Dodaj do ulubionych

rozszerzanie - dylematy młodej mamy

08.02.12, 16:09
Moja córka za 4 dni kończy 6 miesięcy (jest karmiona piersią - przyrosty prawidłowe, waga urodzeniowa 3300 obecnie około 8 kg). Zaczęłam jej rozszerzać dietę marchewką (2 próby) i ją całą obsypało, ma jeszcze troszkę przesuszona skórne placki na rękach-schodzi to bardzo, bardzo powoli. Zrezygnowałam z marchewki całkowicie.Na razie od 1 lutego w porze obiadowej jemy dynię z ziemniakiem, lub samą dynię. Mam parę pytań, w związku z tym że wracam za miesiąc do pracy, więc proszę o porady:
1. na razie nie chce dawać marchewki, ale poza ziemniak&szpinak, nie ma większego wyboru, a i pora roku jest niewarzywna.Kiedy daje się mięsko (pytam z ciekawości). Czy mogę już dawać gluten w postaci pół łyżeczki kaszki mannej do przecieru warzywnego ?Jeśli tak, czy ta kaszka ma być sucha i jest to taka zwykła kasza manna dla dorosłych, czy ma to być dla dzieci?
2. Chciałabym powoli wprowadzić trochę dla smaku owocu, a kompletnie nie wiem jakie?Jakie polecacie i żeby były mało uczulające oraz smaczne. Czy to jest loteria?
3. Myślałam aby również za jakiś czas wprowadzić w porze śniadaniowej (ponieważ wracam do pracy) na początek na razie zamiast kaszki kleik kukurydziany lub ryżowy. Który jako pierwszy jest lepszy? Niestety kleiki robi się na mleku, a raczej nie odciągnę tyle mleka, chciałabym wtedy dać mleko modyfikowane. I tu jest problem-bo kompletnie nie mam pojęcia o mleku modyfikowanym. Które jest całkiem przyzwoite, i polecane?
4. Karmię około 7-8 razy na dobę, mała dodatkowo około 12:00 je prawie cały słoiczek wcześniej wspomnianej dyni, czy w ramach rozszerzanej diety muszę ją czymś dopajać. A jak będę w pracy przez 10 godzin, to co będzie pić, nie uschnie mi z pragnienia? Czy wtedy proponować jej mleko modyfikowane?
z góry dziękuję za podpowiedzi. Nie wiedziałam że przy rozszerzaniu będę mieć tyle dylematów.
Obserwuj wątek
    • kondolyza Re: rozszerzanie - dylematy młodej mamy 08.02.12, 17:00
      chętnie podzielę się doświadczeniem, ale poradzę po pierwsze skonsultować się z lekarzem-w sprawie mięsa a zwłaszcza w sprawie mleka. jeśli masz możliwość umówić wizytę dla dzieci zdrowych w swojej przychodni to skorzystaj. na dzieci chore nie ryzykowałabym wizyty w sezonie zachorowań, w zasadzie w żadnym sezonie bym nie ryzykowała.
      pediatra do której chodzę z córką ma specjalizację z zakresu żywienia dzieci więc na szczepieniach podpytywałam ją o wiele rzeczy:
      1. warzywa-ze słoiczków masz bez marchewki krem dyniowy, brokuł+zieminak z babydream rossmana, oraz krem dyniowy z żółtkiem i szpinak ziemniak chyba z gerbera, są też hippy ale nie znam wszystkich smaków. ale przecież możesz sama gotować. teraz wybór jest ograniczony ale do wyboru masz: ziemniak, burak, seler, por, kalarepka ze świeżych (używałam z powodzeniem dziecku nic nie było) oraz mrożonki: kalafior, brokuły, dynia, szpinak. potem przyjdzie czas na brukselkę, fasolki, 6m to trochę za wcześnie. wprowadzaj nowe warzywo co ok 3 dni gdy nie ma reakcji alergicznej na poprzednie.
      - co do glutenu-skonsultuj z lekarzem. zaleca się ugotować na wodzie pół łyżeczki kaszki manny (zwykła) na 100 ml wody i dodać to do zupki warzywnej. można też kupić kaszkę manną instant-wtedy wystarczy tylko ciepła woda, zamieszać i gotowe i też dodajesz do zupki.cały czas obserwujesz dziecko, zwłaszcza kupki, czy nie ma śluzu.po 2 mcach zwiększasz ilość do całej łyżeczki, a po kolejnym mcu już dajesz pełne porcje. Niech mnie Pani Doktor poprawi jeśli coś niedokładnie tu napisałam, ale chyba się nie pomyliłam.
      między nami - moja pani doktor i jeszcze 2 innych lekarzy pediatrów zapytanych o wczesną ekspozycję na gluten potwierdzili jednak starą szkołę i ja wg tego zaczęłam dawać dziecku gluten w małych ilościach w 10tym mcu i po ok tygodniu przeszłam na pełne porcje kaszek glutenowych bo brak było objawów alergii czy nietolerancji.
      - do przecieru warzywnego dodaj codziennie łyżeczkę oliwy z oliwek, ma potrzebne dla rozwoju kwasy tłuszczowe nienasycone
      - mięso-moja pani dr powiedziała że po 2 tygodniach warzyw można już podać mięso. i tez polecam gotować samemu. cielęcina, indyk, kup świeżego kawałek, pokrój na porcje 15-20 gram i zamrozić żeby po jednym wyjmować i gotować.
      2. owoce-jabłka, jeśli masz jagody mrożone lub z zalewy mozna kupić czasem. poza tym banany. poza tym śliwki suszone, mozna zalać wodą żeby zmiękły, potem zmiksować z jabłkiem.
      3. nie ma wg mnie znaczenia czy podasz kleik kukurydziany czy ryżowy-oba są bezglutenowe. mojej bardziej smakował kukurydziany ale krótko dawałam dodając do mm z butelki. tu dochodzi jeszcze kwestia jakie mm wybierzesz. polecam combiotic-świetnie działa na brzuszek, wiele znajomych mam go używa.
      a może zamiast kleiku na mm kup gotową bezglutenową kaszkę mleczną? u nas świetnie się sprawdzały babydream z rossmana mleczno-ryzowo-kukurydziana lub z owocami czy bananami, a zupełnym hitem jest do dzis ryż z jabłkami bio z hippa i co z tego że "na dobranoc" moja córka jadła go na śniadanie. czasem też holle jaglana lub gotowana przez siebie jaglana (taka ze sklepu jak dla dorosłych) gotowana długo na wodzie i potem dodana do mleka- w formie papki.
      ps. a może z rana zanim wyjdziesz z domu to karm piersią, kaszkę/kleik na drugie śniadanie, a potem obiad i mm przed popołudniową drzemką?
      4. co do picia-równolegle z wprowadzeniem stałych pokarmów powinno się dawać pić. polecam wodę. po prostu, żadnych herbatek, broń boże słodzonych i soków tym bardziej (chyba że zamiast porcji owoców danego dnia). jeśli byś karmiła ciągle piersią to nie ma problemu, dopija po posiłku, ale skoro 10 godzin będziesz w pracy to musisz tak rozplanować żeby picie było i żeby w sumie w ciągu dnia było ok 600 ml mleka minimum, więc pewnie wypadnie jakaś butla-tak jak pisałam-po południu na przykład. picie ja dawałam od razu w zwykłym otwartym kubeczku, wcześniej 2 dni trenowałam łyżeczką-dobrze radziłą sobie z przepływem cieczy i szybko przeszła na kubek. teraz wypija ok 300 ml dziennie. jest norma że pownno być ok 100 ml płynu na każdy kilogram, czyli skoro moja waży 10 kg i wypija 3 butle po 210 + z zupy trochę płynu to te 300 mo które ona chce pić to akurat jest tyle ile jej ksiązkowo się zaleca.
      jakbyś miała jakieś pytania to pisz.
      • pp.3 Re: rozszerzanie - dylematy młodej mamy 08.02.12, 19:52
        no właśnie jaką wodę- tak zwykłą letnia
        • pp.3 Re: rozszerzanie - dylematy młodej mamy 08.02.12, 19:54
          coś mi z tamtym postem sie narobiło-no właśnie jaką wodę- tak zwykłą letnia przegotowaną z czajnika?A jak zachęcam ją żeby po warzywku popiła moim mlekiem to odmawia-sama to sobie reguluje?
          • kondolyza Re: rozszerzanie - dylematy młodej mamy 08.02.12, 21:04
            cisowianka zwykla nie z lodowki.
    • mad_die Re: rozszerzanie - dylematy młodej mamy 08.02.12, 21:50
      Po pierwsze, jeśli karmisz piersią, nie wiem czy wiesz - to przysługuje Ci 2x po 30 minut przerwy w pracy. A te przerwy możesz skumulować i wyjść z pracy wcześniej lub później przyjść o godzinę.
      Marchewkę sobie daruj rzeczywiście na razie. Ale wszystkie inne warzywa możesz dawać, nie tylko słoiki, sama też możesz coś upichcić. Tu masz listę co i kiedy:
      www.borstvoeding.com/voedselintroductie/schema/engels.html
      Mięso po 2-3tyg od pierwszej nowości.
      Z glutenem się wstrzymaj. Potem możesz dac po prostu pieczywo jako ekspozycję ;) A potem normalna kasza manna, makarony, kuskus itp.
      Owoce sezonowe i regionalne najlepiej. Co tam masz dostępne, pewnie jabłka najlepsze :)
      Są kaszki Milupy i Holle (od 6mscy), które możesz zrobić na wodzie i będzie to pełnowartościowy posiłek na rano.
      Sztucznego mleka nie musisz wprowadzać, również do picia w ciągu dnia, bo mała będzie miała Twoje mleko przed pracą i po pracy. Do picia tylko woda, przegotowana najlepiej. Z kubka/bidonu/kapka.
    • agnieszka.lelen Re: rozszerzanie - dylematy młodej mamy 09.02.12, 22:29
      1. Jeśli wprowadziła Pani zupkę jarzynową to po ok. 2 tyg. można dołączyć mięso. Może Pani wprowadzać gluten; na początek 1/2 łyżeczki kaszy manny przyrządza Pani w 100ml wody/zupy. Można użyć dowolnej kaszy glutenowej; ważne aby ilość glutenu była niewielka.
      2. Na początek zwykle podaje się jabłko (przecier); ew. gruszka, śliwka, morela, winogrona, banan, brzoskwinia, jagody.
      3. Obydwa (ryżowy i kukurydziany ) może Pani wprowadzać ale można też kaszkę (ryżową, kukurydzianą lub jaglaną). Może Pani wprowadzić też kaszkę mleczno-zbożową np.: Kaszki mleczne HIPP BIO lub Kaszki mleczne HIPP Probiotyczne albo Przysmaki na Dobranoc HIPP.
      4. Teraz nie. Przez te 10h nieobecności mamy dziecko może zjeść: 1x zupę, owoc, 1x kaszę i np.: popić te posiłki odciągniętym mlekiem mamy.
      Pozdrawiam. Agnieszka Leleń
      lekarz w Klinice Pediatrii i Żywienia IP Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka