irmilka 13.11.07, 07:30 Może kłamać też przeciwko nam::;;---miejcie to na uwadze.. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
agulaszek Re: ::::Kto kłamie dla nas 13.11.07, 08:20 Racja, skoro ktoś ma talent do bujania bez zmrużenia oka to czemu nie miałby nagle zmienić frontu Odpowiedz Link
orin Re: ::::Kto kłamie dla nas 13.11.07, 08:36 Dlatego podwójni agenci są niebezpieczni i niewiarygodni. Ponieważ mam inklinacje do polityki więc potrakuję to zagadnienie z tej strony. 2 lata temu ze skrzydła PO do rządu PIS przeszli Gilowska i Religa. Nie było jednak słychać oskarżeń w stosunku do PO, Gilowska miała jakieś osobiste urazy ale ich nie podkreślała. Ostatnio z PIS do PO przeszło też parę znanych polityków. Odbyło się to troche inaczej. Każda z tych osób wyciągała jakieś relacje, wszystkie nie do potwierdzenia. A to że coś tam Jarosław nakrzyczał, a to ze ktoś przekonywał siłowo itd itp. Rekord pobił dla mnie dżentelmen Sikorski, który wyciagnął żenującą i śmieszną (dla szaraczków, bo jak to wyglada u dżentelmenów nie wiem) sprawę pożyczki 100zł dla prezydenta na tacę w kościele. Oczywiście jestem przekonany że Platforma, walcząca o "europejskie" standardy w polityce nic takiego nie wymagała od odszczepieńców. To zapewne zbieg okoliczności. PS. teraz nie mówi się, że ktoś kłamał tylko, że oszczędnie zarządzał prawdą. Odpowiedz Link
szwagier_z_niemodlina Re: ::::Kto kłamie dla nas 13.11.07, 08:43 orin napisał: > PS. teraz nie mówi się, że ktoś kłamał tylko, że oszczędnie zarządzał prawdą. DDDD "Truth management" ? ) Odpowiedz Link
agulaszek Re: ::::Kto kłamie dla nas 13.11.07, 08:55 taki truthmanager miałby ciężki kawał chleba do zgryzienia DD Odpowiedz Link
szwagier_z_niemodlina Re: ::::Kto kłamie dla nas 13.11.07, 09:03 Dlatego woli sie nazywac "public relation officer". W wojsku latwiej zalatwic wszystko rozkazem. W uczelnaich wojskowych dawno temu w PRL mozna bylo przejsc na drugi rok rozkazem, jak kto sesje zawalil. Odpowiedz Link
agulaszek Re: ::::Kto kłamie dla nas 13.11.07, 09:08 kiedyś był też taki uszasty co to siedział nad rzeką i prasował... też lubił sobie pozarządać...a miał gościu fantazję.... Odpowiedz Link
orin Re: ::::Kto kłamie dla nas 13.11.07, 09:07 Ależ skąd! To profesja bardzo rozwojowa, profesjonalna i poszukiwana. Odpowiedz Link
p_k_79 Re: ::::Kto kłamie dla nas 13.11.07, 09:12 ..a i kandydatów wielu, tylko większość zarządzać prawdą nie potrafi w stopniu pozwalającym na w miarę nie za szybką dewaluację do swojskiego "kłamca") Dzień dobry Odpowiedz Link
agulaszek Re: ::::Kto kłamie dla nas 13.11.07, 09:44 wystarczy drobna znajomość psychologii, antropologii i historii z naciskiem na tę najnowszą i hulaj dusza... Odpowiedz Link
orin Re: ::::Kto kłamie dla nas 13.11.07, 09:57 Moim zdaniem wystarczy trochę psychologii, socjologii i parę technik z tego zakresu. No i oczywiście jakieś wiedzy dziedzinowej w której chcemy ściemniać, manipulować, wywierać wpływ itd. A co historia ma z tym wspólnego? Odpowiedz Link
agulaszek Re: ::::Kto kłamie dla nas 13.11.07, 10:16 A czyż spora część ludzi nie lubi się grzebać w przeszłości? Jakże pięknie historię wykorzystują na przykład mohery, ale oczywiście nie tylko oni, władzom komunistycznym też to całkiem nieźle wychodziło. Odpowiedz Link
orin Re: ::::Kto kłamie dla nas 13.11.07, 10:23 Każdą dziedzinę życia i wiedzy wykorzystują ci, którzy chcą osiągnąć jakieś korzyści. Nie widzę tu dominacji jakichś konkretnych ugrupowań. Sposób manipulacji, przekłamań, przmilczeń, wciskania kitu zależy do kogo kierują swoje przesłanie. Odpowiedz Link
agulaszek Re: ::::Kto kłamie dla nas 13.11.07, 10:50 Dokładnie, dlatego dążąc do zachowania obiektywizmu podałam oba przykłady. Odpowiedz Link
orin Re: ::::Kto kłamie dla nas 13.11.07, 11:02 Tiaaa ... W kwestii obiektywizmu: Dla władzy komunistycznej oponentem była szeroka opozycja, od konserwatywnej chadecji po rewizjonistycznych komunistów (sic!) Obecnie dla moherów opozycją są lumpenliberałowie. Odpowiedz Link
e._ Re: ::::Kto kłamie dla nas 13.11.07, 08:56 Orinie, jak rozumiem chodzi Ci między innymi o to, że w PO są ludzie z klasą i na nieco innym poziomie, niż w PiSie, nie tak małostkowi itp, a w dodatku w znacznie większym stopniu obdarzeni tolerancją, bo przyjmują do siebie niektórych z PiSu, mimo ich ułomności? ....hihihihi.... ....żartowałam... Odpowiedz Link
e._ Kto... 13.11.07, 08:45 Dlategoi zawsze powtarzam: jeśli ktoś rozbił swój związek "dla ciebie", spodziewaj się że równie łatwo może rozbić wasz związek dla następnej pani. Odpowiedz Link
szwagier_z_niemodlina Re: Kto... 13.11.07, 08:50 Albo pana Ale regul ni ma bo jak mowil pan Zagloba o panu Kmicicu "afekt to jest afekt" Czesc E:_ Odpowiedz Link
e._ Re: Kto... 13.11.07, 08:54 Szwagrze, z dubeltówki cmok, cmok! Ale kto lubi chodzić krętymi ścieżkami... Krętacz to krętacz! W każdym układzie i w każdej sytuacji. Odpowiedz Link
szwagier_z_niemodlina Re: Kto... 13.11.07, 09:01 Kretaczka to tez kretacz (nie mam poslkich liter, dla jasnosci Ale po sprawiedliwosci dodam ze kretaczy. A i kretaczke mozna wziac na uczucie, co CBA na kilka dni przed wyborami dobitnie pokazalo, az sie lzy laly. Chco jak to przeczytalem to i mnie sie leja: www.tvn24.pl/-1,1528246,wiadomosc.html "- Nadal myślę, że jest mu bardzo ciężko, że tęskni za mną. Można mówić, że się kogoś kocha i kłamać. Ale nie można udawać, że się kogoś pragnie - powiedziała Sawicka." Ja wiedzialem ze kiedys powstanie literatura typu fuzja Siesickiej z Klodzinska (jak kto nie wie o co chodzi to niech dziekuje Opatrznosci za laske poznego urodzenia) Odpowiedz Link
p_k_79 Re: Kto... 13.11.07, 09:09 Nie generalizujmy Zdarzają się pomyłki zwyczajne - np. jeśli Ktoś za dziecięcia jeszcze się obrączkował, bardziej ze strachu przed wywaleniem z domu, bo Mu Rodzinka postawiła ultimatum, to gdy dojrzeje, wcale nie musi chcieć pozostawać do końca życia w Związku bez uczuć. Tu trudno mówić o krętactwie Odpowiedz Link
szwagier_z_niemodlina Re: Kto... 13.11.07, 09:10 p_k_79 napisała: > bez uczuć. Tu trudno mówić o krętactwie Wrecz przeciwnie Wtedy sie mowi o "niemoznosci zycia w klamstwie"!! Odpowiedz Link
p_k_79 Re: Kto... 13.11.07, 09:14 Ja tam za romantycznymi zaśpiewami nie jestem - po imieniu bym nazwała, że z Mężem Rodziny żyć nie zamierzam, nie kombinowała) Odpowiedz Link
szwagier_z_niemodlina Re: Kto... 13.11.07, 09:20 No wiesz, ale to tak przedstawiona sytuacja jest dla ciebie komfortowa. To on ma ma problem zarzadzania prawda i musi optymalizowac, nie ty DD Odpowiedz Link
p_k_79 Re: Kto... 13.11.07, 09:23 No widzisz, jak się mało nadaję do takich rozgrywek? Chyba jestem nieprzystosowana do życia, czy cóś;DD Mało tego, ja się wciąż łudzę, że szczerość jest w cenie i nie będzie się obracała przeciwko mnie - a tu Zonk!, bo nieszczerym szczerość nie w smak) Odpowiedz Link
p_k_79 Re: ::::Kto kłamie dla nas 13.11.07, 09:05 Pomijając szczegół, po jakiego grzyba mi Ktoś, kto kłamie - tak w ogóle, to.. jakiś tydzień wyrazu "kłamstwo" w róznych odmianach mamy?? Coś, jak "Dzisiejszy program sponsoruje liteka K jak kłamstwo"? Odpowiedz Link
orin Re: ::::Kto kłamie dla nas 13.11.07, 09:14 Może to dobry temat? Z jednej strony nie dostrzegamy wielu odmian kłamstwa, nazywanych manipulacja, ściemnianiem, , bajerem. uwodzeniem (niekoniecznie w dosłownym sensie). Z drugiej strony kłamstwo ma też swoje zalety. Odpowiedz Link
p_k_79 Re: ::::Kto kłamie dla nas 13.11.07, 09:16 Mógłbyś kilka wymienić? Bo nie dostrzegam chyba.. no, może kłamca ma z tego korzyść podwójną: zazwyczaj "wychodzi na swoje" - to raz, musi mieć doskonale wyćwiczoną pamięć do tego, co już nabajerował - dwa Ale korzyści dla drugiej strony jakoś mi umykają.. Odpowiedz Link
szwagier_z_niemodlina Zasadniczo to az sie prosi 13.11.07, 09:21 o pomysl biznesu opartego o outsourcing prawdy, banki prawdy, gielde prawdy z cyklicznymi wahaniami kursow etc. Prawde mowiac to musze isc cos porobic D Odpowiedz Link
p_k_79 Re: Zasadniczo to az sie prosi 13.11.07, 09:25 To lepiej idź, bo będziesz musiał prawdą pozarządzać w przeciwnym razie;PP Odpowiedz Link
orin Re: ::::Kto kłamie dla nas 13.11.07, 09:40 Korzyści dla drugiej strony są trochę bardziej złożone. Pomińmy trywialny przykład gdy lekarz nie mówi prawdy smiertelnie choremu pacjentowi albo podwładny nie wyraża prawdziwej opinii o nowej fryzurze swojej szefowej. Ale taki charakterystyczny przykład zdrady małżeńskiej. Gdy to się zdarzyło, czy nie lepiej nie mówić, skłamać? Najczęściej jest to z obustronna korzyścią. Odpowiedz Link
p_k_79 Re: ::::Kto kłamie dla nas 13.11.07, 09:46 Wiesz, ja myślę, że to sprawa komunikacji. Ja moim Mężczyznom zawsze komunikowałam zawczasu, że nie chcę wiedzieć, jesli coś się przydarzyło i nie ma znaczenia (dlatego własnie, że kiedyś ktoś się przyznał, wyleczył tym swoje sumienie, ale i wszystko się zburzyło,l mimo że starałam się wybaczyć - stąd wiem, że.. wiedzieć nie chcę) Podobnie moim Bliskim powiedziałam, ze nie chcę wiedzieć, jeśli będę w sytuacji niedługiego zakończenia życia. W takich przypadkach trudno mówić o kłamstwie - to po prostu trzymanie się ustaleń. Od zawsze twierdzę, że warto rozmawiać, zwłaszcza na tak trudne tematy, żeby nie było później moralnych rozterek, co lepsze na przyszłość Odpowiedz Link
orin Re: ::::Kto kłamie dla nas 13.11.07, 09:52 Czyli problem lingwistyczny. Słowo "kłamstwo" ma wyraźny pejoratywny wydżwięk i wypieramy się użycia go w pewnych sytuacjach (całkiem słusznie zresztą). Neutralne ale kiepskie w użyciu "mówienie nieprawdy" bardziej oddaje sytuacje. gdy wstrzymanie się od prawdy albo powiedzenie nieprawdy jest lub wydaje się nam lepsze. Odpowiedz Link
p_k_79 Re: ::::Kto kłamie dla nas 13.11.07, 11:59 Może tak.. Nie jestem w ogóle za kłamstwem i uważam takowe za złe. Natomiast niemówienie wszystkiego bez potrzeby, gdy jest się niepytanym, to co innego. Skoro już wiem, że ani życie, ani Ludzie, doskonałością nie grzeszą, to drążenie, dopytywanie się o pewne sprawy, może mi nie wyjść na zdrowie. Więc tego nie robię - tym samym nie zmuszam Kogoś do stawania przed wyborem: skłamać dla szeroko pojętego dobra, czy powiedzieć prawdę i z góry skazać relację na finisz. Na trzeźwo jestem w stanie przeanalizować i zważyć, co jest ważniejsze i bardziej wartościowe - Związek, czy pojedynczy wyskok. Natomiast w sytuacji, kiedy bym się o takowej dowiedziała, zagrałyby emocje i poczucie krzywdy, co nie byłoby dla mnie do przeskoczenia. Jest też inny rodzaj niedopowiedzenia, zwany taktem. Jeśli Szefowa, jak wspomniałes gdzieś, spyta mnie, jak wygląda w nowej fryzurze, zawsze mogę odpowiedzieć, ze w poprzedniej mi się bardziej podobała (bo proste/długie/kasztanowe podkreślały Jej urodę), zamiast wypalić "beznadziejnie", bądź skłamać "wyśmienicie". Zwłaszcza, że moje odczucie tego, jak wygląda, nie jest obiektywne - to kwestia gustu A jeśli mnie nie pyta, to nie czuję potrzeby komentowania) Sumując.. Na podobnej zasadzie, jak stracenie seryjnego mordercy, tak i niedopowiedzenia, przemilczenia, mogą mieć pozytywne skutki. Ale zarówno zamordowanie Człowieka, jak i kłamstwo, są złe moralnie. Naginanie ich właściwego zabarwienia prowadzi do przyzwalania i znajdowania usprawiedliwień dla coraz dalszego naginania rzeczywistości. Oczywiście, moim zdaniem Odpowiedz Link
agulaszek Re: ::::Kto kłamie dla nas 13.11.07, 09:14 K... jak kłamstwo wiele imion ma )))) Sorry ale skojarzyło mi się z ulubionym seriałem małżonka )) Odpowiedz Link
p_k_79 Re: ::::Kto kłamie dla nas 13.11.07, 09:17 Nie rób Chłopu na wizji złego PRu))) Odpowiedz Link
azmb Re: ::::Kto kłamie dla nas 13.11.07, 09:25 hm... może za poważnie traktuję ten temat, ale chciałam napisać o sytuacji "z życia wziętej", kiedy kłamstwo było ewidentnie potrzebne: lekarz, który stwierdził u mojego męża nowotwór górnych dróg oddechowych, nienadający się do jakiegokolwiek leczenia, nie umiał, nie chciał, nie widział potrzeby powiedzienia mu o jego beznadziejnym stanie... i wiecie co, chwała mu za to... Mnie zaś powiedział dokładnie. Z góry skazane na niepowodzenie leczenie mąż znosił wyjątkowo dzielnie, bo miał nadzieję.... Odpowiedz Link
p_k_79 Re: ::::Kto kłamie dla nas 13.11.07, 09:30 Taka sytuacja też mi przychodziła kiedyś do głowy i doszłam do wniosku, że o ile nie pojawi się jasno postawione pytanie Chorego o umieranie, to nie jest kłamstwo. Tak naprawdę medycyna w podobnych przypadkach nie do końca może autorytatywnie stwierdzić, ze Ktoś na pewno umrze za kilka miesięcy, a odebranie nadziei, to odebranie szans na walkę. To chyba zupełnie inna kategoria. Myślę, ze warto ze sobą rozmawiać w gronie Najbliższych, co mają robić w takich sytuacjach - czy chcemy wiedzieć, czy wolimy nie wiedzieć. To dla Nich zbyt duże obciążenie, jeśli decydują sami, w dodatku musząc robić dobrą minę do złej gry. Odpowiedz Link
orin Re: ::::Kto kłamie dla nas 13.11.07, 09:44 Najczęściej nie decydują sami ale w uzgodnieniu z najbliższymi. Z kattycznego punktu widzenia jest to oczywiste kłamstwo, wiadomo przecież że lekarz nie jest wszechwiedzący i mówiąc "zostały panu 2-4 tygodnie życia" nie wyraża prawdy objawionej ale swoją diagnozę. Odpowiedz Link
melulu_1 Re: ::::Kto kłamie dla nas 13.11.07, 11:40 Diagnoze popartą badaniami ,wynikami i to nie ma żadnego związku z kłamstwem .Pozdrawiam Odpowiedz Link
p_k_79 Re: ::::Kto kłamie dla nas 13.11.07, 12:03 Wynikami badań wykonanych "na teraz". Co będzie "na potem", to jedynie prognozy Odpowiedz Link
melulu_1 Re: ::::Kto kłamie dla nas 13.11.07, 12:11 Ale nie można tego podpisać pod kłastwo . Odpowiedz Link
p_k_79 Re: ::::Kto kłamie dla nas 13.11.07, 12:14 Dlatego i nieinformowanie o tym kłamstwem nie jest Czynnik psychologiczny ma ogromne znaczenie w leczeniu organizmu, jako całości. Jeśli prognozy miałyby Pacjenta wpędzić w depresję, czy rezygnację, to może lepiej te prognozy zachować dla Bliskich Pacjenta? Odpowiedz Link
melulu_1 Re: ::::Kto kłamie dla nas 13.11.07, 12:20 Tyle ,ze lekarze maja od jakiegos czasu( podobno) obowiazek mówiania prawdy pacjentowi ale z tego co słyszałam najpierw uzgadniaja to z Rodziną . Odpowiedz Link
p_k_79 Re: ::::Kto kłamie dla nas 13.11.07, 12:25 Z tym, ze porognoza nie jest prawdą, jak i nie jest kłamstwem.. jest tylko prognozą - zakomunikowanie jej, jako faktu, może bardziej zaszkodzić, niż w czymkolwiek pomóc. Odpowiedz Link
melulu_1 Re: ::::Kto kłamie dla nas 13.11.07, 12:27 Otóż to!Znam czlowieka ktoremu prognozy dawaly pół roku zycia a zyje juz 8 lat!! Róznie to bywa .Są i takie które sprawdzaja się .Do widzenia Odpowiedz Link
p_k_79 Re: ::::Kto kłamie dla nas 13.11.07, 12:29 Otóż to!Znam czlowieka ktoremu prognozy dawaly pół roku zycia a zyje juz 8 lat! No cóż.. w niektórych przypadkach Medycyna okazuje się być bezsilna.. na szczęście)) Pa Odpowiedz Link
orin Re: ::::Kto kłamie dla nas 13.11.07, 12:52 no tak zamotaliście, że sam już nie wiem ... Odpowiedz Link
p_k_79 Re: ::::Kto kłamie dla nas 13.11.07, 12:59 To sie taktyka dezorientacji nazywa) Jest jedynym sposobem na myślących logicznie Odpowiedz Link
raff-1 Re: ::::Kto kłamie dla nas 13.11.07, 16:30 irmilka napisała: > Może kłamać też przeciwko nam::;;---miejcie to na uwadze.. Bzdura. Przykro,ze akurat Tobie sie to zdarzylo. Wiec nie generalizujmy. Odpowiedz Link