Dodaj do ulubionych

do babci47

26.02.10, 22:32
Witam,
Pani Bożeno, czy może mi Pani pomóc w ułożeniu "rozkładu jazdy" dla
posiłków mojego Smyka? Jasiek 22-go skończył 6 m-cy karmiony był i
będzie piersią. Od 2 tyg rozszerzam dietę i jesteśmy na etapie
wprowadzenia kaszki. Dzisiaj wygląda to mniej wiecej tak;
7.30 trochę cyca
ok 9 kasza ryżowa na moim mleku podana jako nowość
w międzyczasie cyc i drzemka
po drzemce trochę cyca i
11-12 deserek (marchewka z jabłkiem, wcześniej gruszka)
ok 14 kolejna drzemka z cycem przed i po, zaraz potem obiadek (dynia
z ziemniakami, wcześniej były podawane marchewka z ziemniakami,
marchewka z brokułem, zupka jarzynowa).
Narazie tyle. Czy nie za szybko ja to robię?
Czuję że nie do końca wiem co robię- nie umiem tych piersiowych
posiłków zorganizować, Jasiek jakoś nigdy za piersią nie szalał-
jadł raczej "na propozycję" a nie "na żądanie" dlatego piersią
karmię przed nowymi posiłkami- po już by jej nie ruszył. Dobrze
robię? ile taki Królik powinien zjadać?bo narazie to pół
słoiczka wsunie chętnie jak coś lubi...no i te kupki...Mały
marchewkę lubi więc dodaję mu do nowości, jabłuszka na początku nie
tolerował, natomiast teraz mu poprostu samo nie idzie ( z marchewką-
a jakże! :)) gdy kupki nie było 5 dni podałam czopek, potem 3 dni
nic nie było -do dzisiaj tylko taki nieduży kawałeczek kupki. Nie
męczy się jakoś specjalnie i nie wiem czy powinnam interweniować.
Może poprostu przepajać (tylko co?- wody nie znosi...)

I jeszcze jedno- czy podawać dziecku owoce i warzywa kupione w
sklepie warzywnym czy ufać tylko słoikom? Z "pewnych źródeł" mamy
tylko marchew a chciałabym Małemu gotować smaczniejsze posiłki niż
te gotowe. Jak Pani radzi?... Bardzo będę wdzięczna za pomoc.
Obserwuj wątek
    • Gość: ble-ble Re: do babci47 IP: 94.72.217.* 26.02.10, 23:05
      większość normalnych kobiet ma piersi, a Ty cyce - współczuję!
      cyc, cycem, cyc na cycu - bleeeeee!
      • mynikitka przyplącze się takie 27.02.10, 12:58
        nie pytane o zdanie...i za grosz cywilnej odwagi żeby się pod swoim
        (bądź co bądź obraźliwym) postem podpisać nickiem którego zwykle
        używa na forum. Ręce opadają. Ten wątek skierowany jest do
        konkretnej osoby proszę się więc odfastrygować.
        "nie pozdrawiam" w imieniu swoim i koleżanek karmiących cycem.
        • Gość: annahussain Re: przyplącze się takie IP: *.karoo.kcom.com 27.02.10, 18:31
          to jest forum publiczne i każdy może pisać co chce i pod jakim nikiem chce.
          Jeżeli mój post uważasz za obraźliwy - zgłoś do moderatora. Ty i Twoje koleżanki
          karmiące cycami też powinnyście pomyśleć,że swoim nazewnictwem zniesmaczacie
          mamy karmiące piersią.
    • babcia47 Re: do babci47 28.02.10, 15:13
      witam, skoro pytanie do mnie to powiem co ja bym zrobiła..widać, ze
      synek ma problem z wydalaniem, wiec chyba warto by było wprowadzić
      kaszkę kukurydzianą, która mniej zapiera niz ryzowa..zamiast
      marchewki mozna podac dynie..świetnie smakuje z jabłuszkiem, jest to
      warzywo, które mozna podawac w daniach deserowych i "pikantnych",
      jest równie lubiana przez dzieci jak marchewka. Ziemniak równiez
      moze zapierać..warto do niego dodawac tłuszcz i trochę swojego
      mleka, ale moze zasmakuje brokuł, który ma sporo błonnika?
      Jeżeli nie zamierzasz odstawić od piersi, a maluch nie jest jej
      szczególnym fanem, z drugiej strony nie powinno sie jeszcze
      wprowadzac produktów mlecznych (mozna najwyżej spróbowac dziecięcego
      jogurtu, przy okazji pomoze uregulowac wypróżnienia) to podawanie
      piersi przed innym posiłkiem, moim zdaniem to dobry pomysł, bo dla
      dziecka jest to najlepszy pokarm, najlepiej przyswajalny, mleko tez
      powinno być głównym składnikiem diety w tym wieku..posiłki stałe są
      jego uzupełniem, gdy chodzi o witaminy i inne składniki, warto uczyć
      innych smaków, jednak pozatym mamine mleko moze być głównym
      pozywieniem..czasem tak pozywnym, ze maluchy rosną jak na
      drozdżach..nie piszesz jak wyglada rozwój synka i jego przyrosty
      (??)...bo od tego zalezy czy podawana i zjadana ilośc jest dla
      dziecka wystarczająca, czy powinno się wprowadzić bardziej
      kaloryczne posiłki itd., bo jeżeli dziecko dobrze przyrasta, to na
      kaszkę może byc jesze czas a moze nalezałoby powoli zacząć
      wprowadzac mięsko, które zawiera duzo żelaza i uzupełnia braki,
      które moga wystąpic przy karmieniu piersią i zwiekszac rozmaitość
      warzyw, dzieki czemu dziecko dostanie więcej błonnika, sprzyjającemu
      bezproblemowym wypróznieniom. Warto dziecku proponować jak
      najczesciej pierś równiez w ramach picia..mleko mamy osłania jelita,
      ale jeżeli nie pije z piersi zbyt chętnie, to mozna próbowac podawac
      czystą wodę łyżeczką lub z kubeczka, ze względu na zaparcia..warto
      tez wprowadzic śliwki słoiczkowe. Warzywa kupione w sklepie nie są
      trujące, nie nalezy demonizować ich ew. zanieczyszczenia..warto
      kupować owoce i warzywa rodzime, wbrew pozorom te mniej "ładne"
      zniekształcone lub z śladami żerowania owadów świadcza o tym, ze
      były uprawiane z małą ilością środków ochrony roślin..w sezonie
      warto zaprzyjaźnic sie z jakims działkowcem lub kupować warzywa od
      zaprzyjaźnionych dostawców, którzy wiedzą, ze to warzywka dla
      malucha albo w sklepach eko. Dobrym źródłem warzyw i owoców sa
      oprócz słoiczków równiez mrozonki..są badane, zamrażane w najlepszym
      okresie, gdy są dojrzałe, z zachowaniem zasad higieny, z podanym
      producentem, terminem przydatnosci itd...nawet, gdy pozornie sa
      droższe, to mniejsze sa straty przy gotowaniu (brak odpadów, nie
      zuzywa sie wody do ich czyszczenia), łatwiejsze w uzyciu i
      obróbce..zachowują prawie wszystkie wartości odzywcze mrozonych
      warzyw i owoców..wrzuca sie bezpośrednio na wrzątek, krócej
      zazwyczaj sie gotuja i parują..same zalety:)
      • Gość: mynikitka jest Pani Kochana! IP: 89.230.167.* 28.02.10, 20:45
        Dziękuję, rozwiało to mnóstwo wątpliwości które nie dawały mi spokoju.
        Co do przyrostów- 143,3/tyg tylko na piersi, Jasiek w 25
        centylu...pediatra chwali ten wynik, z tym że wiedziała że
        mieliśmy "przeboje" z karmieniem i to, że udało mi się karmić synka
        piersią to duży sukces. Jutro przespacerujemy się na ważenie i
        sprawdzę jak jest teraz..
        co do tego"cyca"...hmmm- być może zniesmaczyłam także i Panią ale nie
        pomyślałam po prostu i użyłam tego sformułowania jako nazwy posiłku a
        nie części ciała. Pozdrawiam serdecznie.
        • babcia47 Re: jest Pani Kochana! 28.02.10, 21:50
          nie jestem aż taką purystką jezykową, nie uzywam tego określenia, bo
          jako babcia zaraz szczególnie bym dostała "baty" od innych forumek,
          mam tez wielki szacunek do kobiecych mozliwosci karmienia, choc
          raczej bez zadęcia.. ale mam miłe wspomnienia związne z tym
          okresleniem, bo moje dzieci nie mówiły mamusiu daj piersi
          tylko "musia daj ciciu"..nawet nie wiem skąd im sie wzięło to
          okreslenie, może gdzies podsłuchały?..zauwazyłam, ze małe maluchy
          często podobnie określają jakieś "zjawisko", nawet gdy z nim sie nie
          zetkneły, nikt im nie mówił..pokazałam wnukowi jak bucha ogień na
          kuchence i pozwoliłam delikatnie dotknąc goracego garnka, bo bardzo
          sie pchał do kuchenki, kurków (10 m-cy)..w reakcji
          powiedział "kch"..zupełnie tak samo okreslały "ogień" i "gorące"
          moje dzieci :)..nawiasem mówiąc od kuchenki się odczepił..a pierwsze
          świadome okreslenia a nawet słowa nauczył się mówić przy mnie (w
          końcu był z babcią-gadułą:))
          • Gość: mynikitka :) IP: 89.230.167.* 28.02.10, 22:38

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka