misia_2000
03.05.10, 16:15
No i majówka mineła:) kto zgrzeszył to zgrzeszył a kto nie to
GRATULUJE silnej woli;). U mnie było całkiem dobrze jedynie co to
zgrzeszyłam z ketchupem:( czesto grilowoalismy i do pieczonej piersi
z kurczaczka dodawałam troszke ketchupu ale tak to wiecęj grzechów
nie PAMIETAM;)chociaz pokus bylo duzo , najbardziej nie moglam
przebolec pieczonej kiełbasy , karkóweczki i serniczkja jeju heh ale
jakos dałam rade oblizujac palce na sama mysl ze takie pysznosci
mnie otaczaja. A jak ta było u was?????. Ja jedynie mialam jeszcze
ciezko z posilkami bo bylsimy na wypoczynku gdzie nie bylo kuchni
tylko restauracja gdzie podawano obiady ale wiedzialam o tym
wczesniej wiec na sniadanko przewaznie wiejski , szynka lub jajo i
ser biały potem piers grilowana ze salatka z pomidora i ogoreczka no
i na kolacje znowu szynka , serek lub cos w tym stylu.A i jeszcze
raz bylsimy w maku jak jechalismy do znajomych ale ja wypilam tylko
mała biała kawe bez cukru wiec to sie chyba nic nie dzieje za to moj
luby oprocz kawy opedzlowała tortilke:( ale wazne ze sie nie
skusilam tylko meczy i dreczy mnie ten ketchup , sprawdzalam artosc
odzywcza i ma duzo wegli mało białka i o,1 tluszczu ale to 1 100 gr
a bylo go kapke:P ( ale sie probuje rozgrzeczyc nie? heh) napiszcie
jak twam wam sie udało przetrwac.