Dodaj do ulubionych

Kryzys III fazy

22.06.10, 20:02
Coraz częściej mnie ciągnie do podjadania, co jest chyba najgorsze...no i do
grzesznych potraw typu placki ziemniaczane ( dzis zjadałam małych 5 !! ) Macie
tez tak? Na razie waga pięknie się stabilizuje na stałym poziomie ale co
bedzie dalej? III faza jeszcze do końca lipca....
Co już nie wspomnę ze chcialabym schudnąć jeszcze....kto dogodzi kobiecie?
Jakieś porady jak przetrwać? Policzek motywacyjny?:P
Obserwuj wątek
    • kotwtrampkach Re: Kryzys III fazy 22.06.10, 20:56
      policzek nie, ale popatrz na swoje "dawne" zdjęcia, przymierz stare ciuchy
      :):):) mnie to pomoaga baaaardzo.

      Jestem w trzeciej fazie, nie gardzę niebiałkowymi potrawami - ale wg wskazań
      dukana - 2 razy w tyg robię "uczty". I planuję je wg np.imprez, imienin,
      odwiedzin u babci :-) Da się, tylko trzeba ię trochę zastanowić nad rozkładem
      tygodniowym.

      A z tym dodatkowym chudnięciem - nowe stracone kilogramy przedłużą trzecią fazę.
      I polecam ćwiczenia - teraz łatwiej bo ciepło, mozna choćby dłuzej spacerować..
    • cn_tower Re: Kryzys III fazy 22.06.10, 21:26
      oj i ja tak mam, szaleję momentami ale wtedy myślę sobie tak(sama siebie przekonuję)
      *mogę codziennie zajdać się warzywami a nie samymi proteinami
      *dwa razy w tyg. mam skrobię, codziennie pyszny ciemny chlebek no i
      *dwa razy w tygodniu nażreć się jak dzika
      *(i mój osobisty) codziennie wcianam budyń waniliowy (teraz z ) truskawkami

      więc skoro tak nas na dieta rozpieszcza to po co mam zaniechać zachciankami i
      wszystko zburzyć!

      mi pomaga.... czasem;)
    • dolmadakia Re: Kryzys III fazy 23.06.10, 10:43
      Ja w III do połowy sierpnia,ale chyba z niej nie wyjdę:-) bo obawiam
      się,że zbyt sobie pofolguję.W sumie ta III /z odchyłami,he,he/ mi
      odpowiada.Muszę tylko odważyć się na pieczywo-jakos w ogóle go nie
      potrzebuję....
      Co do schudnięcia to nawet już nie chcę więcej,ale...jakaś ciągle
      jestem niespokojna,że znów mi przybędzie,choć wiem,że +/-2 kg nie
      gra roli przy moim wzroście.Ale tak się jakoś trzęsę nad ta
      wagą.Nawt nie chcę myślec,co będzie,gdy przyjdzie wyjechać-wezmę
      wagę ze sobą?
    • mama-ola Re: Kryzys III fazy 23.06.10, 10:56
      > Jakieś porady jak przetrwać?

      Mnie pomaga ŚWIADOMOŚĆ, że tak będzie, że to było z góry wiadomo.
      Że organizm będzie kusił, namawiał, podsyłał nastrój zniechęcenia
      dietą i prośbę, by się - za przeproszeniem - nażreć. Jak sobie
      uświadamiam, że to idzie według wzoru, to łatwiej mi się
      powstrzymać. Tym bardziej że znam końcowy wynik - 10 dni/kilogram, a
      potem to przejdzie. Przeczytaj Dukana s. 51, a też zrozumiesz, co
      się z Tobą dzieje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka