skiela1
22.07.09, 21:20
Okazuje się, że do szczęścia wcale nie są potrzebne pieniądze – wynika z
ankiety przygotowanej przez londyńską Fundację na rzecz Nowej Ekonomii (NEF).
Jej autorzy brali pod uwagę wskaźniki wyznaczone przez tzw. Indeks
Szczęśliwej Planety (Happy Planet Index – HPI), a nie PKB (Produkt Krajowy
Brutto). HPI bierze pod uwagę długość życia, poziom zadowolenia z życia oraz
stopień zanieczyszczenia środowiska.
W pierwszej trójce najszczęśliwszych miejsc na świeci znalazły się biedne
państwa: Kostaryka, tuż za nią Dominikana, a na miejscu trzecim Jamajka.
W zestawieniu 143 krajów Polska zajęła 77 miejsce, za Słowenią (66), Rumunią
(71), Wielką Brytanią (74). Stany Zjednoczone znalazły się na odległym, 114.
miejscu. Sondaż pokazuje również, że szybko rosnące potęgi ekonomiczne, takie
jak Chiny czy Indie, były o wiele szczęśliwsze 20 lat temu.
Co zatem jest potrzebne do szczęścia? Wystarczy, że – tak jak Kostaryka –
będziemy czerpać 99 procent energii z zasobów odnawialnych, zamiast utrzymywać
armię, inwestować w pakiety socjalne, pielęgnować więzi
rodzinno-przyjacielskie i wspierać równouprawnienie kobiet.