sloggi 22.08.06, 21:14 czekam na środę. Wróciłem ze spaceru i zakupów w dyskoncie, nakupowałem badziewia, nastawiłem pranie i siedzę przed kompem - norma Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
sloggi Re: Sącząc herbatę.... 22.08.06, 21:25 W sumie miałem kupić jakąs podróbę Domestosa i płyn do płukania, ale przy okazji trochę spożywki i chemię gospodarczą. 50 pękło. Odpowiedz Link
sloggi Re: Sącząc herbatę.... 22.08.06, 21:38 czarnaandzia napisała: > Jaką podróbę ma Domestos? Nazywa się to (podobnie jak cała seria do WC) Agent, kupiłem cytrynowego. Kostki też kupiłem. Odpowiedz Link
frida2 Re: Sącząc herbatę.... 22.08.06, 21:39 Miała być kawa, ale po wczorajszej leżąc w łóżku gapiłam się w sufit do 3 Odpowiedz Link
sloggi Re: Sącząc herbatę.... 22.08.06, 21:50 f.l.y napisała: > lubie Lidlowskie slodycze, oj, lubie.... > Lukrecjowe żelki )))))))))) Odpowiedz Link
sloggi Re: Sącząc herbatę.... 22.08.06, 21:47 frida2 napisała: > Miała być kawa, ale po wczorajszej leżąc w łóżku gapiłam się w sufit do 3 Jaka to kawa? Odpowiedz Link
sloggi Re: Sącząc herbatę.... 22.08.06, 21:55 frida2 napisała: > Żółta tchibo. Na mnie nic nie działa. Odpowiedz Link
frida2 Re: Sącząc herbatę.... 22.08.06, 22:09 sloggi napisał: > Na mnie nic nie działa. Do wczoraj na mnie też nic nie działało. Odpowiedz Link
sloggi Re: Sącząc herbatę.... 22.08.06, 22:12 Hmmm. Mimo wszystko reprezentujesz nawet na odległość wur..rzony marazm. Odpowiedz Link
sloggi Re: Sącząc herbatę.... 22.08.06, 22:20 frida2 napisała: > Mam tego świadomość. I co z tego? Odpowiedz Link
sloggi Re: Sącząc herbatę.... 22.08.06, 22:39 frida2 napisała: > Chciałabym żeby jutro. Co nagle to po diable. Odpowiedz Link
frida2 Re: Sącząc herbatę.... 22.08.06, 22:41 sloggi napisał: > Co nagle to po diable. Będę się spieszyć z tym powoli. Odpowiedz Link
frida2 Re: Sącząc herbatę.... 22.08.06, 22:57 sloggi napisał: > Odczuwaj w sercu radosny smutek Twój oksymoron też niezły Odpowiedz Link
frida2 Re: Sącząc herbatę.... 22.08.06, 23:08 sloggi napisał: > Oksycort też jest ok, na krosty. A vratizolin na zimno. Pozbyłam się tego ścierwa po 4 dniach. Odpowiedz Link
sloggi Re: Sącząc herbatę.... 22.08.06, 23:09 Nie mówi się zimno tylko herpes - prawda? Odpowiedz Link
frida2 Re: Sącząc herbatę.... 22.08.06, 23:11 sloggi napisał: > Nie mówi się zimno tylko herpes - prawda? Owszem, ale potocznie to zimno. Odpowiedz Link
sloggi Re: Sącząc herbatę.... 22.08.06, 23:13 a jak ma być w drugiej połowie sierpnia? Odpowiedz Link
frida2 Re: Sącząc herbatę.... 22.08.06, 23:14 sloggi napisał: > a jak ma być w drugiej połowie sierpnia? Takoż. Miałeś gdzieś iść, słyszałam. Odpowiedz Link
frida2 Re: Sącząc herbatę.... 22.08.06, 23:18 sloggi napisał: > Szukam chętnego do umycia mi pleców A tu taki niefart. Odpowiedz Link
karen_walker Re: Sącząc herbatę.... 22.08.06, 22:37 A ja czekam na sobote. Wtedy sobie zrobie zakupy. I sacze herbate jedynie dlatego, ze jak poprosilem o kawe, to wreczono mi kubek z komentarzem, ze nastapila awaria podczas produkcji mojej kawy. Juz nie mam sily. Chyba bede musial wywalic kogos na bruk. Albo moze kaze pracowac przez nastepne cztery weekendy. Odpowiedz Link
skiela1 Re: Sącząc winko... 22.08.06, 23:08 na uspokojenie... od tygodnia ucze corcie jezdzic samochodem... wlasnie wrocilam z jazdy.. Odpowiedz Link
skiela1 Re: Sącząc winko... 22.08.06, 23:23 Nie jest nie.. ale prysznic musialam wziasc Odpowiedz Link
frida2 Re: Sącząc herbatę.... 24.08.06, 23:35 Słucham Edyty Bartosiewicz i przeglądam allegro. Odpowiedz Link
frida2 Re: Sącząc herbatę.... 27.08.06, 23:46 słucham Minimax'a w trójce, a za oknem tak zimno. Odpowiedz Link
sloggi Re: Sącząc herbatę.... 28.08.06, 20:40 f.l.y napisała: > allegruję ze szklanicą zimnego mleka... > Mleko dzis to nie jest dla mnie dobra propozycja. Odpowiedz Link