Dodaj do ulubionych

Ciągła kontrola wagi

08.05.10, 09:26
Witam
Jestem na tej diecie dopiero od 1 maja
Wiem jaką miałam wagę wyjściową ale ... ale takie nieustanne ważenie sie u
mnie nie wchodzi wogle w rachubę !

A już zwłaszcza po tym jak czytam Wasze wypowiedzi na temat tego, że u Tej
nagle waga stanęła a u Innej spadło 400g ...
moim zdaniem absurd i niepotrzebny stres

Wiem, że Dukan zaleca kontrolę wagi ale powiem Wam co dla mnie jest najlepszym
miernikiem

Po pierwsze - ciuchy i to jak w nich się dopinam/wyglądam
Po drugie - wypłaszczenie brzucha, który jeszcze przed tygodniem wystawał
brzydko ponad paskiem wszystkich ciuchów
Po trzecie - widzę, że moje nogi nabierają smukłości - znikają fałdki
Po czwarte - uporczywy cellulit z ramion zaczął się wygładzać

i najważniejsze

nawet po najobfitszym wieczornym posiłku wstaje rano bez wydętego brzucha
A na dodatek nie czuję się głodna !

Czegóż chcieć wiecej ?

Czy naprawdę mam sobie fundować stres w postaci ruchomego lub nie wskaźnika
wagi ?

moim zdaniem efekty realnie widoczne są ważniejsze od tego co pokazuje waga
Wszak z wagą nie chodzi sie na spotkania ze znajomymi czy do sklepów z ciuchami :)

Ot i to taka moja uwaga świeżej wyznawczyni tej świetnej diety

Pozdrawiam :DD
Obserwuj wątek
    • dolmadakia Re: Ciągła kontrola wagi 08.05.10, 09:40
      Tak, to "oczywista oczywistość",że codzienne ważenie się się jest
      jakąś obsesją.Książkę /mam w wersji elektronicznej/ czytałam tylko
      wybiórczo,ale myslę,że pod określeniem "kontrola wagi" autor rozumie
      fakt,iż sie wie ile się waży +/- 1 kilogram.

      Hm...to by było na tyle -jeśli chodzi o teorię.Natomiast praktyka
      jest inna.Kończę juz dietować /został 1 kg,huurra!/,ale do rzadkości
      należał w tym czasie dzień,w którym rano po siusianku nie gnałam do
      pomieszczenia ,gdzie mam wagę i nie napawałam sie wynikiem:-)
      Co prawda spadało b.wolno,ale ani razu nie urosło,co juz samo w
      sobie było powodem do radości.Mam starą wagę,nie elektroniczną,więc
      nie widziałam tych gramów,jeno całe kg:-) Ale fakt,że to
      obsesja.Dlatego nie kupię wagi elektr.
      Mam nadzieję w następny łykend już przejśc do fazy III i myślę,że
      wtedy dopiero bede się ważyć:-) bo juz się boję,że te z trudem
      utracone kg podstępnie będą wracać.

      No,tom się rozpisała o poranku....
    • beata-1978 Re: Ciągła kontrola wagi 08.05.10, 09:43
      Witaj Ewo :) Fajnie Cię tu widzieć :)

      Dla mnie codzienne ważenie się absolutnie nie jest stresujące, nawet
      jak widzę, że wskazówka przesunęła się w nie w tą stronę co trzeba.
      Kiedyś w końcu ruszy w dół. ALe ja wogóle mam podejście do Dukana
      raczej bezstresowe i bezhisteryczne. Po ciuchach widzę różnicę
      baaaardzo wielką. A największą chyba po stanikach :D I to realna
      różnica w moim wyglądzie jest chyba dla mnie osobiście
      najważniejsza, podobnie zresztą jak u Ciebie. Celullit niestety
      nadal mnie kocha miłością bez wzajemności i nie chce mnie
      opuszczać :/
      • effuniak Witaj Beatko :) 08.05.10, 09:51
        A wiesz , że to Ty stałas sie motorem napędowym mojej decyzji o rozpoczęciu tej
        diety ?

        Ty i moja koleżanka Asia ktorej szykuję gorset do ślubu w rozmiarze 70K (!)
        I jak juz nam się udała zrobić taki co to był cud, miód i orzeszki to ona
        (podlizna jedna) se zaczęła Dukanować !
        Ślub niebawem a my zaczynamy gorsetową zabawę od nowa :)

        ...no normalnie podłość ludzka to nie zna granic !
        ;D
        • beata-1978 Re: Witaj Beatko :) 08.05.10, 09:59
          Ty mi nawet nie mów o podłości, bo przez Ciebie i Dukana
          bankrutuję :) Z 80J przesiadłam się na 70HH - wszystkie staniki do
          wymiany - właśnie czekam na nowe 4 :) O ciuchach nie wspominam
          A tak serio to się bardzo cieszę, że jestem Twoim
          prywatnym "motorkiem" :D
        • kk345 Re: Witaj Beatko :) 08.05.10, 10:25
          A moim motorem była ewik-mysza i to, jak zaczęła wyglądać na zdjęciach:) W
          efekcie zostało mi jeszcze jakieś 0,5 kg i III faza:)
          Jeszcze trochę i opanujemy to forum...
          • ganbaja Re: Witaj Beatko :) 08.05.10, 12:16
            Dla mnie też ewik. Normalnie jak zobaczyłam to padłam na podłogę i wstać nie mogłam :-)
            • kk345 Re: Witaj Beatko :) 08.05.10, 12:57
              OK, to otwieramy filię forum pod wezwaniem ewika?:)
              • beata-1978 Re: Witaj Beatko :) 08.05.10, 13:16
                Ewik wygląda fenomenalnie i zawsze kiedy mam już dość to wchodzę na
                BiuBiu i oglądam jej zdjęcia :) działa na mnie jak najlepszy
                mobilizator :) Dietę zaczęłam wcześniej (w styczniu, zanim
                dowiedziałam się, że Ewik tak na niej schudła
                • bebe.lapin Re: Witaj Beatko :) 08.05.10, 15:16
                  ja tam "efektu ewika" nie widze, poniewaz zawsze uwazalam ja za
                  szczupla i ladna babke ;)

                  a effuniak niech nie bedzie zla, ze musi gorset przerabiac, bo w
                  zamian ja wydam fortune w tym roku na ciagle wymiany rozmiarow
                  stanikow (oby nie, lubie swoj duzy biust i taki ma zostac) i pewnie
                  sporo innych kobitek tez. dukan zapewnia wzmozony ruch w interesie :D
          • madzioreck Re: Witaj Beatko :) 08.05.10, 15:20
            Prawda? Ewik rulez ;P Na żywo dawno jej nie widziałam, ale na fotach - wygląda
            super :)
            • kaana1 Re: Witaj Beatko :) 08.05.10, 18:37
              A do mnie przyszła forumka odkupić stanik i mimochodem stwiedziła,
              że 9kg schudła...
    • cn_tower Re: Ciągła kontrola wagi 08.05.10, 10:32
      ja to jestem zakręcona pod tym względem ale pozytywnie, lubię się ważyć
      codziennie, ale jednocześnie mierzę sobie cm w pasie;) co jakiś czas i po
      ciuchach widać, najfajniejsze jest gdy wyciągniemy z szafy jakieś dawno nie
      noszone spodnie i widok własnej miny w lustrze bezcenny ;)
    • aga_piet Re: Ciągła kontrola wagi 08.05.10, 10:38
      Taaa... Waga do niedawna była moim wrogiem. Stała w kącie łazienki,
      kopałam ją cichaczem, nie wchodziłam na nią od roku :)
      Teraz wchodzę z radością witając każdą nową cyferkę.
      Co do reszty zgadzam się - nie ma co schizować z gramami plus czy
      minus. Najfajniej jest upajać się coraz mniejszymi zwojami wyłażącymi
      ze spodni.
      A ze stanikami - tiaaa...
    • pani_chuda Re: Ciągła kontrola wagi 08.05.10, 11:05
      Ja ważę się codziennie rano o tej samej porze po wizycie w toalecie :) I nie
      stresuje mnie kiedy waga stoi czy mam 0,2kg do przodu. Bo wiem, że za dzień czy
      dwa będzie 0,4kg w dół i wtedy buzia sama się cieszy i jest to wspaniały
      początek dnia :)
      Owszem po ciuchach też widać, że schudłam, po buzi, ludzie zauważają i wypytują.
      No i nie mam sterczącego brzucha :)
    • madzioreck Re: Ciągła kontrola wagi 08.05.10, 15:22
      Nie ważę się codziennie, nie będę się zastanawiać, czy to przytycie, czy o jedno
      siusiu mniej ;P Ważę się tylko w ostatnim dniu faz P :) bo mnie podniecają
      kilogramy mniej, a nie jakieś tam 200 gram ;)
      • effuniak Ewik 08.05.10, 15:28

        a widziałyście Aknę ?
        Jest tez modelką u BIUBIU i też mocno zeszczuplała...
        ...no, że też ja wczesniej o tej diecie nie wiedziałam.... normalnie bym była
        super laska na komunii corki a tak.... to bede tylko laska ;)
        • luulajka waga 08.05.10, 18:50
          tak jak mierze temperature codziennie rano, tak tez się ważę :)
          nie mam schizy, że jest troche wiecej czy troche mniej. Wiem czego
          sie po sobie spodziewac - tzn. po swojej wadze :)
          Bardziej bym sie zestresowala, gdybym po tygodniu nie ważenia weszła
          na wagę, a ona by mi pokazała to samo co przed tygodniem :P

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka