skiela1
29.06.06, 15:55
Gest Putina wzbudził więcej kontrowersji za granicą niż w samej Rosji
Czy Władimir Putin przekroczył granice przyzwoitości i dobrego smaku? Rosyjski
prezydent, przechadzając się po placu Soborowym, w pewnym momencie przykucnął
przed malutkim chłopcem w wieku przedszkolnym i zaczął z nim rozmawiać. Potem
podniósł mu koszulkę i pocałował go w brzuch.
Do zdarzenia doszło po zebraniu młodych oficerów i absolwentów szkół
wojskowych na Kremlu, kiedy Władimir Putin wracał do swojego gabinetu na
skróty, przez wypełniony turystami plac. Przechodząc się wśród tłumu, ściskał
dłonie i uśmiechał się. Nagle podszedł do małego chłopca i go pocałował.
W niektórych krajach taki gest mógłby zostać uznany za zbyt ryzykowny i
doprowadzić do przekreślenia kariery polityka. W Rosji uznano, że to zwykły
gest czułości wobec małego dziecka, bez żadnych podtekstów.
fakty.interia.pl/news?inf=765323
..w brzuch..??
mogl w nos.. w czolo..