Dodaj do ulubionych

oskarżam Cię...

23.09.03, 16:46
"..o łez strumienie, osamotnienie, zdradę i gniew:
oskarżam Cie o to cierpienie, wojen płomienie, przelaną krew..."
Właśnie skończył sie ten utwór Trójce...
oskarżacie czesto kogoś za coś...?
czy dusicie w sobie żale i pretensje...?
Obserwuj wątek
    • sloggi Re: oskarżam Cię... 23.09.03, 16:48
      Nie mam pretensji, mój żal łka we mnie po cichu, a płaczę do poduszki.
      Nie wstydzę się moich łez, ale nie lubię wzbudzać litości.
      • jeremy27 Re: oskarżam Cię... 23.09.03, 16:52
        ja nie lubie plakać/chyba nie umiem - chociaż czasem mam ochotęwink))...a
        płacząc przy kims czułbym sie bezbronny jak dziecko...
        • sloggi Re: oskarżam Cię... 23.09.03, 16:53
          Skrzywdzony, reaguję jak 5 latek.
          • jeremy27 Re: oskarżam Cię... 23.09.03, 16:57
            ja zamykam sie w sobie...i nikt nie wie jak sie czuje...jak typowy introwertyk
            wszystko zatrzymuje dla siebie...
            p.s.
            Gdzie sa inni:Frunze, Krestator, Kolczatka...nie wiesz co się z nimi dzieje?
            • sloggi Re: oskarżam Cię... 24.09.03, 19:29
              Widzę, że rano się znaleźli smile
              Introwertyk musi znaleźć kogoś do wytarcia tych łez.
        • ceper_pepper Re: oskarżam Cię... 23.09.03, 19:02
          jeremy27 napisał:

          > ja nie lubie plakać/chyba nie umiem - chociaż czasem mam ochotęwink))...a
          > płacząc przy kims czułbym sie bezbronny jak dziecko...

          Mogę podpisać się pod tymi słowami. wink
        • geograf Re: oskarżam Cię... 24.09.03, 22:55
          a ja nie hamuje łez. nie umiem. wole się wypłakać, wydusić emocje.
          ostatnio..no dobvrze..jakiś czas temu...przez wspominanie, wyrzuty..zebrało mi
          się na płacz...i leciały..strużką...w towarzystwie kilkudziesięciu osób, ukryty
          za czymkolwiek...

          dlaczego mężczyźni częściej umierają na nerwice, wrzody i zawały od kobiet?
          bo tłumią emocje, złaszcza te złe..
          • sloggi Re: oskarżam Cię... 26.09.03, 08:40
            ...
            • geograf Re: oskarżam Cię... 26.09.03, 17:25
              ech.......
              • sloggi Re: oskarżam Cię... 26.09.03, 18:42
                geograf napisał:

                > ech.......
                >
                niestety...
                • geograf Re: oskarżam Cię... 27.09.03, 00:29
                  ...
                  • sloggi Re: oskarżam Cię... 27.09.03, 10:38
                    kiss
    • api3 Re: oskarżam Cię... 23.09.03, 17:20
      Mocno przeżywam żal, staram się tego nie okazywać, zwijam się w kłębek, zanim
      poruszę temat długo myślę, analizuję co powiedzieć, nie chcę odpłacać tym
      samym...
    • al-ki Re: oskarżam Cię... 23.09.03, 19:45

      Razdko wyrzucam z siebie. Ale to niedobrze. Tak chyba nie powinno być. Staram
      się to zmienić, a nuż może uda sie coś wyjaśnić.
    • frunze Re: oskarżam Cię... 23.09.03, 20:25
      Prawie nigdy nie oskarżam, ale od niedawna staram się, choćby na siłę i wbrew
      sobie, mówić co mi leży na sercu, z czego jestem niezadowolona. Przychodzi mi
      to z wielkim, ogromnym trudem. Przez 23 lata wszystko, w każdej sytuacji,
      tłumiłam w sobie. Uważałam, że tak lepiej, bo po co kogoś ranić, po rozpoczynać
      niekończące się dyskusje, nierzadko przechodzące w kłótnie. Niedawno
      uświadomiłam sobie, że przecież jak nie powiem to druga osoba nie domyśli się o
      co mam żal, czy co bym chciała. Więc mówię, z trudem, ale mówię. F.
    • anahella Re: oskarżam Cię... 23.09.03, 21:20
      jeremy27 napisał:

      > czy dusicie w sobie żale i pretensje...?

      Oj mnostwo mam takich zlych emocji w sobie. Gdybym tylko umiala je z siebie
      wyrzucicsad
    • altu Re: oskarżam Cię... 24.09.03, 09:07
      Wydaje mi sie że wiele osób może się utożsamiać z tą piosenką... w końcu są po
      to pisane, żeby wielu z nas pomyślało "cholerka, to tak jak ja... ja tez tak
      mam". i na tym polega komeercja...

      a żal?
      każdy o coś ma żal... okazje niewykorzystane, zbyt dużo słów, zbyt wiele
      czynów...
      nikt nie jest idealny...
    • kreskator Re: oskarżam Cię... 24.09.03, 10:03
      najpierw staram się przeanalizowac sytuacje pod kątem:czy to aby nie ja mogę
      mieć sobie do zarzucenia
      chyba najlepiej jeżeli na zimno rozłożę przed soba karty na stole i dokonam
      przeglądu....ale to sytuacja idealna
      czasem po prostu nie mam siły stłamszony dokonywać przegladu i wtedy zamykam
      drzwi i zapadam się w sobie
      ale z zasady wiem że szczere rozmowy są najlepszym antidotum
      tylę że do takowych trzeba mieć partnera który również uważa że trzeba poważnie
      rozmawiać -nie tylko poważnie ale szczerze i otwarcie, bez ansów urojonych itp
      • gacus2 Re: oskarżam Cię... 24.09.03, 10:06
        Staram sie nie zwalac na kogoś tego, zę coś mis ie nie udało, ale z drugiej
        strony zobaczcie jak trudno jest odwazyć sie i przyzyanć do własnego błędu...
        Jeśli jestem skrzywdzony- próbuję bagatelizować (że niby nic się nie stało i
        włąściwie to mnie to nie obchodzi) Czasem jednak to sie nie udaje- wtedy
        płaczę- albo z własnej bezsilności albo z głupoty...
    • hm` Re: oskarżam Cię... 24.09.03, 10:10
      Hm, zawsze latwiej jest oskarzac kogos, nizli szukac przyczyn przykrych
      zdarzen w sobie samym, w swych cechach charakteru, w swym postepowaniu.
      Coz, oskarzanie kogos daje nam uroczy, jako tako lechcacy nasze odczucia stan.
      Taki sam stan przezywal bodaj Tomasz Sawyer gdy dostal od jakiejs ciotki w
      tylek, choc byl niewinny. Pograzal sie wtedy, a nawet lubowal w swych lzach i
      smutku.
      pozdr. hm`
      • kreskator Re: oskarżam Cię... 24.09.03, 10:13
        rzeczywiście można się doprowadzić do takiego stanu że jedzenie własnego
        cierpienia jest komunią......

        a na marginesie: ludzie wolą gdy mówi się im że nie wiedzieli wszystkiego niż
        to że popełniają błędy...ot taka ułomnośc czysto ludzka
        zawsze można powiedziec ze nie miąło się dobrego view na kwestię
        • martuha Re: oskarżam Cię... 24.09.03, 10:28
          umiem przyznawac sie do bledu, jesli jestem przekonana, ze wina lezy po mojej
          stronie, potrafie przeprosic i staram sie drugi raz nie zranic w ten sam sposob.
          jednakze, zwykle, wina nie lezy tylko po jednej ze stron. sek w tym, zeby
          obydwie daly sobie szanse szczerej rozmowy i chcialy problem rozwiazca, poniewaz
          problem nierozwiazany narasta. oczywiscie, latwiej jest udawac, ze nic sie nie
          stalo, unikac dyskusji, tyle, ze takie postepowanie do niczego nie prowadzi.
          miewam zal do ludzi, w szczegolnosci do tych, ktorzy zawiedli moje zaufanie,
          ktorzy mnie zranili w ten czy inny sposob. staram sie zal trzymac w sobie,
          zwykle placze w poduszke, ale nie wstydze sie lez wsrod bliskich mi osob. nie
          sadze, zeby lzy wylane na ramieniu przyjaciolki byly oznaka slabosci. placz jest
          ludzka rzecza, tak samo jak zal, smutek, rozgoryczenie. z wlasnego doswiadczenia
          wiem, ze negatywne emocje musza znalezc ujscie, nie mozna dusic wszystkiego w
          sobie, bo potem cala ta mieszanina eksploduje w najmniej oczekiwanym momencie.
          • gacus2 Re: oskarżam Cię... 24.09.03, 10:43
            Na tym polega psychiczna dorosłość- umieć przyznać sie do błędu....
            takie proste a takie trudne.
            Jeednocześnie rozpamietywanie krzywd ew. błedów jest dla wielu z nas sposobem
            na zycie (popatrzcie na historie i nieśmiertelne Gloria Victis)
            • kreskator Re: oskarżam Cię... 24.09.03, 10:47
              no nie wiem czy tylko na tym polega dorosłośc--raczej między innymi
              znam ludzi którzy z taką łatwością przyznają sie do błędu...nie robi im różnicy
              co kto pomyśli na ten temat
              raczej to że rozumie się swój bład jest oznaką jakiejs doroślości
            • hm` Re: oskarżam Cię... 24.09.03, 10:48
              Teoria sobie, zycie sobie..
              pozdr. hm`
    • kalina28 Re: oskarżam Cię... 25.09.03, 17:09
      jeremy27 napisał:

      > "..o łez strumienie, osamotnienie, zdradę i gniew:
      >
      O to oskarżam. A najbardziej wtedy gdy ktos tchórzy i nie chce o tych emocjach
      rozmawiac.
      • jeremy27 Re: oskarżam Cię... 25.09.03, 17:12
        rozmawiać czy drążyc?...bo jesli to rozmowa a nie monolog to ok...ale czasem
        mozna uderzać jak o sciane i nic nie trafia...
        • kalina28 Re: oskarżam Cię... 25.09.03, 17:15
          własnie bo w tej chwili to tylko monolog. I jak groczem o ściane . Ciągle to
          samo i nic z tego nie wynika.sad
          • jeremy27 Re: oskarżam Cię... 25.09.03, 17:17
            czasami lepiej przestac oskarzać...i cos zmienić...?
            • kalina28 Re: oskarżam Cię... 25.09.03, 17:18
              Masz racje , pracuje nad tym. Oskarżanie wywołuje we mnie negatywne emocje, a
              tych ostatnio mam za dużo.
              • jeremy27 Re: oskarżam Cię... 25.09.03, 17:21
                czasami łatwo sie mówi cięzej to robiwink)))...ale negatywne emocje warto jakos
                rozładowywać...może na ringu jak w teledysku do TESTOSTEREonUwink))))
                • kalina28 Re: oskarżam Cię... 25.09.03, 17:28
                  Nie wiem czy to jest akurat dobre wyjscie. Teraz tak wyładować emocje mogłabym
                  zrobic tylko jak ktos nie widzi. Kiedys dałam upust emocjom w taki sposób i
                  teraz żałuje. I w jakis sposób oskarżam także i siebie.
                  • jeremy27 Re: oskarżam Cię... 25.09.03, 17:31
                    ALE JAKOS TRZEBA...BO INACZEJ ROZNYCH CHOROB MOZNA SIE NABAWICwink)))))
                    • kalina28 Re: oskarżam Cię... 25.09.03, 17:33
                      tylko jak. Na razie nie znam dobrych sposobów. Szukam ich.
                      • ma_ta Re: oskarżam Cię... 25.09.03, 23:52
                        Niestety duszę w sobie i żale i pretensje, nie potrafię wyrzucić z siebie
                        negatywnych odczuć. Czasami je "wypisuję", ale to na pewno nie jest dobry
                        sposób.
                        • kalina28 Re: oskarżam Cię... 26.09.03, 08:05
                          Ja sowje żale też spisuje. To jedyny sposób jaki na razie znam aby było mi lżej.
    • js72 Re: oskarżam Cię... 26.09.03, 12:56
      doły w szoł byznesie PIERD..A DEKADENCJA Teraz Kayah przedtem Kowalska, O.N.A.,
      Stankiewicz i ta co była przed Stankiewicz w Various Manx. A Rynkowski i
      Urszula? Mają wąską specjalizację: słuchają ich 40-latkowie którzy przerypali
      swoje życie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka