skiela1
26.04.09, 00:20
W dniu wolnym od pracy przebierają się w cudaczne stroje, wtykają sobie w
kapelusiki pióra, biorą trąbki i idą w las. Przychodzą do cudzego domu i
zabijają jego mieszkańców.
Zgraja niedorozwiniętych duchowo, choć często sędziwych smarkaczy. Wytworzyli
sobie cały rytuał, jak na podwórkowej zabawie, wraz z tajemną mową i systemem
sygnałów, który na odległość obwieszcza, jakie zwierzę właśnie zostało zabite.
Nawet zaprojektowali sobie pseudomilitarne stroje i w nich przychodzą do
cudzego domu, by zabić jego mieszkańców. W tym celu posługują się bądź to
hałasem (naganka), bądź podstępem (wabienie zwierzynypodczas rui). Jak sami
twierdzą, szczególnie polowania „na wab dają bardzo dużo emocji wysokiej
klasy”. Podobno chronią naturę, kochają zwierzęta, dbają o równowagę
ekosystemu, wybijają tylko najsłabsze „sztuki”.
www.newsweek.pl/artykuly/sekcje/newsweek_spoleczenstwo/odrazajacy--obludni--z-piorkiem,38673,1