skiela1
11.02.09, 00:12
"Sprzedam 12 punktów karnych. Pilne!". "Kupię 10 punktów karnych. Cena do
uzgodnienia"... Podobne ogłoszenia można znaleźć na większości internetowych
portali motoryzacyjnych - informuje „Dziennik Łódzki”
Do transakcji dochodzi, gdy kierowca przekroczył prędkość, a zdjęcie z
fotoradaru jest niewyraźne i nie widać, kto siedział za kierownicą. Jeśli taki
kierowca nie chce "zarobić" kolejnych punktów, to szuka kogoś, kto je przyjmie.
Stawki za jeden punkt wahają się od 100 do 300 zł.
Udowodnienie, że kierowca sprzedał punkty karne jest praktycznie niemożliwe.
To tak, jak z łapówką. Jeśli jednej i drugiej stronie zależy na utrzymaniu
tajemnicy, to ciężko znaleźć przestępcę - podkreśla podinsp. Joanna Kącka z
Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi.
moto.onet.pl/1531438,2217,artykul.html
Czego to Polak nie wymysli...