Gość: mama Ani
IP: *.uznam.net.pl
26.02.13, 22:37
Dzień dobry. Moja córka za tydzień skończy 7 miesięcy. Jest karmiona piersią, więc od ok. miesiąca rozszerzamy dietę. Przeszliśmy marchew, ziemniaki, pietruszkę,dynię (nie cierpi!), kaszkę jaglaną Holle na wodzie, owoce słoiczkowe- jabłka, gruszki, jabłko+jagoda z dodatkiem surowego tartego jabłka.
Niestety małą zaczynają dręczyć zaparcia. Oddawanie stolca wiązało się od chwili rozszerzania diety z niemałym wysiłkiem, był on z dnia na dzień bardziej zbity i bardzo brzydko pachniał. Od 2 dni niestety w tym temacie cisza. Wiem, że 2 dni to nie tragedia, ale boję się, że może się pogarszać sytuacja.
Proszę o radę.
1. Co zrobić, jeśli dziecko nie zrobi kupki w dalszym ciągu?
2. Ile dni powinnam odczekać, aby interweniować np. czopkiem.
3. Jakie produkty są warte polecenia regulujące stolec(nie mam dostępu do warzyw ekologicznych, więc jestem poza sezonem skazana na słoiczki, a w zupkach z którymi się spotkałam jest zapierająca marchew). A może używać mrożonek?
4. Co z kaszami? czy jaglana i kukurydziana nie zapierają tak jak ryżowa? Jaka powinna być porcja dla prawie 7 miesięcznego dziecka?
i na koniec pytanie o naukę picia wody. Idzie nam to opornie. Kubki niekapki córa traktuje jak gryzaczki (nigdy nie uzywała butelki i smoczka). Jaki kubeczek polecacie?
Bardzo proszę o rady, bo czuję się zagubiona i bezradna widząc jak maleństwo się męczy.
Pozdrawiam