Dodaj do ulubionych

Sen napadowy

12.10.06, 09:39
Macie tak? Dzwoni budzik, budzicie się, już macie wstać, a tu nagle chwyta
Was sen..najgorsze, że nawet nie pamiętam, co mi się śniło...wiem tylko, że
nie erotyczny...No i spóźniłam się do pracy pół godziny...
Obserwuj wątek
    • hultaj78 Re: Sen napadowy 12.10.06, 09:42
      Dla mnie sen napadowy to taki w którym zabijam co najmniej siedmiu drani wink
    • mrouh Re: Sen napadowy 12.10.06, 10:13
      Sen napadowy napada mnie tylko wtedy, kiedy wiem, że może. NIgdy nie zaspałam
      nigdzie z powodu wyłączenia budzika. Dzis dwa razy wyłączyłam budzik, ale
      mogłam, bo zaczynam o 13:00, zreszta zawsze moge liczyć na panów drogowców,
      którzy punktualnie o 8:08 właczają swoje młotysmile
      Ze dwa razy zdarzyło mi się, że budzik nie zadzwonił, bo był źle nastawiony albo
      się wyłączył, bo był na prąd.
      Jednak napadł mnie sen raz i skończyło się małą katastrofą. Miałam grypę,
      wróciłam z pracy, wstawiłam wode na obiad, miała się zagotować, a potem miałam
      coś tam do niej nawrzucać, poszłam do pokoju poczytać i zasnęłam. Obudziłam sie
      po jakiejś godzinie. Garnek był niemal czerwony. A najlepsze, że to był
      zeptersmile stopiła się gałka na pokrywce, taka z termometrem. Woda cała
      wypraowała oczywiście, zapach jakiś dziwny był, ale przez katar nie poczułam. W
      sumie dobrze, że nie było tam nic więcej poza wodą, bo dopiero bys się zwęgliło.
      No, ale garnek był teściowej...
      • grazia.eni Re: Sen napadowy 12.10.06, 14:50
        mrouh napisała:

        > No, ale garnek był teściowej...

        Skoro piszesz, to znaczy, że nie masz najgorszej teściowej i żyjesz wink
        Ja śpię słabo, ale czujnie. Zwłaszcza, jak mam wstać. Mojemu ówkowi zdarza się
        to często. Jak jest sam nastawia kilka budzików, a i tak zdarza mu się przysnąć.
        To koszmar, ale trudno sobie samemu z tym poradzić.
      • wadera3 Re: Sen napadowy 12.10.06, 21:50
        Zeptera i ja jednego zwęgliłamsmile naprawa miała kosztować tyle,że wolałam kupić
        duży komplet innych garów
    • grzewi Re: Sen napadowy 12.10.06, 21:54
      mnie ciągle,wystarcz że się położę.Gdy jadę do pracy 40km i siedzę koło kierowcy
      odrazu zasypiam i budzę się na miejscu.
      • mrouh Re: Sen napadowy 12.10.06, 22:01
        Tak, tak, żyję, teściową mam niezłą. Zresztą gar nie spalił sie dokumentnie,
        jeno jest brzydki jak noc. Nie wiem, czy nie stracił wszystkich swych
        właściwości, ale nawet miałam najszczersze chęci odkupić pokrywkę- bo ona
        najbardziej ucierpiała, jednak sie nie udało. Przez miesiąc próbowałam sie
        skontaktować z biurem zepterowego przedstawiciela, poszłam do niego na piechtę
        chyba z 5 km w jedną stronę... odpokutowałamsmile


        A Grzewi mi przypomniał, że taki rodzaj snu napadowego to ja też mam, i to
        właściwie nei ma znaczenia, czy jestem zmęczona czy nie- w autobusie lub
        samochodzie zasypiam po 10 min. i śpię smacznie az do końcówki trasy
        (dojeżdżałam na studia przez 2 lata autobusem po 50 km w jedna stronę i zawsze
        budziłam się, jak wjeżdżaliśmy do miasta, tak, że na dworcu już byłam
        przytomnasmile). Jestem dzieckiem pks-u, takie przyzwyczajenie- lubię jak kołysze
        i szumismile
        • grzewi Re: Sen napadowy 12.10.06, 22:37
          mrouszko.teraz Ty mi przypomniałaś.Kiedyś wstałem raniutko i wstawiłem wodę na herbatkę.po czym położyłem się...Obudziłem się po godzinie a na kuchni czajnik rozgżany do czewoności .A ja głupi w pierwszym odruchu pod zimną wodę.Po czajniczku nie było co zbierać,odleciało dno.Do dziś wspomina mi się jak przypaliłem wodę.smilepozdróweczki
          • c.kapturek Re: Sen napadowy 12.10.06, 23:29
            hahahahaha nieźle narozrabiałeś Grzewikwink))))
    • c.kapturek Re: Sen napadowy 12.10.06, 23:32
      mnie się zdarzają czasem twarde jakieś sny, aż nagle sie budzę i nie mogę
      skojarzyć gdzie jestem i osochodziindifferent albo śnią mi się rzeczy z przeszłości,
      jakieś egazminy itp. kompletnie bezsensu. ale jedne sny miałam cool jak sobie
      latałam, normalnie nad ziemią wśród przyrody, super sprawawink)))))
      • grzewi Re: Sen napadowy 12.10.06, 23:39
        nie raz mi też się zdarzają sny takie że skaczę z w wysokich bloków i nic mi nie jest.i frruwammmm....smile
        • c.kapturek Re: Sen napadowy 13.10.06, 00:01
          take są super....gorzej z łóżka spaść na glebebig_grin
        • grzewi Re: Sen napadowy 13.10.06, 00:25
          dimkokapturki i inni iddddddę se pofruwać oczka się kleją i do robotki trza wsttać.Wszystkim przy kompach szeroooooooooookie siiiiiiiieeeeeeemaaaaa.PA
          • c.kapturek Re: Sen napadowy 13.10.06, 00:27
            dzięki, dobrej nocki Grzewiku oraz inne Ludziki, te co lubiom i nie lubiom
            zmiękczanych nicków hie hie hie smile))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka