Dodaj do ulubionych

Babcia nie odda dowodu

10.10.07, 21:23
To tytuł z okładki Newssweeka, mówiący o tym jak dzięki ostatnim rządom i
działalności Radia z Ryjem powstała rozpadlina pomiędzy młodymi ludźmi i
starszym pokoleniem ich dziadków i babć.
Czyż tak nie jest, że większość starszych ludzi jest teraz zaocznie
postrzegana jako mohery?
Obserwuj wątek
    • p_k_79 Re: Babcia nie odda dowodu 10.10.07, 21:32
      Jeśli mam być szczera, więcej znam prawdziwych moherów z pokolenia
      JP2, niż wcześniejszego.. no i chyba Komuś umknął szacunek w tym
      wszystkim..
    • frida2 Re: Babcia nie odda dowodu 10.10.07, 21:33
      sibeliuss napisał:

      > Czyż tak nie jest, że większość starszych ludzi jest teraz zaocznie
      > postrzegana jako mohery?

      Jest, niestety.
      Jednej z moich babć (ukochanej) dowodu zabierać nie muszę
      • sibeliuss Re: Babcia nie odda dowodu 11.10.07, 20:12
        A drugiej?
        • frida2 Re: Babcia nie odda dowodu 13.10.07, 14:10
          sibeliuss napisał:

          > A drugiej?

          Przydałoby się 'zakosić'.
          • sibeliuss Re: Babcia nie odda dowodu 13.10.07, 14:16
            Bądź sobą smile
            • frida2 Re: Babcia nie odda dowodu 13.10.07, 14:20
              sibeliuss napisał:

              > Bądź sobą smile

              Ja nie wiem, co Ty mi tu sugerujesz ;p
    • adhamah Re: Babcia nie odda dowodu 10.10.07, 21:59
      jest,
      nie pierwszy raz wrzucamy grupę ludzi do jedngo worka i postrzegamy
      jako całość
    • asiouek Re: Babcia nie odda dowodu 10.10.07, 22:01
      moje babcie nie są moherami, są nawet dość postępowe. babcie moich koleżanek,
      które znam bliżej, też nie są moherami.
      może mohery wcale nie są babciami? może to stare panny?

      no - niech się wreszcie kto przyzna, że ma moherową babcię!
      • asiouek Re: Babcia nie odda dowodu 10.10.07, 22:05
        moja babcia w ogóle jest gicior, jeśli chodzi o podejście do kościoła. jak już
        pójdzie do owej instytucji, to na tacę nie daje, bo przecież musi mieć na banany
        dla prawnuczki i kieszonkowe dla gromadki wnucząt.
        jak dziadziusiowi przyniosłam znicz na Wszystkich Świętych, to babcia
        stwierdziła, że szkoda takiego na zimę, no i że tyle przecież teraz stoi, że
        szkoda kasy, zdjęła go (oraz jeszcze parę innych od dalszej rodziny) i postawiła
        na Wielkanocwink
    • hypatia69 Re: Babcia nie odda dowodu 11.10.07, 21:07
      Ja mam Babcię-słuchaczkę Radyja. Przyznaję sie bez bicia. Kobitka
      jest złota, robi dla rodziny co może, ma dobrze ponad 80 lat,
      dlatego nikt na nią nie krzyczy o moherowe skłonności, głęboką
      religijnść i wiarę we wszystkie brednie, jakie DJ Rydzyk emituje.
      Ale - babcia przyswaja większość tłumaczeń.
      Niemniej nie wyobrażam sobie, żebym miała traktować z pogardą
      kobietę, która wychowała troje dzieci, ma pięcioro wnucząt i troje
      prawnucząt tylko dlatego, ze ma poglady takie a nie inne. Została
      wychowana w innych czasach, swoje w życiu przeszła, a przy tym jest
      taką osobą, ze szacunek jej sie zwyczajnie należy za calokształt. no
      i ona nas też nie przekonuje do swoich poglądów.
      • sibeliuss Re: Babcia nie odda dowodu 11.10.07, 22:09
        Mnie o wiele bardziej zastanawiają młodzi ludzie wielbiący Rydzyka, czyżby
        przeszli w dzieciństwie pranie mózgu?
        • hypatia69 Re: Babcia nie odda dowodu 12.10.07, 11:54
          Obserwowałam sobie takie zjawisko jeszcze w liceum... Grupa
          sympatycznych, młodych ludzi o wyjątkowo dobrych serduszkach i
          wyjątkowo fanatycznym podejsciu dogadała sie z dyrekcją i na długiej
          przerwie zajmowali jedną z klas, coby modły grupowe układać. I
          wszystko było OK dopóki bawili sie we własnym gronie. Zgroza mnie
          ogarnęła, kiedy zagięli parol na mnie, stwierdzili, że jestem dobra
          [cokolwiek to znaczy] i postanowili mnie nawrócić. Najpierw atak
          zdecydowany przypuściła koleżanka, której grzecznie wyjaśniłam, że
          albo poniecha, albo jej dam w ucho. No to przysłała kolegę. Był
          bardziej odporny, więc ani groźba zrzucenia go ze schodów, ani próby
          nawrócenia go na astrologię mi się nie powiodły węc postanowiłam
          zbadać zjawisko i udałam sie z nim na spotkanie świeckiego kółka
          młodych fanatyków.
          Rany gorzkie z pierożkami! Ludziska wprowadzili się śpiewem i
          modłami w taki trans, że przewracali się i bełkotali, czasami tocząc
          piane z pyska. A ci, którzy byli przytomni, cieszyli się, że
          bełkoczący "mówią językami", "Bóg przez nich przemawia" itd. Raczej
          przerażające to było...
          Po wyjściu kolegę [którego matka zresztą ubolewała nad jego pasją
          religijną] uprzedziłam, że jeśli się do mnie zbliży - rozbije mu
          łeb. Tym razem uwierzył.
          Ale zastanawiałam sie nad zjawiskiem. I wychodzi mi, że to
          faktycznie jakiś rodzaj prania mózgu. Większość tych młodych
          fanatyków to były jednostki bez ikry, którymi można było przepięknie
          manipulować przy odrobinie dobrej woli i charyzmy. Każdy z nich
          odpowiednio pokierowany byłby gotów zabić albo zginąć za wiarę.
          Chociaż własnego zdania nie mieli, latali z Bibliami pod pachą i
          wszelkich odpowiedzi w owych Bibliach poszukiwali...
          Myślę, że młodociane mohery też cierpią na to samo: brak własnego
          zdania, podatność na sugestię itd. Czego oczywiście dobry
          duszpasterz DJ Rydzyk nie omieszkuje wykorzystać dla celów
          własnych...
          • sibeliuss Re: Babcia nie odda dowodu 12.10.07, 17:03
            Liznąłem Odnowy w Duchu i Neokatechumeny i to też trąci sekciarstwem, tyle, że
            mało szkodliwe jest dla postronnych. Cierpią tylko rodziny, bo są spychane do
            roli tła.
            • hypatia69 Re: Babcia nie odda dowodu 13.10.07, 00:05
              Liznąłeś? Ale nie tkwisz w tym z uporem maniaka? Czy tkwisz?
              • sibeliuss Re: Babcia nie odda dowodu 13.10.07, 14:19
                Z moim usposobieniem?
                O nie, ja jestem bardzo odporny na takie "akcje".
    • menk.a Re: Babcia nie odda dowodu 12.10.07, 10:27
      Konflikt pokoleń istniał od zawsze, od pierwszego pokolenia.

      A młodzi zamiast mieć pretensje, że babki z dziadkami choćby o
      kulach, ale idą do urn, powinni (_._)y podwadzić, wziąć własny dowód
      i też się zatelepać na wybory. Bo będzie powtórka z rozrywki:
      moherowa koalicja wygra, jeśli reszta uprawnionych do głosowania,
      znów zagłosuje nogami. Jakby na to nie patrzeć: oni sa
      zdyscyplinowanym elektoratem, czego nie można powiedzieć o tych
      młodych.wink
      • hypatia69 Re: Babcia nie odda dowodu 12.10.07, 11:37
        Obawiam się, ze kaczki wygrają tak czy owak, albowiem ichni
        przeciwnicy pięknie podzielili się między PO i LiD. I zimasad
    • katja_24 Re: Babcia nie odda dowodu 12.10.07, 12:33
      No wlasnie, teraz kazdy starszy czlowiek to potencjalny moher. Mowie
      potencjalny, bo moi rodzice sa po 60, nie słuchaja RM i na pewno nie
      zaglosuja na PiS smile
    • debest3 Re: Babcia nie odda dowodu 12.10.07, 17:00
      ja raczej uważam że określenie moher nie tyczy sie wieku..chociaz trzeba
      przyznać że kiedy pokazują te fanatyczne pancerne zastępy o.(tfu!jakiż on
      ojciec)Rydzyka czy LPR to zawsze w przeważającej ilości sa to osoby
      starsze....ale dla mnie to określenie moher kojarzy sie raczej z wyznawanymi
      poglądami ...zacofanie..dulszczyzna...fałsz aniżeli z wiekiem....niedawno sam
      zostałem wyzwany od moherów..kiedy zażartowałem sobie z seksu analnego ..big_grinDD i
      tak na jednyk z forów zostałem ojcem Dyrektorem ..sam sie tak nazwałem ha ha..i
      taką mam tam funkcjębig_grinDDDDD
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka