ankarl 07.07.10, 16:22 Witam. Jestem poczatkujaca i po raz drugi probowalam upiec sernik wg przepisu na forum. Nie wiem co robie zle, ale po ostygnieciu podchodzi wodą. Po wyjęciu z foremki, na dnie pojawia sie woda. U was tez tak sie dzieje? Link Zgłoś Obserwuj wątek
madallena25 Re: Sernik - problem 07.07.10, 17:02 miałam dokładnie ten sam problem ;/ i nie wiem z czego to wynika. Link Zgłoś
elrosa Re: Sernik - problem 07.07.10, 18:44 Z jakich serków pieczesz sernik? Mi wybitnie mokry wychodzi z homogenizowanych, lepszy jest z chudego sera na sernik (bardziej suchy, a i smakowo inny :)) Link Zgłoś
pola.a Re: Sernik - problem 07.07.10, 19:37 Mój pierwszy sernik dukanowy też taki był więc zostawiłam go do ostygnięcia w wyłączonym, ale gorącym jeszcze piekarniku. Woda wyparowała i miał potem odpowiednią konsystencję (inna sprawa, że jak dla mnie wyszedł ciut za mało słodki;-)) Link Zgłoś
madzioreck Da się w prodiżu...? 07.07.10, 19:53 To ja się podczepię - jeszcze nie piekłam żadnych ciast, ale sernik to owszem, chodzi mi po głowie, tylko, że mój piekarnik to się nadaje co najwyżej do suszenia sandałów... da się upiec w prodiżu? To znaczy w ogóle to wiem, że się da, moja mama wszystko tak piecze, ale nasz sernik jest trochę bardziej mokry, a ta wilgoć nie bardzo ma jak odparować. Dla mięska dobrze, ale dla sernika... czy może lepiej w mikrofali? Mam mikrofalę z grillem moc max 800 czy 850. Link Zgłoś
mess8385 Re: Sernik - problem 07.07.10, 20:41 w wątku "czegoś tu nie rozumiem"podalam przepis na sernik, sprawdzony i naj naj, zawsze jest wilgotny ale nie podchodzi dramatycznie wodą:):)któreś re z rzędu:) polecam:) Link Zgłoś
ankarl Re: Sernik - problem 07.07.10, 21:49 No właśnie z tego przepisu piekłam :) A z sera na sernik a nie homogenizowanego. W sumie w smaku ok, ale czuję się po nim źle, pewnie po słodziku (użyłam fruktozy). Więc sobie odpuszczę słodycze w ogóle. Szkoda, bo miałam nadzieję , że pozwolą mi przetrwać. Link Zgłoś
madzioreck Re: Sernik - problem 09.07.10, 16:38 Wrzuciłam przepis do wątku z przepisami na desery, żeby się nie zgubił :) Link Zgłoś
ven.to pomożecie i mi? 07.07.10, 20:42 w sprawie sernika - nie wiem czy cierpię na jakąś pomrocznośc jasną ale nie potrafię w linkach na górze odszukac przepisu na taki zwykły, pieczony sernik. Gdzie on jest? Link Zgłoś
mess8385 Re: pomożecie i mi? 07.07.10, 23:11 ten o którym pisalam jest naprawdę normalny:)dukanowy ale normalny, polecam raz jeszcze Link Zgłoś
malaga0 Re: pomożecie i mi? 09.07.10, 20:13 vitalia.pl/index.php/mid/49/fid/341/diety/odchudzanie/du_id/913271/w_id/1249667 Link Zgłoś
malaga0 Re: pomożecie i mi? 09.07.10, 20:23 oto przepis na sernik dukanowski vitalia.pl/index.php/mid/49/fid/341/diety/odchudzanie/du_id/913271/w_id/1249667 Link Zgłoś
malaga0 Re: pomożecie i mi? 10.07.10, 11:44 wlasnie pieke ten sernik dukanowski (link powyzej w w atku i przepisach) wszystko zrobiłam tak samo tylko nie mialam słodzika do pieczenia. ale po upieczeniu bede go posypywac po wierzchu po ukrojeniu słodzikiem w pudrze. mysle ze nie bedzie zły ;) Link Zgłoś
malaga0 Re: pomożecie i mi? 10.07.10, 13:14 serniczek upieczony , opadl bardzo mało . pewnie lepszy by był gdyby był poslodzony aha i nie podszedł woda wogole. pokroje go w plasterki i po wierzchu posypie słodzikiem w proszku 1 taki kawałeczek juz zjadlam i dla mnie pycha! Link Zgłoś
ven.to Re: pomożecie i mi? 10.07.10, 13:09 dzięki! Właśnie o taki przepis mi chodziło :) :* spisuję go szybko a zrobię już na wakacjach :) Link Zgłoś
malaga0 Re: pomożecie i mi? 10.07.10, 13:19 naprawde jest dobry ( nie miałam slodzika do pieczenia i dlatego bez) jeszcze pieke kajzerki . ogólem to pieke odkad jestem na dukanie dzis 1 raz . Link Zgłoś
mess8385 Re: pomożecie i mi? 10.07.10, 22:10 hehe, a ja jak 3go dnia zaczęłam piec to przestac nie mogę, ponad 2 tyg niemal codzień piekarnik włacznony- az się boję rachunku za prąd- ale jest smaaaaaacznnie i urozmaicony jadłospis:):) Link Zgłoś
malaga0 Re: pomożecie i mi? 11.07.10, 08:13 no ja nie piekłam bo mnie do słodkiego ( ale tylko na tej diecie) nie ciągnie i upieklam bo byłam ciekawa jak mi wyjdzie .. a kajhzerki tez upieklam wczoraj dopiero,ale wole placuszki otrębuszki :) Link Zgłoś
madzioreck Ło matko... 11.07.10, 17:08 Ja chyba się nie nadaję do pieczenia... Zrobiłam sernik, a jakże. W smaku oczywiście git, a nawet lepszy niż "normalny", ma bardziej piankowa konsystencję, ale to jednak jest jakaś bliżej nieokreślona masa, która nijak nie trzyma się kupy... Robiłam wg tego przepisu: tiny.pl/h7g1m Ale ponieważ tuż przed zmieleniem otrąb okazało się, że siadł mi przedłużacz, musiałam się przenieść z mieleniem i miksowaniem do pokoju. Zapomniałam dodać tej szklanki mleka, o której mowa w przepisie, i w sumie chyba dobrze, bo i tak po wyjęciu sernika na dnie prodiża zebrało się trochę mokrego. Dobrze, ze wyłożyłam prodiż papierem do pieczenia, bo chyba bym łyżka wyciągała ten sernik ;) Wierzch się zjarał, środek niedopieczony. A, i po wylaniu sernika do prodiża musiałam połowę masy wyciągać... zrobiłam z 1kg sera, i jak wlałam tę masę, to do brzegów brakowało 2 cm... i prodiż podłużny to chyba też nie najlepszy pomysł. Właśnie piekę drugą porcję, może po całkowitym wystygnięciu będzie lepiej... Link Zgłoś
slotna Re: Ło matko... 16.07.10, 20:27 Eeeej, napalilam sie na sernik, a tam sie trzeba rejestrowac, not fair ;) Link Zgłoś
madzioreck Slotna 16.07.10, 21:16 O masz, a jeszcze wczoraj szło bez rejestracji... No to tak: 1 kg twarogu na sernik (zwykły twaróg zmielić 2x) 6 jajek 3 łyżki otrąb owsianych (najlepiej zmielonych) 3 łyżki słodzika do pieczenia 1 łyżeczka proszku do pieczenia kilka kropli aromatu 1 szklanka mleka (ja nie dawałam) Mieszasz mikserem wszystko poza białkami jajek, białka ubijasz osobno ze szczyptą soli na sztywną pianę i delikatnie łączysz z masą serową. Formę wykładasz papierem do pieczenia, wylewasz masę, godzinka w 180st :) Link Zgłoś
slotna Re: Slotna 16.07.10, 21:38 Dzieki :) No to banal, tyle, ze nie mam czym tego sera zemlec. Blender ujdzie? A swoja droga, jestes z Lodzi, tak? Moge ci przywiezc w sierpniu galaretki bezcukrowe, jesli lubisz, bo jak tu czytam o odgazowywaniu lifta, to mi sie slabo robi ;) Link Zgłoś
madzioreck Re: Slotna 17.07.10, 00:30 Blender może być :) Tak jestem z Łodzi, naprawdę mogłabyś? To będę szaleć z sernikami na zimno :) Dotąd robiłam z mocnej herbaty owocowej, Lifta spróbowałam kilka lat temu... nie wiem, jak można to pić, przynajmniej jabłkowego ;) Link Zgłoś
slotna Re: Slotna 17.07.10, 01:02 No jasne, przeciez to nic nie wazy. Sa smaki (wymieniam z pamieci): truskawkowa, malinowa, pomaranczowa, cytryna z limonka, czarna porzeczka. Zawsze jak czekam, az mi sie woda na nie zagotuje, wsadzam najpierw palec w proszek i oblizuje ;) - zalewa sie je wrzatkiem najpierw, pozniej dodaje zimnej wody, wydaje mi sie, ze z polska zelatyna odwrotnie. Pamietam, ze jak bylam w Anglii, zarlam je na sucho (o matko, odchudzam sie chyba od urodzenia). Co do smakow, najbardziej lubie malinowa i pomaranczowa chyba. Truskawkowa troche mdla, limonka sztuczna a la plyn do zmywania, a czarnej porzeczki nie kupuje, zdaje sie, ze mi smakowala pyrantelum, a ja mam uraz z dziecinstwa na ten posmak. Nibyserniczek zrobilam raz, tj. zmiksowalam pomaranczowa z jogurtem, jak zastyglo, na wierzchu byla pyszna pianka, pod spodem geste, juz nie tak dobre - teraz wiem, ze powinnam zostawic w blenderze i miksowac pare razy w trakcie gestnienia. Ale generalnie nie za bardzo lubie takie smaki, owoce wole na zywo, slodycze to wanilia, smietanka, czekolada itp :) Link Zgłoś
madzioreck Re: Slotna 17.07.10, 02:06 Hm, no to nie wiem... sama zdecyduj, które są dobre :) Link Zgłoś
slotna Re: Slotna 17.07.10, 02:25 No ale kiedy ja nie wiem, co lubisz ;) Przywioze wszystkie po prostu, pozniej bede mogla doslac albo moj chlopak przywiezie, albo znow bede jechac - zwiazek na odleglosc ma swoje zalety ;)) Umowmy sie jakos mailowo. Link Zgłoś
slotna Sernik - wreszcie :) 23.07.10, 19:21 Zrobilam z polowy skladnikow, aczkolwiek jajek dalam 4 nie 3, bo wydawaly mi sie male. I to byl chyba blad, bo na wierzchu wyszla mocno jajeczna w smaku skorupka. Poza tym przepyszny, nie podszedl woda ani ciut, pieklam w zaroodpornym szkle, bez papieru, da sie normalnie pokroic i wyjac, nie rozpada sie, opadl rownomiernie, nie ma doliny na srodku. Nastepnym razem zrobie z calosci i doloze polewe czekoladowa. Aha, blenderowac musialam po pol porcji i z mlekiem (mysle, ze dalam nawet wiecej niz pol szklanki), bo inaczej urzadzenie sie zachlystywalo. Z tym ze tak naprawde to nawet nie blender tylko prosty smoothie maker, co prawda powinien i kostki lodu lupac, ale chyba nie rzeczy takiej gestosci jak twarog. W kazdym razie zblenderowalam na dwa razy, wymieszalam dokladnie przed dodaniem do piany z bialek i wyszlo jak ta lala. Link Zgłoś
madzioreck Re: Sernik - wreszcie :) 23.07.10, 19:37 No to super, jak się udał :) A z polewa, to znaczy z nutellą dukanową to już po prostu orgazm ;) Link Zgłoś
slotna Re: Sernik - wreszcie :) 23.07.10, 21:06 Co do nutelli, to hmmm, mam paranoiczne podejscie do surowych zoltek. Jadam, ale bywa, ze potem sobie wmawiam zatrucie. Na razie polalam jogurtem Muller - waniliowym z kawalkami czekolady, kupilam go dzis przypadkiem idac do najblizszego sklepu po glupi ryz :) Link Zgłoś
slotna Re: Sernik - wreszcie :) 23.07.10, 21:10 A, bylabym zapomniala: otreby wrzucilam prosto z opakowania, niezmielone i dodalam lyzeczke skrobii kukurydzianej. Link Zgłoś
madzioreck Re: Ło matko... 11.07.10, 17:56 Aha, pierwszy wyszedł z przypalonym wierzchem i powierzchnią jak, nie przymierzając, Karpaty, z megapęknięciem po środku, a teraz właśnie upiekła się druga porcja - piękny, równy, gładki, nieprzypalony sernik. Nic już nie rozumiem, tyle samo czasu pieczony, w tym samym prodiżu, jedynie surowa masa odstała ponad godzinę w lodówce, czekając na swoją kolej... Link Zgłoś
madzioreck Re: Ło matko... 11.07.10, 21:11 Matuchno... rewelacyjny, i jeszcze posmarowałam z wierzchu nutellą... Zeżarłam 3 porządne kawałki, a teraz wcinam na siłę tuńczyka, bo dziś coś nabiałem żyję :) Link Zgłoś