a wlasciwie ponarzekalabym sobie,ale nie wiem na co...
chyba to nie jest normalne
Wlasnie skonczylam rozmowe ze znajoma.
Dlaczego wszyscy tak marudza?
Pocieszenia potrzebuja?a moze wspolczucia?
Ja po prostu nie mam litosci dla takich meczacych marud.