matka_karmiaca
06.05.11, 13:02
Od kiedy można dziecku podawać orzechy, migdały, nasiona (np. dynia, słonecznik) i inne twarde rzeczy? Zwykle są odradzane dla maluchów, ale nie wiem, czy ze względu na skład czy na konsystencję? Bo jeśli chodzi o konsystencję, to myślałam o mieleniu ich na papkę, do posmarowania bułki lub jako dodatek smakowy do kaszki.
A co do owoców suszonych - niestety w sprzedaży są dostępne głównie konserwowane (śliwki - kwas sorbowy, morele - dwutlenek siarki). Czy ze względu na te dodatki absolutnie ich dziecku nie podawać, czy westchnąć nad zchemizowaniem żywności i mimo to podać? Może obmyć albo obgotować, pomoże?
Wiem, że istnieją niekonserwowane eko, ale po primo są cholernie drogie, a po drugie primo ;) jak zobaczyłam te eko morele, to były tak paskudne z wyglądu, że się nie zdecydowałam.