Dodaj do ulubionych

marzę o ....

27.05.10, 11:43
- kawałku pysznego chlebka
- makaronie z parmezanem
- ciachu drożdżowym
I chyba zgrzeszę bo już mam nocne mary jedzeniowe.
A siedzę na II fazie Dukana i do końca mi jeszcze 2 i pół kilograma
zostało no ;(
Obserwuj wątek
    • dolmadakia Re: marzę o .... 27.05.10, 12:07
      Eeee,jak już tylko tak mało zostało to zgrzesz! wiem z
      doświadczenia/swojego i innych/,że to aż tak bardzo nie szkodzi.A po
      sie męczyć i mieć koszmary? Ważne,żeby to było raz,nieduzo a potem
      spowiedź i poprawa:-)
      • monkie Re: marzę o .... 27.05.10, 12:50
        Pamietaj żeby się opanować :P u mnie było z tym ciężko ;) jak
        zgrzeszyłam posmakowaniem swieżego, chrupiącego chlebka z odrobiną
        masełka to myślałam, że uciekne z całym bochenkiem jak najdalej i
        pochłone go w pół minuty ;) ale zdrowy rozsądek mi na to nie
        pozwolił :)
        • teqilaa Re: marzę o .... 27.05.10, 13:34
          ja marze o owocach!!!!!
    • brattby Re: marzę o .... 27.05.10, 13:44
      Ja już o niczym nie marzę :) ostatnio sobie spróbowałam wszystkiego,
      na co miałam ochotę:
      - tortu czarny las
      - chleba z masłem i pomidorem
      - pizzy
      Po torcie dostałam mega sr***, stwierdziłam, że nie był wcale aż taki
      dobry i do tego obrzydliwie słodki.
      Po chlebie zaczęłam się zastanawiać po co w ogóle ludzie go jedzą, w
      ogóle mi nie smakował, a masło to już w ogóle porażka. Tłuste i
      obleśne :) (na serio tak pomyślałam, a zaznaczam, że przed dietą
      podstawę mojego jedzenia stanowiły kanapki, a nawet sam chleb z
      masłem - uwielbiałam, albo ze smalczykiem).
      Po pizzy zwymiotowałam chyba wszystko to, co miałam w brzuchu. Ten
      ser... paskudna, tłusta, gąbczasta masa.
      I tym oto sposobem jem sobie same proteinki autentycznie szczęśliwa.
      Nie tęsknię już za niczym. Trzecią fazę będę chyba z małymi grzechami
      stosować na stałe.
    • em_em71 Re: marzę o .... 27.05.10, 15:32
      Raptem od kilku dni jestem w III fazie i póki co nie mam parcia na
      COŚ, pewnie świadomość, że już mogę sprawia, ze wcale się nie chce.
      Ale wracając do fazy II i grzeszków... Na początku o mało nie
      ukręciłam mężowi głowy, jak usmażył mi pierś z kurczaka na oleju, a
      wcześniej opanierował w mące. Byłam głodna potwornie - ryczałam i
      jadłam - schiza jakaś, teraz to wiem. Potem ciśnienie zaczęło mi
      spadać i przestałam się przejmować, jak miałam ochotę na wino, to
      się napiłam, jak na kawałek ciasta, to zjadłam, to samo z rybką ze
      smażalni nad morzem, kawałkiem pizzy... Fazę II przedłużyłam o 2
      tygodnie, ale właśnie w tych 2 tyg. moja waga poleciała prawie 3 kg
      i się przestraszyłam, że już nie będę chciała bardziej chudnąć a
      proces będzie trwał. Z perspektywy czasu uważam, ze nie ma co
      wariować, bo przecież codzienną podstawą jest i tak chude żarcie, a
      takie błyskawiczne chudnięcie wcale dobre nie jest.
      • rozalia30 Re: marzę o .... 27.05.10, 18:07
        na chcice na drozdzowke polecam taka:
        dukan.blox.pl/2010/03/Ciasto-ala-drozdzowe-bez-kruszonki.html
        Nie najbardziej dietetyczne, ale na pewno bardziej niz zwykla drozdzowka:D Ja
        daje mnie slodzika troche oraz robie na mace pszennej pelnoziarnistej w miejsce
        kukurydzianej /jest mnie kaloryczna i ma mniej weglowodanow/-a zaczyn lepiej
        podrasta.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka