Dodaj do ulubionych

"spadaj na bambus"

16.03.08, 16:13
Czy na tym polega przestrzeganie etykiety
i lekcewazenie konwenansow przez tutejszych salonowiczow?

Gratuluje niektorym klasy.
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11207&w=77065039&a=77066325
Obserwuj wątek
    • skiela1 Re: "spadaj na bambus" 16.03.08, 16:29
      Bywa i tak.
    • katja_24 Re: "spadaj na bambus" 16.03.08, 16:41
      Widze, ze przezyc nie mozesz smile
      Najpierw sprawdz, kto sie pierwszy czepil...ja tylko grzecznie
      poprosilam o rade.
      Dziwne, ze z nowymi zawsze sa jakies problemy...
      • frida2 Re: "spadaj na bambus" 16.03.08, 16:50
        katja_24 napisała:

        > Dziwne, ze z nowymi zawsze sa jakies problemy...

        <rzekła weteranka salonowa> big_grin
        • katja_24 Re: "spadaj na bambus" 16.03.08, 16:53
          Coz, o ile dobrze pamietam, to jak sie tu pojawilam, wron nie bylo...
          • frida2 Re: "spadaj na bambus" 16.03.08, 17:04
            katja_24 napisała:

            > Coz, o ile dobrze pamietam, to jak sie tu pojawilam, wron nie bylo...

            Ale teraz są, masz coś przeciwko temu?
            • katja_24 Re: "spadaj na bambus" 16.03.08, 17:06
              Generalnie nie przepadam za tymi ptakami, ale poki za duzo nie
              kracza, to moga sobie byc...
              A ty co, tak w ogole? Gestapo?
              • frida2 Re: "spadaj na bambus" 16.03.08, 17:09
                katja_24 napisała:

                > Generalnie nie przepadam za tymi ptakami, ale poki za duzo nie
                > kracza, to moga sobie byc...

                Obrażasz nowego salonowicza.
                • katja_24 Re: "spadaj na bambus" 16.03.08, 17:11
                  Ale ty zabawna jestes, wiesz? big_grinDD
                  Pytanie z ciekawosci: posiadasz jakiekolwiek poczucie humoru? czy
                  tylko takie dopuszczajace rozumienie zartow wymyslonych przez ciebie?
                  A poza tym cos mi sie wydaje, ze probujesz mnie zadeptac, bo jestes
                  tu dluzej ode mnie...
                  • frida2 Re: "spadaj na bambus" 16.03.08, 17:13
                    katja_24 napisała:

                    > A poza tym cos mi sie wydaje, ze probujesz mnie zadeptac, bo jestes tu dluzej ode mnie...

                    Dokładnie, wydaje Ci się.
                    Nie podoba mi się jak się odnosisz do nowej osoby, która zaczyna tu pisać.
                    • katja_24 Re: "spadaj na bambus" 16.03.08, 17:15
                      Mi tez sie nie podoba wiele twoich wypowiedzi i co z tego? Przeciez
                      to forum otwarte i kazdy moze pisac co chce...
                      • frida2 Re: "spadaj na bambus" 16.03.08, 17:15
                        katja_24 napisała:

                        > Mi tez sie nie podoba wiele twoich wypowiedzi i co z tego? Przeciez
                        > to forum otwarte i kazdy moze pisac co chce...

                        Ja nikogo nie wysyłam na bambus.
                        • katja_24 Re: "spadaj na bambus" 16.03.08, 17:17
                          To nic nie szkodzi. Bez uzywania tego typu zwrotow tez potrafisz byc
                          nieprzyjemna w odbiorze.
                          • frida2 Re: "spadaj na bambus" 16.03.08, 17:23
                            katja_24 napisała:

                            > To nic nie szkodzi. Bez uzywania tego typu zwrotow tez potrafisz byc nieprzyjemna w odbiorze.

                            Fakt, nie jestem impertynentką, jak Ty.
                            • katja_24 Re: "spadaj na bambus" 16.03.08, 17:23
                              Nikt nie jest doskonaly.
    • frida2 Re: "spadaj na bambus" 16.03.08, 16:51
      2_wronka napisał:

      > Czy na tym polega przestrzeganie etykiety
      > i lekcewazenie konwenansow przez tutejszych salonowiczow?

      Nie przez salonowiczów.
      Konkretnie przeaz katja_24.
    • skiela1 Re: "spadaj na bambus" 16.03.08, 16:52
      prosem pani a ona mnie piersa lopatkom walnelabig_grin

      i trzeba bylo oddac tak?
      • katja_24 Re: "spadaj na bambus" 16.03.08, 16:54
        Taaak, bo ja nie lubie jak sie mnie lopatka tlucze tongue_out
      • katja_24 skoro juz przy tym jestesmy... 16.03.08, 16:56
        Prose pani, a ona do mnie brzydko powiedziala...musze sie wszystkim
        poskazyc...
        • skiela1 Re: skoro juz przy tym jestesmy... 16.03.08, 17:05
          Wiesz co katja...
          jak Ci sie nudzi to moze jakas babe wielkanocna upiecz,albo cos...
          nie czepiaj sie ludzi tylko dlatego,ze masz zly humor.
          Tu kazdy pisac moze,a nowi jak najbardziej sa mile widziani.
          • katja_24 Re: skoro juz przy tym jestesmy... 16.03.08, 17:09
            Wiesz co Skiela...Nie nudze sie, a humor mam naprawde dobry, tylko
            nie lubie, jak ktos z konkretnego pytania robi sobie kolek do
            ostrzenia pazurow, a ze mnie idiotke i ignorantke kompletnie mnie
            nie znajac.I zgadzam sie, niech sobie pisze kto i co chce, ale jak
            sama zauwazylas, moze KAZDY w tym i ja rowniez, wiec nie oczekuj, ze
            jesli cos mi sie nie podoba, to podwine ogon, nakryje sie uszami i
            schowam do kata.
            Koniec dyskusji, przynajmniej z mojej strony
            • skiela1 Re: skoro juz przy tym jestesmy... 16.03.08, 17:16
              Zabawna jestes.
              obrazasz pierwsza a pozniej krzyczysz glosno,ze 'cie bija'.
              Dobresmile
              • katja_24 Re: skoro juz przy tym jestesmy... 16.03.08, 17:18
                A gdzie ja krzycze, ze mnie bija, kobieto? Jakos nie przypominam
                sobie, zebym zakladala placzliwy watek o tym, jak to zostalam zle
                potraktowana...Mi osobiscie to zwisa...forum to nie real...
                • skiela1 Re: skoro juz przy tym jestesmy... 16.03.08, 17:25
                  ".Mi osobiscie to zwisa...forum to nie real...

                  I tu masz problem.
                  W realu bys taka bojowa nie byla.
                  Anonimowosc przyzwala na wiele.
                  • katja_24 Re: skoro juz przy tym jestesmy... 16.03.08, 17:26
                    Nie znasz mnie, to raz
                    Dwa, nie jestesmy anonimowi. Tyle czasu tu spedzasz, wiec powinnas o
                    tym wiedziec.
                    • skiela1 Re: skoro juz przy tym jestesmy... 16.03.08, 17:38
                      "> Dwa, nie jestesmy anonimowi.

                      boszee Ty taka naiwna jestes?
                      • katja_24 Re: skoro juz przy tym jestesmy... 16.03.08, 17:39
                        To pytanie chyba powinno byc w mojej wypowiedzi? smile
                        • skiela1 Re: skoro juz przy tym jestesmy... 16.03.08, 18:18
                          Rozumiem,ze z wronka anonimowi nie jestescie,znacie sie...
                          wiec ten spad na bambus byl z Twojej strony tylko pieszczotliwa odzywkasmile
                          no coz jaki kto w realu taki i na forum.
                          • katja_24 Re: skoro juz przy tym jestesmy... 16.03.08, 18:23
                            Do znajomych tak nie mowie, chyba ze zasluza smile. Poza
                            tym nie wiem, czy zauwazylas, ale twoje heroiczne wysilki na razie
                            nie zostaly docenione, bo glowny bohater zrobil najmadrzejsza w tej
                            chwili rzecz: zmyl sie smile

                            Troche konsekwencji, przed chwila napisalas, ze w realu nie bylabym
                            taka bojowa...cos sie placzesz w zeznaniach...
                            • skiela1 Re: skoro juz przy tym jestesmy... 16.03.08, 18:26
                              Ja sie nie placze.
                              Ty za to, co wpis to zaprzeczanie sobie samejsmile)
                              dlatego juz skoncz.
                              • katja_24 Re: skoro juz przy tym jestesmy... 16.03.08, 18:31
                                Widze, ze masz klopotynie tylko z wyrazaniem mysli, ale i ze
                                zrozumieniem tekstu. Wielka szkoda...
                                Wlasnie koncze, bo ta dyskusja i tak do niczego nas nie zaprowadzi.
                                Jestes zbyt przekonana o wlasnej nieomylnosci. Coz, zycie...
                                • 2_wronka Re: skoro juz przy tym jestesmy... 16.03.08, 18:49
                                  Sama sprowokowalas dyskusje,wiec nie miej pretensji do nikogo.
                                  Twoja krytyka odnosnie osob tu wypowiadajacych sie
                                  jest obrzydliwa.
                                • leez5 Re: skoro juz przy tym jestesmy... 16.03.08, 19:48
                                  katja_24 napisała:

                                  > Widze, ze masz klopotynie tylko z wyrazaniem mysli, ale i ze
                                  > zrozumieniem tekstu. Wielka szkoda...
                                  > Wlasnie koncze, bo ta dyskusja i tak do niczego nas nie zaprowadzi.
                                  > Jestes zbyt przekonana o wlasnej nieomylnosci. Coz, zycie...

                                  trochuuu kultury panno.
                                  • parachute Re: skoro juz przy tym jestesmy... 16.03.08, 20:04
                                    chyba właśnie o to nam wszystkim chodzi... nic mniej nic więcej, tylko o szeroko
                                    pojętą kulturę rozmowy
                                  • skiela1 leez 16.03.08, 21:08
                                    leez5 napisała:

                                    > katja_24 napisała:
                                    >
                                    > > Widze, ze masz klopotynie tylko z wyrazaniem mysli, ale i ze
                                    > > zrozumieniem tekstu. Wielka szkoda...
                                    > > Wlasnie koncze, bo ta dyskusja i tak do niczego nas nie zaprowadzi.
                                    > > Jestes zbyt przekonana o wlasnej nieomylnosci. Coz, zycie...
                                    >
                                    > trochuuu kultury panno.


                                    tylko widzisz,jezeli o to chodzi to Ona ma racje.
                                    30 lat zycia poza granicami Polski robi swojesmile
                                    Latwiej mi wyrazac mysli w jezyku,ktory uzywam na codzien,ktorym poslugauja sie
                                    moje dzieci,ktorym przede wszystkim mysle.
                                    wiesz to jest tak-jak komus zaczyna brakowac argumentow zaczyna sie przyczepiac
                                    np.do literoweksmile),albo zaczyna obrazac....
                                    No coz kultury i dobrego wychowania niektorym brakuje.Wielka szkoda.

                                    prawde mowiac lubie takie watkismile
                                    duzo mozna sie o ludziach dowiedziecsmile
                                    Sa takimi jakimi sa na prawdebig_grin
                              • ka.tja Nie dyskutuj z psychiczna 16.03.08, 18:36
                                ona na wszystkich forach tak

                                a teraz tu tak ladnie o Was pisze
                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=42263&w=77031649&a=77070797
                                • skiela1 Re: Nie dyskutuj z psychiczna 16.03.08, 18:42
                                  Tylko,ze to nie o mnie zle swiadczy.
                                  • leez5 Skiela 16.03.08, 19:35
                                    nie znizaj sie do poziomu zerowego.

                                    jest takie powiedzenie-niz znizaj sie do ich poziomu bo ludzie moga was pomylicsmile
                                    • skiela1 Re: Skiela 16.03.08, 20:52
                                      O wizerunek nie dbamsmile
                                      na forum kazdy kazdego moze z blotem wymieszac.
                                • 2_wronka Re: Nie dyskutuj z psychiczna 16.03.08, 18:47
                                  Tak jak mi sie wydawalo jakas strasznie infantylna
                                  z niej osobka.
                                  a ,ze chamska to juz inna sprawa.Nikt nie jest idealny.
                                • frida2 Re: Nie dyskutuj z psychiczna 16.03.08, 19:02
                                  ka.tja napisała:

                                  > ona na wszystkich forach tak
                                  >
                                  > a teraz tu tak ladnie o Was pisze
                                  > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=42263&w=77031649&a=77070797

                                  A czego innego można po takiej osobie się spodziewać big_grin
                                  Nie umiała napisać nam tego tutaj?
                                  haha!
          • parachute Re: skoro juz przy tym jestesmy... 16.03.08, 17:40
            pisać można wszystko ale trzeba też liczyć się z konsekwencją... jak w życiu...
            im więcej praw, tym więcej obowiązków
            niestety, nie każdy zdaje sobie sprawę z konsekwencji jakie niosą ze sobą słowa

            "żadne stworzenie poza
            człowiekiem
            nie posługuje się słowem
            które może być narzędziem
            zbrodni

            słowem które kłamie
            kaleczy zaraża

            zło nie bierze się z braku
            ani z nicości

            zło bierze się z człowieka
            i tylko z człowieka

            jesteśmy w myśli - jak
            powiada Kant -
            a tym samym odtąd w bycie
            inni niż czysta natura"

            tyle Różewicz kiedyś rzekł...
            • skiela1 Re: skoro juz przy tym jestesmy... 16.03.08, 18:24
              > pisać można wszystko ale trzeba też liczyć się z konsekwencją... jak w życiu...
              > im więcej praw, tym więcej obowiązków
              > niestety, nie każdy zdaje sobie sprawę z konsekwencji jakie niosą ze sobą słowa
              >


              Tak jest panie Parachutesmile
              Zamiast powiedziec grzecznie przepraszam,moja_wina_moja_wina_
              to czlowiek brnie dalej...
              dalej obraza i wylewa co mu na watrabie lezy,przypuszczam od bardzo dawna.
              Nic nie bierze sie z niczego.
              • katja_24 Re: skoro juz przy tym jestesmy... 16.03.08, 18:29
                Skiela, nie mam najmniejszego zamiaru nikogo za nic przepraszac,
                zapomnij smile
                Widze, ze nie tylko wielka madrosc i sprawiedliwosc przez ciebie
                przemawia, ale rowniez jestes wspanialym psychologiem big_grin
                I tak, dokladnie: nic sie nie bierze z niczego.
                Ostatni raz ci tlumacze: ja sie grzecznie pytam, a kolega z gory
                traktuje mnie jak pseudoturyste (jego slowa) i stara sie mnie
                osmieszyc, sili sie na ironie, a ja mam byc dla niego mila? wolne
                zarty.
                • skiela1 Wystarczajaco osob juz tu naobrazalas 16.03.08, 18:41
                  wiec wez cos na biegunke, bo zaczyna smierdziec,.
                • parachute Re: skoro juz przy tym jestesmy... 16.03.08, 18:58
                  Problem polega na tym, że w momencie pojawiania się takich jak Ty cały czar
                  forumowania pryska. Pokora nie oznacza słabości a raczej klasę i zwykłą ludzką
                  przyzwoitość... nie musisz wprowadzać na forum chaosu by być zauważoną, choć w
                  tym przypadku zamiast słowa "rozgościć" się chyba bardziej do serca wzięłaś
                  sobie "rozpanoszyć"... "wot i wyjszla rozpierducha" jak mawiał poeta... dawno na
                  tym forum nie było takiego pomieszania z poplątaniem. Przez "weteranów"
                  zapewne...zapewne
                  • leez5 Re: skoro juz przy tym jestesmy... 16.03.08, 19:46
                    Przeczytalam sobie tamten watek i tez nie kapuje.
                    Jest pytanie odnosnie parkowania i jest odpowiedz.
                    No gdzie sie samochod parkuje?
                    Widac niektorym brakuje poczucia humoru.Latwiej zrobic rozpierduche niz sie posmiac.
                    • parachute Re: skoro juz przy tym jestesmy... 16.03.08, 20:07
                      do pośmiania niezbędny jest jeden proces...jak to profesor Cialdini nazwał, tak
                      zwane "kliiik...wrrrr"...tylko tyle i aż tyle
    • ka.tja Re: "spadaj na bambus" 16.03.08, 17:33
      bardzo sie przejela Twoim watkiem bo nawet na swoim forum
      obrabia Tobie i frydzie tylna czesc plecow.

      Pozdrawiam salonowiczowsmile


      • katja_24 Re: "spadaj na bambus" 16.03.08, 17:34
        Tak, chyba dzisiaj nie zasne smile
      • 2_wronka Re: "spadaj na bambus" 16.03.08, 18:52
        Znam ten chisteryczny smiechsmile
        Szkoda mi takich ludzi,niestety wizytowke
        sami sobie wystawiaja.


    • prazanka44 Re: "spadaj na bambus" 16.03.08, 19:15
      Cześć, Wronkasmile
      Co za mocne entreesmile Mam nadzieję, że się nie przejąłeś zanadto. Tu na ogół jest
      spokojnie.
      • 2_wronka Re: "spadaj na bambus" 16.03.08, 19:55
        Nie planowalemsmile
        Tak wyszlo.
        • mabiwy Re: "spadaj na bambus" 16.03.08, 21:25
          witaj.. smile
          popatrz, bez planu a z takim przytupem Ci wyszło

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka