verticale
30.07.10, 20:29
synek ma 8mcy (karmiony piersia). przez krotki czas jadl chetnie
warzywa ze sloiczkow, owoce. nawet juz spore ilosci, tak, ze nie
chcial piersi po.
niestety, dopadla nas trzydniowka jakis czas temu, dosyc ciezko
synek ja przeszedl /wysoka goraczka/... poza tym, na poczatku byla
zle zdiagnozowana (miala niby to byc angina...) i synek mial podany
antybiotyk, ktory - cale szczescie - zwymiotowal... od tamtej pory
nie je juz tak chetnie nowosci... :( jedynie otwiera chetnie
dziobek, jak my cos jemy i od nas to cos ugryzie, pociumka, wypije
prosto ze szklanki czy lyzki... ale to sa mikroilosci... synek juz
nie wymusza od nas, bysmy mu dali - stracil zainteresowanie, ktore
mial wczesniej, jedzeniem...
poza tym obserwuje u niego totalna nieakceptacje konsystencji
grudkowej, np zupki z warzyw rozgniecionych widelcem, czy
przetartych przez sitko - ma odruch wymiotny i sie denerwuje...
co z tym zrobic?... czekac na lepszy czas? pozwolic synkowi dziubac
tak od nas rozne rzeczy jedynie (ale zaznaczam, ze to tez jakos
super chetnie sie nie odbywa - owszem, otwiera pyszczek, jak cos
jemy, ale sam sie juz nie dopomina...) i wciaz normalnie karmic
piersia?...
martwie sie, bo mysle o powrocie do pracy wkrtoce i nie wiem, jak to
bedzie dalej... no i o zdrowko synka...