m.aggie
10.12.11, 17:50
Witam serdecznie!
Mój synek skończył właśnie 7 miesięcy, a ja mam kolejne wątpliwości dotyczące jego karmienia.
Cały czas karmię go piersią, przynajmniej staram się. Już od dawna nie używamy żadnych butelek, smoczek był tylko epizodem w jego życiu. A mimo to karmienie cały czas stanowi problem. Nasz schemat obecnie wygląda mniej-więcej tak:
ok. 6.00 - kp
ok. 8.30 (w żłobku) - kaszka/kleik na moim mleku
ok. 11.30 (w żłobku) - zupka z mięsem
ok. 14.00 - kp
ok. 16.30 - kp
ok. 19.00 - kp
W nocy ostatnio dwa karmienia, ale bywało też mniej. Po porannej kaszce dostaje też trochę owoców, czasem też trochę dajemy popołudniu.
Ostatnio mieliśmy problemy zdrowotne, spędziliśmy 10 dni w szpitalu, w związku z tym wszystko nam się rozregulowało. Teraz powoli wracamy do siebie, synek pewnie jeszcze nadrabia po chorobie.
No i mam jednak kilka pytań:
1. Ponieważ karmienia z piersi nie zawsze są spokojne i satysfakcjonujące, szczególnie to popołudniowe ok. 16.30, chciałabym je zastąpić kaszką. Synek przepada za kaszkami! Ponieważ to na moim mleku, wydaje mi się, że jest to pełnowartościowy posiłek? Jednakże przy tylu posiłkach stałych dziecko powinno chyba już pić sporo wody, ale ile? Dodam, że nawet jak dostaje stałe posiłki w domu, nie ma potem mowy o popiciu z piersi... Z kubeczka trochę pije, ale nadal mało. Może powinnam wypróbować jakiegoś innego kubeczka, np. Lovi 360?
2. Wiadomo, że każda mama chce z czasem przesypiać noce. Czy przy takim schemacie będzie dobrze nawet wtedy, kiedy karmień nocnych nie będzie?
3. Jak to jest z kaszkami i glutenem? Mam kupioną kaszkę, w której skład wchodzi mąka ryżowa, gryczana, kukurydziana i jaglana - z tego co wiem, wszystkie są bezglutenowe. Czy mogę więc ją spokojnie podać synkowi? Mam też kaszkę orkiszową i jęczmienną, które są przecież glutenowe, a na opakowaniu napisano, że można podawać już po 4. miesiącu. To jak to jest?
Będę wdzięczna za wszelkie rady i podpowiedzi.