Dodaj do ulubionych

wątpliwości mamy wracającej do pracy

25.07.09, 22:03
Kiedy wrócę do pracy nie wyobrażam sobie jak będzie wyglądało menu mojego wtedy 8mscznego malucha. (teraz ma 6.5msca)
Z bezmlecznych posiłków mój synek je obiad (w godzinę po nim je z piersi). Podaję mu wieczorem po kąpieli owoce z kaszką ryżową/kukurydzianą. Godzinę później jest cycuś i mały idzie spać.
Zastanawiam się kiedy będzie tak,ze mały dostanie obiad i starczy mu to na 3 godziny?
Dodam,że kaszek na mleku modyfikowanym nie rusza, na moim mleku też nie, z butli nie chce pić i z łyżeczki nawet mojego mleka też nie chce. Dlatego mam obawy jak to będzie. Zgłodnieje i w końcu wypije z butelki? Około 8 msca pewnie będzie mógł jeść już kaszkę jaglaną z owocami, no ale ile tych owoców można jeść? Są w końcu jakieś limity. :)
Jak przekonac malca do picia mleka z butelki albo jedzenia kaszek?
Jak to było u Was mamuśki?
Obserwuj wątek
    • sajgonetka Re: wątpliwości mamy wracającej do pracy 26.07.09, 21:59
      mój syn ma 7 mcy. wróciłam do pracy jak miał 5 mcy.
      pracuję na pół etatu, nie ma mnie w domu w godz. 7-12.
      'naukę' jedzenia zaczęliśmy jak miał 4,5 mca. [a właściwie od urodzenia, bo witaminy mu podawałam na łyżeczce, więc z tym przedmiotem oswojony, i nie wyrażał jakiejś niechęci]
      zaczęliśmy od jabłka tartego [początkowo było to po kilka łyżek owocu między karmieniami] i kaszki mleczno-ryżowej, owocowej. i rytuał jest taki, że to tata syna podawał mu tą kaszkę, potem weszła do akcji babcia.
      mały kaszkę uwielbia;)
      jak ja jestem w pracy - to mały dostawał kaszkę ok. 9.30/10 - w ilości ok. 100-120 ml, i mu to starczało do mojego powrotu.
      potem kaszka była urozmaicana owocem.
      teraz to jest owocowa papka wzbogacona małą ilością kaszki.
      a były też dni, że zamiast kaszki syn jadł warzywa - po kilka łyżek w ramach testów, i kaszka na 'dojedzenie'.
      ja w pracy nie odciągam pokarmu. laktacja w ramach 'tygodni próbnych' żywienia małego mi się przystosowała do nowego trybu.
      przy czym: przed wyjściem do pracy mały je z obu piersi (w nocy nie mamy karmienia od dosyć dawna). moim piersiom jakoś to nie przeszkadza, a zmiana nastąpiła dosyć płynnie.

      dlatego jeżeli mogę ci doradzić; to zacznij wprowadzać po kilka łyżek kaszki, owoców lub warzyw - niech maluch się przyzwyczaja, po zjedzeniu tych kilku łyżek - niech maluch zje z piersi, jak będzie miał ochotę; tych kilka łyżek niech z każdym dniem się rozmnaża ;)
      proponuję - zajęcie uwagi malucha: piosenki, buczenie, warczenie, jakiś rytuał, stały zestaw jedzeniowy;)
      8-miesięczne dziecko potrafi zjeść naprawdę dużo;)
      poczytaj tutaj:
      www.edziecko.pl/pierwszy_rok/1,79410,2321797.html

      a, jeszcze kwestia tego, czy chcesz dłużej karmić piersią - jeżeli tak, to posiłek mleczny nie musi być tylko z butelki.
      są łyżeczki, kubki-niekapki, kubki ze słomką.
      a i samo mleko nie musi być w formie płynnej, ale może być w postaci kaszki:0

      i nie bój się:) maluch wiecznie maluchem nie będzie:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka