Dodaj do ulubionych

straciłam cnotę...

11.08.10, 17:10
już nie jestem protanowo dziewicza :\ po miesiącu prawie dukanowania i
stanowczo zbyt długim zastoju zgrzeszyłam dziś (za namową siostry - również
dukanki tylko z większym dużo stażem) chińszczyzną i paroma herbatnikami! O!

P.S. postanowiłam że to będzie jednorazowy grzech kontrolny. jeśli waga nie
ruszy znowu w dół (a będę już grzeczna i bezgrzeszna) albo nie daj boże
pójdzie w górę... to dam sobie spokój z takimi ,,metodami" przeciwzastojowymi ;)
Obserwuj wątek
    • betinka1978 Re: straciłam cnotę... 13.08.10, 08:55
      po wyjątkowo grzesznym dniu waga wskoczyła znowu na 65,5 :\ choć miałam mieć
      jeszcze 4 dni p+w postanowiłam po tym obżarstwie wskoczyć od razu w Proteinki na
      5 dni - dziś waga 65,2 (jeśli spadnę z powrotem do 64,3 i znowu będzie zastój to
      więcej nie grzeszę :\ a jak ta jednodniowa rozpusta naprawdę pomoże (marzenia są
      takie piękne ;) ) to będę grzeszyła przy każdym ponad dwu cyklowym zastoju :D O!
      • betinka1978 Re: straciłam cnotę... 14.08.10, 08:39
        dalej 65,2... dobrze będzie jak przy tej ,,piątce" w ogóle zdołam do 64,3 wrócić
        :\ zaczynam być zła na swoją głupotę... i zastanawiam się czy nie pociągnąć
        teraz I fazy zdeczko dłużej - skoro solidnie nagrzeszyłam to teraz tak jak bym
        zaczynała od nowa prawda? co radzicie?
        • rousse79 Re: straciłam cnotę... 16.08.10, 00:44
          Myślę, że najlepiej będzie jak nie będziesz sie już martwic
          tym "grzeszeniem", tylko ładnie pójdziesz do przodu... czyli nie
          przedłużaj już P, tylko zacznij PW i bez nerwów dietuj dalej :)

          ja też niedawno zgrzeszyłam, byłam na weselu i niby żadnych
          słodkości nie skubnęłam, to jednak rybka byla w panierce, kurak
          również i 1 kg powrócił... ale nie poddałam się, dalej dukałam
          według planu i pozbyłam sie tego "nadmiaru" + jeszcze 1 kg :)

          Powodzenia :)
          • betinka1978 Re: straciłam cnotę... 16.08.10, 10:34
            dziś (4 proteinowe dni po akcie rozpusty ;) ) waga wróciła do 64,4. Postanowiłam
            posłuchać rady i nie przedłużać więc od jutra zaczynam P+W - ciekawe czy w końcu
            pokonam ten (za przeproszeniem) cholerny próg wagowy i zejdę poniżej 64,3 kg :P
            Trzymajcie za mnie kciuki!!!!! :D
            • lilka208 Re: straciłam cnotę... 16.08.10, 12:49
              trzymamy :) idz juz na to pw :)
              • slonce12 Re: straciłam cnotę... 16.08.10, 12:57
                dziś przyglądnęłam się mojemu wykresowi, w ciągu 26 dni schudłam
                uwaga............................2kg.
                Na szczęście w rozpaczy nie przyszło mi do głowy zgrzeszyć choć
                spiłabym się z wielką przyjemnością. Szkoda mi Cię ale trzymaj się
                córko i nie grzesz więcej, puk, puk,puk
                • betinka1978 Re: straciłam cnotę... 17.08.10, 10:01
                  a dziś 64,5kg... wskoczyłam w dni PW. JAK JA KOCHAM POMIDORKI!!!!! :P
                  • niespiacamysza Re: straciłam cnotę... 17.08.10, 12:08
                    Dużo dziewczyn bardziej chudnie na PW niż na P więc może też tak będzie :)
                    • betinka1978 Re: straciłam cnotę... 18.08.10, 11:33
                      ja po pierwszym dniu nie schudłam ... waga utrzymuje się na 65,5kg, choć wczoraj
                      urządziłam sobie prawdziwą pierwszo-fazową ucztę i pod koniec dnia ledwo mogłam
                      się ruszyć przez moje obżarstwo :P

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka