami
              polskimi, niemieckimi, serbskimi, ruskimi, rumunskimi itd. Mlodzi polscy cyganie
              za granica juz maja z lekka popaprane w glowie. Starzy - szczegolnie Ci w Polsce
              to bardzo serdeczni, dobrzy i madrzy ludzie. Poznalam tylu pieknych, madrych
              starych cyganow.... Widzialam takie eleganckie starsze cyganki. Ale - ne
              zaprzeczam to wielkie wyjatki... Wiekszosc cyganek nie ma gustu jest glupia i
              przemadrzala. Ale czy wszyscy na tym swiecie musza sie kochac i podziwiac?
              Mialam odpowiedziec cozym on sie zajmuje - niczym. Przynajmniej kiedy go
              zapoznalam krecil sie z kuzynami oprzy samochodach, dywanach i takich roznych
              rzaczach. Prawdy nie wiem i wiedziec nie bede. Nie musze. Nie moje to zadanie.
              Niestety nie ma smykalki do interesow, ani szczescia. Za to mam ja i tak jest
              dobrze. Ja prowadze wlasny handel tekstyliami. Posiadam dwa sklepy. On we
              wszystkim mi pomaga, ale to ja sie tym zajmuje. A on zyje na bezrobotnym a na
              czarno handluje samochodami. Powodzi nam sie wysmienicie.
              Jak ja to wszystko wytrzymuje? Przez ostatnie trzy lata zrozumialam co to zycie
              i co to milosc. Bylo strasznie duzo nerwow i agresji, ale po kazdej burzy
              zaswieci slonce. Czasami trzeba czasu aby sprawy sie wyjasnily, a co jest pisane
              - to sie stanie. Jesli tak ma byc, to i tak bedzie jak sobie Pan Bog zazyczyl.
              • skiela1 Re: Cyganie a analfabetyzm 08.05.06, 22:44
                tingarela napisała:
                Nie ma takich prawdziwych swiro jacy sa u Pooakow, neimcow,
                > wszystkich narodow jednym slowem. Tam kazdy jest jaki jest. tam nikt nie nosi
                > najlepiej ze wszystkich. To jest narod szyty, bity na klej brany a kto im nie
                >Polsc
                > e
                > to bardzo serdeczni, dobrzy i madrzy ludzie. Poznalam tylu pieknych, madrych
                > starych cyganow.... Widzialam takie eleganckie starsze cyganki. Ale - ne

                > Mialam odpowiedziec cozym on sie zajmuje - niczym. Przynajmniej kiedy go
                > zapoznalam krecil sie z kuzynami oprzy samochodach, dywanach i takich roznych
                > rzaczach. Prawdy nie wiem i wiedziec nie bede. Nie musze. Nie moje to zadanie.
                > Niestety nie ma smykalki do interesow, ani szczescia. Za to mam ja i tak jest
                > dobrze. Ja prowadze wlasny handel tekstyliami. Posiadam dwa sklepy. On we
                > wszystkim mi pomaga, ale to ja sie tym zajmuje. A on zyje na bezrobotnym a na
                > czarno handluje samochodami. Powodzi nam sie wysmienicie.
                ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
                Powodzi sie wam wysmiecie piszesz...to dobrze i cieszy....ale...
                jezeli mlody i zdrowy....dlaczego zyje z podatnika pieniedzy..?
                Wybacz ale ja po prostu mam na takie zachowania alergie...
                • tingarela Re: Cyganie a analfabetyzm 08.05.06, 23:24
                  Ja tez mialam i - nie oszukuje siebie nadal mam od czasu do czasu. Ale czym
                  wiecej znam swiata i czymwiecej znam ludzi tym bardziej nie przejmuje sie ludzmi
                  a wiecej soba i tym co mi bliskie.
                  Mlody, zdrowy, nie lubi robic dla kogos jak i zreszta ja nie. Nie wyobrazamy
                  sobie chodzic do pracy od 8ej do 17stej, wolimy dzialac na wlasny rachunek od
                  7mej do 21ej. W inny sposob. Na swoj sposob ze tak powiem. Ale sa ludzie i
                  ludzie. Wiec nie w tym rzecz. Rzecz w tym aby styl zycia dopasowac do wlasnej osoby.
                  • tomek854 Re: Cyganie a analfabetyzm 09.05.06, 00:14
                    > Mlody, zdrowy, nie lubi robic dla kogos jak i zreszta ja nie.

                    Ale juz jak inni robią na niego, to jest OK?
                    • tingarela Re: Cyganie a analfabetyzm 09.05.06, 07:52
                      A co w tym zlego? A Ty nie robisz dla kogos? Moi dziadkowie pracowali ciezko
                      cale zycie. Nie mam prawa potepiac tego ze ktos dla kogos pracuje, ale jesli ja
                      mam mozliwosc dzialania na wlasna reke - wykozustuje to.
                      • tomek854 Re: Cyganie a analfabetyzm 09.05.06, 16:45
                        Nie mowie, ze to zle, ze inni robia na niego, tylko ze to zle, ze on zeruje na innych.
              • umfana Re: Cyganie a analfabetyzm 09.05.06, 16:59
                Cyganie i tak są na maxa zakręceni, że nie potrzebują nosić irokezów, więc...
                Kasują swoim sposobem bycia i ubioru wszystkie subkultury młodzieżowe, etc!
    • cienmotyla Mi tam ich szkoda... 08.05.06, 22:35
      • tingarela Dlaczego Ci ich szkoda? 08.05.06, 23:24
        • cienmotyla Ponieważ... 08.05.06, 23:54
          ... dosyć ze nie maja swojego kraju, własnego miejsca itp to jeszcze krazy o
          nich cały czas to samo przekonanie ze są to złodzieje, oszuści i ogolnie
          negatywnie sie o nich mysli. A przecież nie wszyscysą tacysami. Nie twierdze ze
          nagle stają sie aniołami i zbawiają świat. Ale czasami jak sie głebiej
          zastanowie to ciesze sie ze mam ten swój kraj, nikt mnie nie wyzywa na ulicy
          ani nie mysli taki chrzeczy. Co oni winni ze musza tacy byc? Przeciez to nie
          ich wina ze nie maja swoich odrębnych praw, jakis przywilejów itp W takim kraju
          jak nasz maja jeszcze mniejsze prawa do znalezienia pracy (własnie przezte
          poglady o nich) i dlatego dzieje jak sie dzieje i determinacja zmusza ich do
          kradziezy i oszustw. Poza tym nie wszyscy sa tacy sami...
          • skiela1 Re: Ponieważ... 08.05.06, 23:56
            Pamietaj,ze oni tego nie chca.
            Lubia byc "poza prawem"
            • cienmotyla Re: Ponieważ... 09.05.06, 00:05
              Mozliwe ale to zalezy tez od tego jak JA ich poznałam.
              Pamietam jak byłam mała i chodziłam z mamą na rynek. Strasznie mnie to
              fascynowało. Te kobiety poubierane w kolorowe sukienki, tysiace okrągłych
              kolczyków na uszach, korale na szyjach. Dzieci z brudnymi buziami tanczace do
              muzyki którą przygrywał im jakiś stary cygan na akordeonie...
              Nigdy nie zapomne tego obrazu... Ahh i te sukienki które takfalowały, to było
              jakw bajce...
              Czasem jeszcze w lato spotykam takie cyganeczki które paradują po ulicach z
              kwiatami i zachęcją do wrózenia...
              A czy sa analfabetami, złodziejami, olewatorami? Dokładnie nie wiem, az na ttle
              ich nie znam. Ale z drugiej strony to od kogo oni mieli sie uczyc? Jesli
              cyganskie dzieci pojda do szkoły to od razu zostana wysmiane, uznane za biedne,
              brudne i śmierdzace. Dobrze wszyscy wiemy jakie dzieci, szczegolnie te z
              bogatych domów sa okrutne. Ja sie wcale nie dziewie ze nie chodza, tez bym
              pewnie nie chciała byc w miejscu gdzie mnie nie chca i gdzie sie zle czuje.
              Fakt nie bede ich bronic do uadłego bo sporo winy jest w nich takze, bo sa
              leniami i temu nie zaprzecze gdyz mogliby załozyć szkołe,jakoś spróbowac cos
              zrobic ale w koncu tak sie tylko mowi. to nie jest łatwe takie.
              Jednak jak juz powiedziałam...
              Od kogo mieli sie uczyc tych wszystkich ideałów? taka jest ich mentalność, taka
              tradycja...
              • koczisss Re: Ponieważ... 09.05.06, 01:29
                A czy sa analfabetami, złodziejami, olewatorami? Dokładnie nie wiem, az na ttle
                ich nie znam. Ale z drugiej strony to od kogo oni mieli sie uczyc? Jesli
                cyganskie dzieci pojda do szkoły to od razu zostana wysmiane, uznane za biedne,
                brudne i śmierdzace.

                Jest w Suwałkach szkoła "cygańska" jako jedyna w Polsce. Z frekwencją jest nie
                do konca dobrze, a przecież tam nikt ich nie będzie wyśmiewał, bo by byli wśród
                swoich!
                • tomek854 Re: Ponieważ... 09.05.06, 03:24
                  To nie jest jedyna w polsce szkoła cygańska. To jest jedyne gimnazjum - podstawówek jest kilka. Mówili mi o tym ci cyganie ze stopa. Z tego gimnazjum byli bardzo dumni.
                  • koczisss Re: Ponieważ... 09.05.06, 16:17
                    Może i tak.
                    Przeczytałem o tym w necie na stronie Opoki, czy jakoś tak, to jakieś pismo
                    katolickie.
                    Tam było napisane, że jest to jedyna, stąd takie moje stwierdzenie.smile
          • tingarela Re: Ponieważ... 09.05.06, 07:29
            Jak to nie maja swojego kraju? Kazdy cygan posiada dowod osobisty a wnim wpisane
            jest jego obywatelstwo. Moj chlopak jest Niemcem. Ale cyganem. Ja mam dwa
            obywatelstwa. Cyganie w Polsce sa Polakami, tyle ze cyganami. Czasami trzeba
            szerzej otwozyc oczy i uszy na caly swiat, a nie zyc w jakims swoim, plytkim
            swiecie - ja to mowie zarowno do Polakow, Niemcow jak i do cyganow.
            CIeszysz sie ze masz ten swoj kraj - gratuluje. Przynajmniej..... smile)) nikt
            Cie nie wyzywa! A to juz cos! Widzialas kiedykolwiek jak ktos wyzywa cygana na
            ulicy? A ze mysli? O Tobie wszyscy maja dobre zdanie? Zrozum ze to nie nasze
            zadanie zmieniac ludzi. Piszesz praca - a czy ta praca to wszystko? Jak bys sie
            lepiej znala na zyciu, to bys zrozumiala, ze czasem trzeba okrasc i oszukac. Nie
            oczekuj od ludzi ze kazdy bedzie pozadny. Czlowiek jeszcze nigdy pozadny nie byl.
            A na koniec dodam - ze szkoda by mi bylo wlasnego lba na zawracanie se go o tym
            co mysla o cyganach inni...
            • antidotumm ????????????????????????????????? ??????????? 09.05.06, 12:32
              ????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????


              tingarela napisała:

              Jak bys sie
              > lepiej znala na zyciu, to bys zrozumiala, ze czasem trzeba okrasc i oszukac.
            • tomek854 Re: Ponieważ... 09.05.06, 16:47
              > lepiej znala na zyciu, to bys zrozumiala, ze czasem trzeba okrasc i oszukac.

              Mam nadzieję nigdy nie poznać się lepiej na zyciu według tej definicji. Ani nie trafić na przykład na Ciebie, która tak dobrze się znasz...
          • antidotumm Re: Ponieważ... 09.05.06, 12:30
            No ale jakby mieli wlasny kraj, to kto by ich utrzymywal? Kto placilby podatki
            na zapomogi itp? (nasi Cyganie mniej, ale ci np. slowaccy czy bulgarscy zyja
            WYLACZNIE z zasilkow)/

            cienmotyla napisała:

            > ... dosyć ze nie maja swojego kraju, własnego miejsca itp to
            • cienmotyla Re: Ponieważ... 09.05.06, 16:26
              a nas kto utrzymuje?? Gdyby mieli swoje miejsce na ziemi to by sami sie starali
              być panstwem, stworzyc jakis rzad,jakis sejm czyco tamsobie zazycza... a tak...
              nie mogą,musza sie utrzymywać czyims kosztem..
              • tomek854 Re: Ponieważ... 09.05.06, 16:47
                Żydzi sie postarali. Co prawda sąsiadom Izrael bardzo nie odpowiada, no ale mają własne państwo.
                • umfana Re: Ponieważ... 09.05.06, 16:55
                  Tomku... Żydzi to nie Cyganie! Opamiętaj się ;o)))
                  • cienmotyla Re: Ponieważ... 09.05.06, 17:00
                    no własnie Żydzi sie postarali, Cyganie tez by mogli ale gdzie? tongue_out byle nie u
                    nas, no chyba ze wprowadza do naszego kraju przychylne mi ustawy ale jakos nie
                    chce mi sie w to wierzyctongue_out
                    • umfana Re: Ponieważ... 09.05.06, 17:03
                      Jeśli już to w okolicach Indii... Stamtąd się wywodzą :o)
                      • sudione czas na humor;) 09.05.06, 17:59
                        Ostatnio na internecie taki żarcik krąży:
                        "Co sie stanie gdy skrzyżowac Polaka z Cyganem ?
                        Dziecko będzie za leniwe aby kraść." big_grin
                  • tomek854 Re: Ponieważ... 09.05.06, 18:38
                    No oczywiście, że nie. Ale to jest także rozproszony naród. Jednak oni, pomimo wiecznej agresji ze strony tubylców wszędzie potrafili się wpasować w społeczeństwo i świetnie sobie radzić a teraz zorganizowali sobie własne państwo. Tymczasem Cyganie nawet dostosować się nie potrafią. W genach to mają? (i czy to ostatnie pytanie to nie jest rasizm?)
                    • ffm8011 Re: Ponieważ... 09.05.06, 21:44
                      Ach Tomku - gratuluje takiej postawy zyciowej. Zyjesz po bozemu, szczerze, w
                      wwierze i milosci. To piekne. Sa jedank ludzie ktorzy tak nie moga. A co do
                      Zydow, to wlasnie tak sie sklada ze ja co prawda jestem katoliczka, ale moj tata
                      jest rosyjskim zydem.Nawet do konca swopich dni zyl w TelAvivie. Na temat Zydow
                      mam informacje z pierwszej reki. Oszukuje kazdy z nich. A i zydzi i cyganie
                      wzajemnie sie lubiai rozumieja. Zydzi podobnie jak cyganie sa szyte bite na klej
                      brane. Takze nie wstydza sie swojego obycia, szczegolnie przed obcymi - w tym
                      wypadku niezydami, a wiec gojami. Podobnie jak cyganie nie dopuszczaja obcych do
                      rodziny. kobiety maja byc dziewicami, siedziec w domu, nosic spodnice i byc
                      mezom posluszne. Byles kiedy w synagodze? Tam kobiety i mezczyzni nie maja prawa
                      siedziec razem, w ich domach znajduja sie dwa zlewy, tak aby bialko i mieso sie
                      ze soba nie styknelo. Wszystko ma byc koszerne. Szabat zaczyna sie w piatek po
                      zachodzie slonca,od tej chwili nie mozna podrozowac, nie mozna pracowac, nie
                      mozna wlaczac wody w kranie, nie mozna wlaczac swiatla.... Nie chce mi sie
                      wyliczac. to takze ludzie zyjacy wlasnymi zasadami. trzymaja sie razem mocno -
                      podobnie jak cyganie. Ach... spojrz w jaki piekny sposob zydzi sie modla.. Jak
                      tubylce. Byles kiedy na chasydzkim weselu? Znajdz se zydowska kobiete i slowo
                      honoru - jestem gotowa podarowac Ci jakis wartosciowy prezent jesli przedstawi
                      CIe rodzicom.
                      Jeszcze cos zauwazylam - a pisze z wlasnego dosiwadczenia. Nie wywyzszam sie.
                      Jestem zwyklym czlowiekiem. Polka z Podlasia, mam chlopaka cygana, bogata tez
                      nie jestem - ale od mlodych lat prowadzilismy z ojcem interesy. (Sprzedaz zebow
                      - tak na marginesie) Mieszkalismy w tym czasie w Austri, Niemczech i
                      Szwajcarji.Znam wielu ludzi, majacych duzo do powiedzenia, odpowiedzialnych ,
                      prowadzacych olbrzymie firmy. Nie ma wsrod nich ani jednego, ktory by nie
                      oszukiwal. Nie ma wsrd ani jednego ktory by nie byl wycwaniony. Kazdy wyzyskuje
                      swoich pracownikow. To nic szlachetnego. Ale taki jest swiat. Skladajacy sie z
                      warstwa spoleczenstwa, a kazda warstwa to inny swiat, kazdy czlowiek to wlasne
                      uniwersum, kazdy jeden z nas to film fabularny. W sumie te cale zagmatwanie nie
                      ma sensu, ale podyskutowac mozna...

                      Pozdrawiam.
                      • antidotumm Re: Ponieważ... 09.05.06, 22:38
                        Ludziska! Żydzi to elity intelektualne! Ludzie tworczy. To Słonimski, Korczak,
                        Bardini, Leśmian, Kosiński, Rubinstein, Izaak Singer, ze nie wspomne na
                        przyklad o Freudzie czy tez Einsteinie.
                        Zaden z wyzej wymienionych nie byl religijnym fanatykiem, zaden nie kradl, nie
                        oszukiwal (pewnie nie znali zycia).
                        • tingarela Re: Ponieważ... 09.05.06, 23:31
                          Sluchaj - ja elit intelektualnych osobiscie nie znam, a juz na pewno nie takich
                          o ktorych piszesz. Nie moge wiec o takich wybitnych wyjatkach powiedziec ze
                          kradli, ze nie znali zycia. Ja moge powiedziec o tym co znam sama. A w zadnym z
                          moich postow nie twierdze ze wszyscy zydzi sa tacy a nie inni, ze wszyscy
                          cyganie sa tacy anie inni. Uogolnilam - przyznaje i to takze jest blad. Poprawiam.
                      • tomek854 Re: Ponieważ... 10.05.06, 04:57
                        Współczuję Ci. Twoje życie musi być naprawdę trudne, skoro co krok natrafiasz na drani, złodziei i oszustów.

                        Ja na szczęście trafiam w życiu częsciej na ludzi skłonnych do bezinteresownej pomocy niż na drani (choć oczywiście znakomita większosć ludzi jest zupełnie obojętna). Uważam, ze popełnione dobre uczynki wrócą kiedyś do mnie - niekoniecznie od tej samej osoby. Jestem fanatykiem autostopu - to pomaga w pozytywnym myśleniu o ludziach, bo niesympatyczni się nie zatrzymują. Ale i pomagając bezinteresownie ludziom. Ostatnio, choć nie czuję się autorytetem przyszło mi pomagać trzem młodym adeptom dziennikarstwa - sprawdzam ich teksty, przesyłam ich uwagi, próbuję (jeśli są tego warte) zainteresować nimi zaprzyjaźnione redakcje..

                        Wiesz, schodzi mi na to trochę czasu. Ale warto - wierzę że to do mnie kiedyś wróci.

                        A nawet chyba wróciło - nie tak dawno obcy facet (poznany na tym forum) pożyczył mi samochód na szesciotysięczno kilometrową wyprawę. A wierz mi, że wymagało to od niego naprawdę mnóstwo bezibnteresownej życzliwości i zaangażowania całej rodziny.

                        Jednak z tego, jak nam się tu zaprezetntowałaś (począwszy od tego, że jeżeli się nie mylę nadajesz z dwóch nicków a na tym co nadajesz kończąć) ja nie pożyczyłbym ci nawet kilograma kartofli. Po prostu skoro Twoje podejście do życia jest takie a nie inne bałbym się, że mi je po prostu ukradniesz.

                        Mądre przysłowie mówi "jak sobie pościelesz, tak się wyśpisz". Jeżeli w życiu oszukujesz innych to nie dziw się, że i inni chcą Ciebie oszukać. Bo nawet złodzieje, przynajmniej ci starej daty, mają swój honor i "porządnego człowieka nie ruszą" - wiem to od ojca koleżanki, który wychował się na Trójkącie Bermudzkim (legendarna dzielnica Wrocławia o której Janerka śpiewał "strzeż się tych miejsc"

                        Oczywiście, możesz sobie życ na swój sposób. Tylko że przyjaciól ma się na długo, a frajerzy do oszukiwania są jednorazowi, więc szybko się kończą...
                        • antidotumm Re: Ponieważ... 10.05.06, 11:11
                          Tomku, nie do konca masz racje. To nie jest nieuczciwa czy tez niemadra
                          dziewczyna. Jej wypowiedzi byly bardzo ciekawe, a uwagi przenikliwe.
                          Po prostu - jest zakochana i stara sie usprawiedliwic postepki ukochanego.
                          • tomek854 Re: Ponieważ... 10.05.06, 16:01
                            O przepraszam. Jeżeli ktoś uwaza, że "czasem trzeba kogoś oszukać lub okraść" to to dla mnie nie jest podejście uczciwego człowieka.
                            • tingarela Ach Tomku... 10.05.06, 21:19
                              Tomku.... Skad w Tobei tyle zla i tego dziwactwa...To ze ktos kradbnie nie
                              wyklucza ze jestzlym czlowiekiem. Nie lubie ludzi osadzac. Juz raz pisalam ze
                              kazdy czlowiek to jak uniwersum, jak film fabularny. Wlasnie ja wierze w dobroc
                              ludzka. Wyobraz sobie ze matkamojego chlopaka nie chciala mnie widziec na oczy
                              zanim mnie poznala i wyzywala od najgorszych - a wiec w uprzedzeniu osadzala.
                              Bardzo mialam to jej za zle i nie rozumiem ludzi ktorzy tak postepuja, bo to
                              nieludzkie.
                              • tomek854 Re: Ach Tomku... 10.05.06, 22:24
                                To że ktoś kradnie nie wyklucza że jest złym człowiekiem? O co tu chodzi?

                                Dla mnie kradną źli ludzie (lub baaardzo biedni, głodni, którzy nie mają innego wyjścia, ale to jest bardzo wąski margines złodziejstwa).
                          • tingarela Re: Ponieważ... 10.05.06, 21:23
                            Zakochana jestem. To prawda i wlasnie z tej milosci, a musze dodac ze jest to
                            milosc szczera, oprawdziwa i jedyna , taka ktora sie nie czesto zdarza -
                            potrzeba bylo zaakceptowac wiele rzeczy ktore mi komlketnie nie pasuja. Nie
                            usprawiedliwam wad chlopaka. Mam do nich bardzo krytyczne nastawienie i bylo o
                            to wiele klotni i pstrych slow. Poskutkowalo- i on takze sie zmienil. Nigdy nie
                            bedzie doktorem, nauczycielem, nigdy nie bedzie stal przy kasie w mcdonaldzie,
                            ale stal sie przy mnie czlowiekiem bardziej rozsadnym i wartosciowym. Probuje
                            byc madrym czlowiekiem, kochac zycie i przebaczac. A ze nie zawsze jest jak w
                            raju - zycie zmusza niektorych do oszostw i postepowan nie takich jakie by
                            poeinne byc wedlug prawa.
                            • skiela1 Re: Ponieważ... 10.05.06, 22:49
                              tingarela napisała:

                              > Zakochana jestem. To prawda i wlasnie z tej milosci, a musze dodac ze jest to
                              > milosc szczera, oprawdziwa i jedyna , taka ktora sie nie czesto zdarza -


                              W postach powyzej napisalas,ze u Cyganow milosc nie istnieje....
                              ze to sa tylko zwiazki...
                              ze kazdy Cygan....zdradza..

                              Pasuje Ci to?

                              wiec jak to jest?...
                              • tingarela Re: Ponieważ... 11.05.06, 07:31
                                Przeczytaj raz jeszcze dokladniej. Tak jest ale i napisalam rowniez ze chyba
                                znalazlam jeden z wyjatkow ktory ma pojecie o kochaniu.
                        • tingarela Re: Ponieważ... 10.05.06, 21:15
                          Nie zauwazylam z tym niciem. Jest nas w domu pare osob- wiec nie zdalam sobie
                          sprawy ze jestem zalogowana pod innym nickiem-ale to pisze ja, ta sama osoba.
                          Nie bede z Toba dyskutowac, poniewaz Ty osadzasz z gory. Wychodzisz z jakiegos
                          tam swojego zalozenia i postanowiles je bronic. Masz prawo. Ale ja Ci powiem, ze
                          ja CI bym pozyczyla ten kilogram kartofli. Kazdemu bym pozyczyla, podarowalabym.
                          Takich rzeczy pozyczac - to smieszne. I zrobilabym to takze dla zloszieja i
                          oszusta, ale tez dla zakonnicy i ksiedza. Wlasnie jeszcze raz sie doczytalam -
                          balbys sie ze bym Ci cos ukradala wink Dziwny jestes wedlug mnie. Ja o takie
                          rzeczy najmniejsie obawiam. Mam strachy innego wymiaru. Boje sie o bliskich, o
                          to aby dopinowac interesu, o dobrobyt rodzinny, o to abysmy wszyscy byli zdrowi
                          i szczesliwi, aby sie nam wszystkim chowaly piekne zfrowe dzieci, abysmy zawsze
                          byli razem, sie wzajemnie wpomagali i szanowali i kochali,i tego typu sprawy. A
                          ze ktos cos mi ukradnie?Zeby to byl samochod- to bym sie bardzo zezloscila, o
                          zegarek tez bym przeklinala, ale o worek kartofli, jakies tam duperelki... ech
                          szkoda slow. Wysmialabym zlodzieja i bym mu dala co by chcial.
                          Jak se poscielesz tak sie wyspisz - to bardzo madre przyslowie. Zgadzamy sie w
                          jednym punkcie. Dlaczego mam suie dziwic ze ludzie chca mnie oszukac? Ach - i
                          wogole wytlumacz mi jednak prosze kto mnie probuje oszukiwac... Nie wiem z czym
                          zwiazana jest Twoja praca. Moja i mojej rodziny a takze rodziny mojego chlopaka
                          z handlem. Byly czasy ze trzeba bylo kombinowac jak kon pod gore, byly czasy
                          tluste, krytyczne , obfite. Zalezy. Nie siedze w biurze od 9 - 17stej - moj
                          zawod jest zupelnie nieprzewidywalny i nadaje sie do niego tyklo osoba ktora
                          kombinowac potrafi. Ale skonczmy te gadanie.

                          • tomek854 Re: Ponieważ... 10.05.06, 22:34
                            To sie tak mówi "nawet kilograma kartofli".

                            Może i masz rację - może bym Ci i pozyczył te kartofle. "Bo co mi tam". To tak jak daje się żebrzącym te 2 złote (bo co to dla mnie). A tymczasem wielu z nich zarabia w ten sposób o wiele więcej, niż ja uczciwą pracą. Dlatego nie daję na ulicy. Jeżeli ktoś coś potrzebuje, są (przynajmniej we Wrocławiu) odpowiednie instytucje. Owszem, wielu z nich nie chce skorzystać - bo wymagają np. zachowania trzeźwości. Cóż - to jego wybór.

                            Ja wierzę w ludzi, wierzę w to, że większosć z nich jest dobra. Ale jak słusznie zauwazyłas, nie wszyscy. Ponieważ od ludzi niedobrych mozna doznać krzywdy zwyczajnie staram sie unikac kontaktu z nimi zeby okazji po temu bylo jak najmniej - to chyba jest normalne?

                            Tymczasem zarzucasz mi, ze we mnie jest duzo zla. Ale przepraszam, to nie ja napisalem ze jezeli ktos nie wie, ze czasem trzeba krasc i oszukiwac to jest jeszcze niedorosniety. Moj ojciec przezyl dzieki bogu ponad 60 lat i nigdy nie kradł i nie oszukiwał. Może gdyby to robił jeździł by dzisiaj lexusem a nie skodą, ale jednak ja wolę go takiego jakim jest. Jestem z niego dumny i wdzięczny, że i mi pokazał że tak warto żyć.

                            Oczywiście gdybyś znalazła się w potrzebie, a ja bym mógł Ci pomóc - pomógłbym Ci. I nie czekiwałbym niczego w zamian - to jest chyba normalne. Ale nie dziw sie, że oświadczając tutaj takei rzeczy (jak to o kradnięciu, to, że życie na koszt innych to jest nic złego itp.) nie zaskarbiasz sobie mojej sympatii. Nie chodzi tu wcale o Twojego chłopaka - Cygana. Chodzi o to, co Ty sama piszesz.

                            Oczywiscie żyj sobie jak chcesz - nie jestem od tego aby narzucać Ci co masz robić. Tobie pewnie też zwisa, czy ja Cię będę lubił, czy nie. Póki któreś z Was nie bedzie żyć na mój koszt, nie okradnie i nie oszuka mnie ani nikogo z moich bliskich pewnie nigdy nie wejdziemy sobie w drogę... Ale kiedy będę swiadkiem kradzieży nie będę stał obojętnie.
                            • anmanika Re: Ponieważ... 11.05.06, 09:05
                              Cieszę się, że istnieją jeszcze tacy ludzie jak ty Tomku, bo już myślałam, że
                              jestem osamotniona w tym poglądzie, że złodziejstwo jest złe a uczciwość
                              popłaca. Głównym nieszczęściem Polski jest to, że komuna nauczyła naród, że
                              kradzież jest moralnie uzasadniona. To się ciągle odbija czkawką, co widać po
                              tych co usprawiedliwiają kradzieże, dla mnie nawet bieda nie jest
                              usprawiedliwieniem. Jest wiele ludzi na świecie którzy mimo, że są bardzo
                              biedni nie kradną, i spytasz ich dlaczego? Bo według nich to jest złe.
                              • umfana Re: Ponieważ... 11.05.06, 19:28
                                Ja też dziękuję za posty Tomka i Skieli. To mądrzy ludzie. Fajnie że są!
                                Pozdrawiam Was ciepło
                                :o)
                                • tomek854 Re: Ponieważ... 11.05.06, 19:47
                                  Ja również pozdrawiam i dziękuję za miłe słowa smile.

                                  Po autografy prosżę zgłaszać się pocztą elektroniczną smile
                              • tomek854 Re: Ponieważ... 11.05.06, 19:45
                                Nie martw sie, jest jeszcze troche takich osób co myślą tak jak my. Gdyby nie to, to by sie nie dało żyć smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja