Dodaj do ulubionych

ale wczoraj nagrzeszyłam buuuuuuuuuu!!!!!

07.06.10, 08:17
a zaczęło się od tego że pojechałam do teściowej na całą niedzielę a tam na
wejście herbatka i ptasie mleczko i mojej ukochane trufle i pojadłam potem
obiad zupa meksykańska, ziemniaczki, kotlecik z piersi, sałata i co i pojadłam
a potem pojechaliśmy na festyn pierogowy a tam lody no i pojadłam i oczywiście
obowiązkowo pierogi zjadłam trzy z serem. oczywiście teściowa naszykowała
wałówkę do domu a w niej kaszaneczka i w domu na kolację zjadłam na gorąco i
tak to zakończyłam dzien kaszanką. pocieszajace jest w tym wszystkim to że
waga stoi dziś w miejscu więc nie jest tak zle ale przyrzekam koniec od dziś z
taką rozpustą teraz same proteinki :)
Obserwuj wątek
    • kaszunia Re: ale wczoraj nagrzeszyłam buuuuuuuuuu!!!!! 07.06.10, 11:07
      To dobrze, że waga stoi :) Moje obżarstwo zaowocowało niesamowitym skokiem wagi, z którym walczę już 4 dzień (głupia, głupia)
      • gosiakos85 ja też :(( 07.06.10, 13:36
        dołączam się... wczoraj mieliśmy chrzciny córeczki, był grill... i co z tego,
        jak do tego kurczaka z grilla (bo tylko to jadłam) była specjalna sałatka z
        oliwą, sos pomidorowy, druga sąłatka niestety też z dodatkiem oliwy, chłodnik,
        strogonoff (kurcze, przepyszny był, zjadłam tylko 1 łyżkę taką wazową, ale
        jednak) i potem tort lodowy :(( i tak to właśnie wstałam rano, a tu brzuch mam
        wrażenie, że dużo większy, na wadze więcej niestety (o jakis 1kg) i jestem
        załamana. Dzisiaj same proteiny i jutro i pojutrze raczej też. Ech... Porażka!!
        A Tobie kaszunia ile wiecej waga pokazala poz obżarstwie, że nie chce zejść w dól??
        • kaszunia Re: ja też :(( 07.06.10, 22:07
          Ponad kilogram :( Zobaczymy jutro, cóż za głupotę trzeba płacić :/
    • hesperia1 Re: ale wczoraj nagrzeszyłam buuuuuuuuuu!!!!! 07.06.10, 13:47
      No i co,ja też się obżarłam jak prosie w sobotę i smakowało mi....Nie żałujcie,teraz sobie przyciśniemy pasa i nie będzie aż tak źle.Jeden dzień waga skoczy,jutro spadnie i po krzyku.Czasem człowiek musi oddać się słodkiej pokusie i nagrzeszyć(byle nie za często).Te nasze grzeszki maleńkie takie:)
      • zebra.m Re: ale wczoraj nagrzeszyłam buuuuuuuuuu!!!!! 07.06.10, 14:08
        Ja też, byłam w McDonald's:( na szczęście waga stoi ale stoi już od
        tygodnia, to chyba jeszcze gorsze:(
    • madziowy1 i ja :(( 08.06.10, 07:41
      to było w sobotę - ale nie chcę tego opisywać bo w sumie niby nic.
      Kawałek ciasta z truskawkami.....
      ale to ciasto + @ = 2,2 na plus.
      Na szczęście dziś już wróciłam do wagi z piątku i znowu mam -6 na
      minusie po 3,5 tyg.
      ale mam nauczkę :)
      i więcej tego nie zrobię!!!
      • lili-2008 Re: i ja :(( 08.06.10, 10:45
        A ja wczoraj robiłam kluski śląskie dla mamy i jednego zjadłam:(
        Poza tym wpieprzyłam pół kalafiora (P+W) i dzisiaj 1 kg więcej na wadze, niż
        wczoraj:(
        Ale po ciuchach czuję, że trochę węższa jestem:)
        I szefowa mi dzisiaj powiedziała, że zeszczuplałam:D
        • ciri1971 Lili:) 08.06.10, 12:04
          Coś kojarzę, że zaczęłyśmy w tym samym czasie, możesz napisać, ile udało Ci się schudnąć? Prowadzę badania porównawcze:D U mnie dziś po 20 dniach równo 3,5 kg mniej, a co mnie cieszy najbardziej, to znikające boczki:)
          • lili-2008 Re: Lili:) 08.06.10, 13:17
            Wczoraj było 3 kg mniej, dzisiaj 1 kg wrócił:(
            Ale nie łamię się, wiem, że jeszcze spadnie:D

            Tak, czy siak, czuję, że jest mnie mniej, nawet jeśli waga jest dla mnie taka
            niedobra;)
            • ciri1971 Re: Lili:) 08.06.10, 19:28
              Właśnie, ja trzymam się tego, że waga to rzecz drugorzędna, w końcu cyferek nie widać:). A różnica w samopoczuciu jest dla mnie wyraźna i bedzie jeszcze lepiej:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka