margeritka01
02.04.09, 09:40
Jak w temacie - nie chce jeść śniadania cokolwiek by to było,
kaszka, mleko, kanapka, nawet słodkości czy ulubione smakołyki.
Dodam, że jest szczupłym dzieckiem i tzw. niejadkiem, opornie idzie
nam z rozszerzaniem diety, stałymi pokarmami potrafi się krztusić, a
jeśli jej coś nie pasuje to wymiotuje, żeby pozbyć się z buzi. Parę
miesięcy temu była leczona w kierunku refluksu, ale efektów leczenia
nie było widać, więc nie przyjmuje leków. Po poludniu lepiej je,
chociaż też małe porcje i często. Najbardziej dziwi mnie fakt, że
ostatni posiłek jest ok 19, a mała rano nie jest głodna, na widok
przyrządzanego jedzenia ma odruch wymiotny.