Dodaj do ulubionych

co przesądziło, że zaczęłyście dietę?

13.08.10, 13:27
do Dukana zabieram się już od jakiegoś czasu, ale zawsze coś stało
na przeszkodzie...

ale jak wczoraj spotkałam niewidzianą przez ostatnie 5 lat ciotkę i
ona na wstępie mi wypaliła: Monika, jak ty przytyłaś!, to dzisiaj
już na samych serkach 3% jadę.

A Was co zmotywowało do rozpoczęcia diety?

zaczynam z wagą 65, do stracenia 7 kg.
kibicuję sobie.
dzielę się z Wami, żeby klamka zapdała.
Obserwuj wątek
    • slonce12 Re: co przesądziło, że zaczęłyście dietę? 13.08.10, 13:32
      zobaczyłam siebie w stroju kompielowym i wstydziłam się przed samą
      sobą. O nie tak nie będzie, pomyślałam a że akurat koleżanka
      podesłała mi linka na proteinki to wskoczyłam i zostałam.
      Bo ja już taka jestem, szybko się przywiązuję, do butów do
      samochodów, do ubrań do jedzenia do starej wagi niestety i do Was na
      szczęście.
      Zasadziłam drzewo i czekam na owoce :)
      • slonce12 Re: co przesądziło, że zaczęłyście dietę? 13.08.10, 13:34
        kąpielowym oczywiście,
    • madzioreck Re: co przesądziło, że zaczęłyście dietę? 13.08.10, 13:34
      Hm. Któregoś pięknego dnia nie dopięłam spodni, które 3 miesiące wcześniej były
      sporo za duże. Przywiozłam wagę, weszłam na nią i poczułam, jak robi mi się
      słabo i jakby ktoś mi dał w dziób... No to się wkurzyłam.
      • emi.la Re: co przesądziło, że zaczęłyście dietę? 13.08.10, 13:38
        Uświadomiłam sobie, że zajadam ciastkami/chipsami stres, emocje i dość tego!
        Sąsiadka zaczęła a ja z nią. Ona wytrzymała 1 dzień ;)
        Ja trochę dłużej.

        Nie wierzyłam w to, że schudnę aż tyle kg, nie mając nadwagi-byłam na granicy
        jeśli chodzi o bmi.
        Czuję się cudownie, nie ważyłam tyle od 10 lat!
        • surita Re: co przesądziło, że zaczęłyście dietę? 14.08.10, 12:45
          > Uświadomiłam sobie, że zajadam ciastkami/chipsami stres, emocje i dość tego!
          Też miałam taki problem. Ale na szczęście jakoś się udało to wyrugować...
      • dorcia1234 Re: co przesądziło, że zaczęłyście dietę? 13.08.10, 13:39
        kiedy kolejna osoba zaczęła mi gratulować powiększenia rodziny ....
        teraz już nikt się nie odważy- wczoraj zakupiłam spodnie w Orsayu- rozmiar 34 (
        a co, pochwalę się przy okazji )
        • surita Re: co przesądziło, że zaczęłyście dietę? 13.08.10, 14:47
          Taaa, też mi się to zdarzyło :)
          A 34 gratuluję potwornie, dzielna dziewczynka! :)
          • dorcia1234 Re: co przesądziło, że zaczęłyście dietę? 13.08.10, 18:29
            dzięki wielkie. Aczkolwiek mam świadomość że to 34 to coś mocno zaniżona
            rozmiarówka, raczej 36. Ale startowałam z 40/42
            I powiem wam jeszcze że jestem pełna podziwu dla tych z was, które mają więcej
            do zrzucenia. Chociaż nie pisze o tym , kibicuję wam z całego serca. Również
            mojej teściowej, która schudła już 18 kg a zaczęła dietę przed swoją imprezą
            urodzinową. I niedowiarkom mogę powiedzieć, że babki po 60 też chudną na tej diecie.
            • irenka82 Re: co przesądziło, że zaczęłyście dietę? 13.08.10, 20:00
              wszyscy się odchudzają, wiec czuję presję, no i jeszcze nikt, NIKT nie popukał
              się w głowę, mówiąc: "dziewczyno, przecież wyglądasz normalnie, daruj sobie
              odchudzanie". Ważyłam 69-70 przy wzroście 171, i wyglądałam proporcjonalnie, ale
              się ciągle czułam (czuję) gruba. kompleksy :(
              • surita Re: co przesądziło, że zaczęłyście dietę? 13.08.10, 20:07
                dorciu: rozmiarówka, nie rozmiarówka, i tak super! :)
                irenko: ważyłam dokładnie tyle samo przy tym samym wzroście :)
              • yaga7 Re: co przesądziło, że zaczęłyście dietę? 14.08.10, 12:41
                To się mogę przyznać, że dla mnie taka waga jest wagą jak najbardziej docelową :)
                • surita Re: co przesądziło, że zaczęłyście dietę? 14.08.10, 12:43
                  Przyznawaj się bez bólu :) Każda z nas jest inna :)
      • teqilaa Re: co przesądziło, że zaczęłyście dietę? 13.08.10, 13:54
        w zeszłym roku jak spojrzałam na swoje zdjecia z wakacji to sie
        załamałam. Dwa lata wczesniej po ciązy byłam mega szczupła (zawsze
        byłam szczupła, niemalze idealna figura, koło 30 zaczełam zamieniać
        sie w mastodonta), po latach nadwagi znowu czułam sie zajebiście.
        Niestety organizm wuyniszczony dieta cukrzycowa szybko nadrobił
        zaległości i dorzucił jeszcze cos od siebie. Jak zobaczyłam zdjęcia
        to sie załamałam. Ale nie byłam na tyle silna by podjąc regularna
        dietę. Na jesieni rozmawiałam z kolezanką z pracy która była na
        dukanie i pieknie schudła, ale dieta ta wydawala mi sie jakas tak
        nie dla mnie. Potem swieta, pod choinke od kumpeli z pracy dostalam
        ksiazke dukana. Przelezala dwa miechy nietknięta. Któregos dnia
        przyszła kolezanka i pokazywalam jej zdjęcia młodego jak był
        niemowlakiem i ja na tych zdjeciach taaaaka szczupla ... i jebło
        mnie! dojrzałam w 5 sekund!! dosłownie. nastepnego dnia
        przewertowalam ksiązke, potem trafiłam tutaj i od 7 marca zaczęłam!!
        i tak do dzisiaj z super rezultatem. :)
    • lili-2008 Re: co przesądziło, że zaczęłyście dietę? 13.08.10, 13:43
      Jeszcze 3 lata temu byłam szczupła. Nawet nie wiem, kiedy zaczęłam tyć.
      Przypuszczam, że zaczęło się to, gdy się z facetem przeprowadziliśmy do innego
      miasta i z braku chęci do spędzania czasu w kuchni (którą dzieliliśmy ze
      współlokatorami) codziennie jedliśmy pizzę, popijając piwem.
      Po różnych zmianach w życiu, chociaż zaczęliśmy gotować normalne obiady i
      ograniczyliśmy fast food'y kilogramy przybywały.
      Miałam wyniesione z domu bardzo złe nawyki żywieniowe, nie jadałam nic do
      popołudnia, obżerałam się na noc, zajadałam się chlebem, bułami i ziemniakami.
      Do tego przez kilka miesięcy stosowałam antykoncepcję hormonalną. Gdy któregoś
      dnia chciałam założyć dawno nie noszone spodnie wpadłam w czarną rozpacz - nie
      mieściłam się. Dopiero wtedy zobaczyłam, jaka się zrobiłam kwadratowa, jak mi
      bebech wystaje. Popłakałam się, bo waga zawsze była dla mnie ważna. Nie jestem
      typem człowieka, któremu nie przeszkadzają krągłości.
      Zaczęłam obsesyjnie o tej wadze myśleć. Zaczęłam stosować dietę south beach, ale
      przerwałam po tygodniu. Za jakiś czas spróbowałam Montignaca, ale był dla mnie
      za upierdliwy, więc po krótkim czasie znowu zrezygnowałam.
      Gdy kolejny raz stwierdziłam "muszę schudnąć" pobuszowałam w necie i na jakimś
      portalu przeczytałam o dukanie. Po przeczytaniu książki rozpoczęliśmy z mężem
      dietowanie.
      Teraz żałuję, że nie odkryłam dukana rok temu, gdy szykowałam się do ślubu.
      Niestety na zdjęciach widać, że mam za dużo tu i ówdzie:(
      No, ale czasu się nie cofnie;)
      Oto moja historia, przepraszam, że długa;)
    • iwoniaw Re: co przesądziło, że zaczęłyście dietę? 13.08.10, 14:26
      No, widzę że nie jestem jedyna, która ujrzawszy się na zdjęciu nie
      rozpoznała się ;-) Ze mną było podobnie - zawsze byłam szczupła, aż
      tu nagle widzę na zdjęciu jakąś grubą babę w moich ciuchach...
      Weszłam na wagę i nie uwierzyłam co widzę. Pomyślałam - o nie nie,
      tak być nie może, jeszcze rok wcześniej byłam wszak wiotka i smukła,
      nawet tuż po porodach zawsze w kilka tygodni wracałam do wagi i
      figury sprzed ciąży, a tu coś takiego?
      Potem postudiowałam sobie różne diety i zalecenia, Dukan mi wpadł w
      oczy, kupiłam sobie książkę, jakoś równolegle na forum się natknęłam
      i dziś znów jestem sobą :-) (tzn. utrwalam się)
    • surita Re: co przesądziło, że zaczęłyście dietę? 13.08.10, 14:56
      No to ja chyba będę wyjątkiem. Nigdy nie mogłam powiedzieć o sobie - szczupła.
      Mam figurę gruszki, i nawet jeśli na górę kupowałam bluzki w rozmiarze 36-38, to
      dół był minimum 40-42... W NAJGORSZYM momencie 44...
      Dokładnie pamiętam, że już w ósmej klasie podstawówki ważyłam 61 kg, ale przy
      wzroście 171, który już wtedy osiągnęłam, nie było to aż takie straszne.
      Ale od dłuższego czasu moja waga ustabilizowała się na poziomie 65-69-71 (!!!).
      Nie czułam się z tym rewelacyjnie, ale brakowało mi jakiejś iskry, tego
      samozaparcia, żeby to wszystko zorganizować i zacząć.
      Co mnie ostatecznie przekonało? Chyba to, że moja pupa zaczęła posiadać własną
      motorykę, i jakieś takie ogólne wrażenie, że jest mnie wszędzie za dużo.
      Przyczynił się chyba do tego także kryzys w małżeństwie. Zalęgła się we mnie
      wewnętrzna furia, która wręcz nakazała mi zrobić wreszcie coś DLA SIEBIE, i nie
      oglądać się na podcinaczy skrzydeł na każdym polu.
      W ubiegłą niedzielę zrobiłam wieeelkie dukanowe zakupy i od poniedziałku jestem
      z wami :)
      Dzięki, że jesteście, dziewczyny. Jakoś tak łatwiej :)
      • lou_lou_72 Re: co przesądziło, że zaczęłyście dietę? 13.08.10, 15:01
        no jak to co?
        moja wielka doopa !
        • grubahela Re: co przesądziło, że zaczęłyście dietę? 13.08.10, 15:15
          Kilogramy, ktore zostaly po ciazy.
          W ciaze zaszlam z paroma extra kilogramami, ktore mi zostaly po rzuceniu
          palenia. Do 7 mc ciazy przybralam raptem 4 kg, brzuszka wogole nie bylo widac,
          wiec zaczelam wpierdalac wszystko jak leci, pizza, czekolada, lody, hamburgery.
          No i po wyjsciu ze szpitala, okazalo sie, ze zostalo mi 10 kg pociazowych.
          Poniewaz znam swoj organizm i wiem, ze na zbilansowanej diecie, to moze bym
          stracila te 10 kg w ciagu 10 lat, albo i dluzej. A ja potrzebuje efektu
          szybciej, ja chce chodzic w swoich normalnych ubraniach, a nie w dresie.
    • czecinka Re: co przesądziło, że zaczęłyście dietę? 13.08.10, 15:43
      Uwielbiam jeść wszystkie pyszne rzeczy, od tłustych dań po lekkie zupki i chude
      mięsko. Każdą potrawę zawsze starałam się spróbować. Uwielbiam zajadać się
      słodyczami. Od dziecka jestem gruba, bo chowali mnie bez potrzeby na odżywkach.
      I tak organizm się przyzwyczaił do tłuszczyku. Potem się sama hodowałam na
      FastFoodach i innych pysznościach ;) Dietę zaczęłam bo źle się czuję, chcę
      normalnie wyglądać dla siebie, nosić ładne ciuchy, i fajne buty. I chce dłużej
      żyć...
      • delma77 Re: co przesądziło, że zaczęłyście dietę? 13.08.10, 15:56
        Moja waga mówiła sama za siebie 1 0 4 kg/170cm,powiedziałam sobie dość!!!Nie
        chce wyglądać tak jak wyglądałam.

        Teraz coś na polepszenie humoru,założyłam dzisiaj dżinsy które zakładałam z wagą
        104kg,zapięłam guzik i spadły mi do kostek:)))


        [url=http://straznik.dieta.pl/][img]https://straznik.dieta.pl/zobacz/straznik/?pokaz=25954c654e935d4c5.png[/img][/url]
        • surita Re: co przesądziło, że zaczęłyście dietę? 13.08.10, 15:58
          Bo pięknie schudłaś delmo :) Wielkie gratulacje :)
      • surita Re: co przesądziło, że zaczęłyście dietę? 13.08.10, 15:57
        Czecinko, popatrzyłam na Twój suwaczek. Długa droga przed Tobą, ale wierzę, że
        Ci się uda!
        Będziemy trzymać kciuki i wspierać, jak tylko będzie to możliwe.
        Trzymaj się wytrwale :)
        • teqilaa Re: co przesądziło, że zaczęłyście dietę? 13.08.10, 16:02
          Czecinka trzymam kciuki!!!!!
          Delma gratulacje!!!
          • delma77 teqilaa i surita dziękuje:) 13.08.10, 16:09
            To jeszcze nie jest tyle ile bym chciała,ale jestem dobrych myśli i myslę że uda
            mi sie dojsc do celu tak jak wielu z was:)
            • surita Re: teqilaa i surita dziękuje:) 13.08.10, 20:05
              No pewnie, że tak! :)
      • lili-2008 Re: co przesądziło, że zaczęłyście dietę? 13.08.10, 16:05
        Czecinko, szybko zleci i będziesz laska:)
    • iberka Re: co przesądziło, że zaczęłyście dietę? 13.08.10, 20:26
      a ja odkąd pamiętam nie byłam chudziną:( w 8 klasie ważyłam
      65kg..pamiętam,że najwięcej z całej klasy ale w domu jadało sie
      nieregularnie, tłusto, polsko bardzo.
      Kilkanaście raz myślałam o wadze....pamiętam ,że kiedyś kupowałam
      spodnie w rozmiarze....50 !!!! sama w to nie wierzę:/.
      Ale jakoś stres na studiach mnie wyciągnął, praca dołożyła swoje i
      weszłam w 44...to był naprawdę mój sukces bez diety. Ale ciąża
      pierwsza dała sporo na plusie, rok temu ciąża druga zakończona z
      wynikiem 118,5 kg ! chociaż w ciąży przytylam tylko 3,5....reszta
      była już wcześniej:/. Samo spadło do 93 kg, uwielbiam spacerować i
      chyba to dało efekt ponad 20kg mniej. Ale jak już tak to waga
      stanęła i pomyślałam o diecie...myślenie trwało, książkę dukana
      kupiłam 4 mce temu :) i leżała aż otwarłam, przeczytałam, od
      poniedziałku zaczęłam. Niestety nie pomaga mi mój m, który
      baaaaardzo przytył gdy ja swoje kg gubiłam :/ na doecie być nie chce
      więc mnie denerwuje kupując lody etc:(((((( bardzo mi ciężko i mam
      wrażenie,że waga w miejscu stoi.....

      iza
    • magdziorek84 Re: co przesądziło, że zaczęłyście dietę? 13.08.10, 22:03
      Co przesądziło? Wielki zad, tłusty pysk i mega uda:P
      Od liceum zawsze bylam większa. Nigdy tłusta, ale też nie chuda.
      Ważyłam ok 85 kg (175cm), co przy moich grubych kościach nie daje
      wielkich zwałów tłuszczu. Potem miałam problemy zdrowotne, leżalam w
      szpitalu i dodałam sobie jakieś 6-7 kg. Za jakiś czas zaszłam w
      ciąże, przytyłam 22 kg (z powietrza chyba, bo jadłam mniej niz
      zwykle:|) i w dniu porodu waga wskazywała MAKABRYCZNE 114 kg!
      Zeszłam do 100 i tak już zostało. Na dodatek zrobiłam się jakaś taka
      bezkształtna, wielka...:( No i trzeba było spojrzeć prawdzie w oczy-
      jestem gruba. Ciuchy rozmiar 46-48, problem żeby coś kupić. A
      jeszcze kompleks, bo mąż sporo lżejszy:(
      Zbierałam się do diety od stycznia, ale karmiłam i w maju jechaliśmy
      nad morze. Więc stwierdziłam, że po powrocie zaczynam. No i jestem z
      Wami od tego czasu:)
      Schudłam 17 kg, chciałabym jeszcze 4-5. Chociaż wiem, że powinnam
      pewnie ze 20:( Ale mieszczę się już w takie przeciętne 40-42, więc
      jest dobrze:) I waże mniej niż M;P
      • iberka do magdziorek 14.08.10, 15:46
        normalnie nie wierzę! Ty miałaś tyle?hmmm, forumowe zdjęcia
        pamiętam ;) i nie wydawało się,że jest to co mówisz ;P to teraz już
        suuuper....może i ja dojdę, ufffff. A ile miałaś I fazę?

        iza
        • magdziorek84 iberka 14.08.10, 22:30
          A dziękuję, że nie wierzysz;) Jestem wysoka i mam grube kości, ale
          jednak tłusta byłam. Teraz wychodzę z tego sadła:P A tata mówi do
          mnie "rentgen":) I faza- 10 dni. Wg testu wyszło 7, ale test
          zrobiłam po tej fazie:P
    • semida Re: co przesądziło, że zaczęłyście dietę? 13.08.10, 22:08
      Zobaczyłam się na zdjęciach.Padłam...leżałam leżałam,leżałam załamana.Aż w końcu wstałam i wybrałam...Dukana.
      Dziś szósty dzień i 2kg na minusie
    • kaga9 Re: co przesądziło, że zaczęłyście dietę? 14.08.10, 00:11
      U mnie zbiegło się odkrycie, DLACZEGO tyję (tarczyca), początek leczenia i
      fantastyczny wynik odchudzania mojej koleżanki.

      Porównując zdjęcia z ostatniego sylwestra i lipcowego pobytu nad morzem...O,
      brrr. Te sylwkowe brrrr.
      • ven.to Re: co przesądziło, że zaczęłyście dietę? 14.08.10, 08:34
        zawsze byłam szczupłą osobą, z mniej więcej stałą wagą. Po za okresami karmienia
        dzieci piersią - wtedy zawsze tyłam ale cała zwyżka spadała w przeciągu max
        dwóch miesięcy od zakończenia karmienia :)
        Któregoś dnia wyciągnęłam świeżo uprane dresy na siłowni i były na mnie ciasne.
        Pomyślałam że się skuliły :D Ale mimo wszystko zaczęłam się sobie przypatrywac -
        w końcu weszłam na wagę - ważyłam więcej niż kiedykolwiek przedtem. Zdziwiłam
        się ale jeszcze nie przeszkadzało mi to - pomyślałam: wiek robi swoje; po
        ostatnim okresie karmienia wciąż jeszcze miałam pełno pokarmu (ale gin mówił że
        spoko - nie było spoko). Przeszłam na dietę MŻ i tyłam dalej. Dobiłam do wagi
        max z okresu ciąży - odchudzałam się dalejk, szukałam już pomocy, na razie na
        forum. Pół roku odchudzania i efekt ogromnego jak dla mnie przyrostu kg. Poszłam
        do lekarza i wyszło szydło z worka. Zanim zostało ujarzmione jeszcze trochę
        powalczyło.
        A teraz ja wykopuję bagaż tego szydła :)
        Gdybym głupia raz założyła że to nie starośc a choroba - dawno byłabym laską.
        A tak mam za swoją głupotę
        • marita_ie Re: co przesądziło, że zaczęłyście dietę? 14.08.10, 12:37
          jak zobaczylam zdjecia z wielkanocnego sniadania. ja moj mąż i coreczka.
          coreczka sliczna a obok siedza 2 wieloryby. od tamtej pory mąż schudl 14 kg a ja
          niestety tylko 7kg, ale wciąz walcze. w kazdym razie teraz wygladamy
          rewelacyjnie !!!! jak na nas ;)
          • lilka208 Re: co przesądziło, że zaczęłyście dietę? 14.08.10, 12:52
            mnie zawsze mobilizował brzuch ,chciałam by był płaski i dlatego ta dieta no i
            jest płaski ale co z tego jak reszta troche za chuda ,:(
            • shiva772 Re: co przesądziło, że zaczęłyście dietę? 14.08.10, 15:54
              Nie lubię być głodna - na tej diecie jest się najedzonym, więc to
              jedyna dieta dla mnie :) Gdy tylko to odkryłam postanowiłam pozbyć
              się tych kilku kg nadwagi które mnie irytują już parę lat.
              • dorota-on-line Re: co przesądziło, że zaczęłyście dietę? 14.08.10, 17:12
                wiekszość czasu ważyłam 70 kg przy 170cm.

                wiedziałam ze to za dużo troche ale wszyscy w koło mówili że sa grubsze i ie ma sie czym martwić. jak większość lubiałam fast foody i zajadanie nudy i problemów słodyczami.

                do 5 miesiąca ciąży przytyłam 3 kg i dopinałam się ciągle w moje spodnie.potem problemy z ciążą-pobyt w szpitalu a potem własciwie do porodu leżenie w łóżku.nie wiem kiedy przybyło 25 kg(!!!).
                4 lata po porodzie waga nadal pokazuje 90 kg.chłopak mówi że fajnie wyglądam bo on nie lubi tych "kościastych" lasek.

                kolezanka zaczęła dukana i po tygodniu zobaczyłam że ma połowe brzucha mniej.no i zmotywowało mnie.

                teraz chłopak mi mówi ze fajna laska sie ze mnie zrobiła(schudłam juz ponad 10 kg).więc jednak on woli żebym była szczuplejsza...


                poza tym przed ciążą chłopak często nosił mnie na rękach(wnosił mnie nawet po schodach na 4 piętro).przed dieta byl w stanie mnie podnieść ale już nie nosić.ostatnio znowu poniósł mnie kawałek nie narzekając na ból pleców...

                a wogóle patrzę na zdjęcia sprzed ciąży i teraz i myslę sobie "a ja wtedy myślałam ze gruba jestem a taka laska byłam.nawet miniówy nosiłam"
    • la_pink Re: co przesądziło, że zaczęłyście dietę? 14.08.10, 19:02
      No u mnie zdecydowanie to, że przestałam mieścić się w swoje
      największe spodnie (44). Aż mam figurę gruszki od pasa w dół byłam
      juz naprawdę "spasiona". Odstawiłam pigułki anty i postanowiłam
      zabrać się za siebie (oczywiscie po wielu nieudanych próbach
      odchudzania). Uparłam się i jakoś idzie waga w dół :) Dlatego
      trzymam się diety aż dojdę do upragnionych 62 kg :)
      • emi.la Re: co przesądziło, że zaczęłyście dietę? 14.08.10, 20:41
        Dorota, ale masz fajnego faceta, że Cię na rękach nosi!
    • ganbaja Re: co przesądziło, że zaczęłyście dietę? 14.08.10, 20:35
      Zawsze mówiłam, że ja nawet wodę zamieniam na tłuszcze. W końcu pewnego dnia jakieś 4 lata temu odstawiłam glutaminian sodu i przestałam tyć. Tyle, że waga moja nie była tą którą bym sobie życzyła.
      Ale jakoś trwałam w niej kilka lat, potem nieco przytyłam, nadal będąc pogodzona ze swoim ciałem. Zbyt wiele diet w życiu miałam.
      Nie miałam już sił na kolejne zmagania i wyrzeczenia.
      Ale pewnego dnia zobaczyłam jak modelka z Biu Biu chudnie w oczach i mnie zaintrygowało. Padło hasło Dukan i trafiłam tutaj.
      I tak się zaczęło.
    • zolwik206 Re: co przesądziło, że zaczęłyście dietę? 19.08.10, 17:08
      co przesądziło... hmmm... myślę że po prostu za długo już myślałam o zrzuceniu paru kilogramów dla siebie, żeby poczuć się lepiej. Nigdy nie usłyszałam że jestem gruba bo przy 170cm ważyłam ok 65kg więc nie jest to strasznie dużo. Ostatnio nawet koleżanka mi powiedziała czy mnie nie po...khm..o że się odchudzam. ale ona jest szczupła więc chyba nie wie co przechodze. Mam masę kompleksów związanych z wagą a co za tym idzie- nie cierpię zakupów i sklepów gdzie na wieszakach wiszą same S-ki, M-ki a L-ka wygląda jak na dziecko z podstawówki. odbiegłam trochę od tematu:)
      więc co przesądziło? zdecydowanie zdjęcia gdzie na których jestem "największa" z koleżanek- wyglądam na nich jak MORS wśród śledzikow... nie chcę już się takiej widzieć... tak więc biorę się w końcu za siebie... oby się udało:)
      • ciaglenadiecie Re: co przesądziło, że zaczęłyście dietę? 21.08.10, 18:24
        Tony ciuchów leżących w szafie i czekajacych na ten dzień kiedy
        schudnę.I tak kolejne kupowałam z myślą że jak schudne to założe.Ale
        jak to bywa na marzeniach i obietnicach kończyło.Do tego doszło
        zatrzymanie wody w kostkach koło kostek i ogólne nicniechcenie.
    • mama-ola Re: co przesądziło, że zaczęłyście dietę? 20.08.10, 08:44
      U mnie przesądziło regularne przybieranie na wadze bez winy z mojej
      strony. To było po prostu jo-jo, odbicie po odstawieniu dziecka od
      piersi. Odstawiłam dziecko i w tym samym czasie zaczęłam ćwiczyć
      wieczorami, ale mimo tych ćwiczeń przybrałam 3 kg w parę m-cy, choć
      się nie objadałam. No i musiałam powiedzieć stop.

      Wybrałam dukana, bo koleżanka własnie zaczynała dietę i powiedziała,
      że to jest "dieta uwzględniająca psychikę człowieka grubego" -
      bardzo mi się to zdanie spodobało :) Że można jeść słodycze, można
      jeść nawet w nocy itp. Najpierw to obśmiałam, a potem sprawdziłam,
      że to prawda.
    • pszczolaasia Re: co przesądziło, że zaczęłyście dietę? 20.08.10, 09:20
      mnie w dukanowanie wciagnela psiapsiolka. zaczela w zeszlym roku we wrzesniu.
      zobaczylam ja na fotach w tym roku w styczniu. wygladala absolutnie zjqwiskowo!
      sie wscieklam z zazdrosci. w styczniu mialam juz na liczniku 90 kilo. po
      odstawieniu od cyckow blizniakow waga zaczela isc w gore w pedzie
      zastraszajacym. a po urodzeniu dzieci wazylam tyle co teraz. nie mgolam na
      siebie patzrec. a ja naprawde ninawidze diecic. zazwyczaj pospolite emżet dawalo
      rade. wiec postanowilam tegoz emzeta wporwadzic plus ruch ktorym sie brzydze bo
      chodzialm keidys do klasy sportowej. wiec wiecie..biegania to ja mam dosc;) w
      styczniu schudlam kilo. w lutym wscierwiona jescze bardziej zaczelam chodzic na
      basen. tam foki i orsy czuja sie dobrze;) w kazdym razie w marcy warzywam 4 kilo
      mniej. zaczelam biegac wiecej i plywac wiecej a w kwietniu pdo koniec meicha
      zobaczylam wynik 88. nie wiem czemu. siem wscierwilam nieziemsko. robie z siebie
      debila latajac po elsie z rozwianym wlosem i czerwona geba czego nie znosze i
      plywam i co? i nic. postanowilam sie wylamac i likend majowy to byla moja
      ostatania rozpusta. zegnalam sie z zarciem;)
      pierwszegio dnia schudlam 4 kilo. poszlam wymienic wage:) nowa wskazala taki sam
      wynik...bylam w niebie:)
      to moje zwierzenia kilogramocholiczki:)
    • anja_maciejka Re: co przesądziło, że zaczęłyście dietę? 20.08.10, 22:23
      Spuchnięte kostki, bolący kręgosłup, spadająca na pysk samoocena i co za tym
      idzie-obumierające życie....intymne,że tak powiem;)
      • agazat Re: co przesądziło, że zaczęłyście dietę? 20.08.10, 23:17
        Mam dokladnie to samo ...
        Ile mozna lykac prochow przeciwbolowych na nawracajaca rwe kulszowa????!!!!
    • mamalideczki Re: co przesądziło, że zaczęłyście dietę? 21.08.10, 19:33
      Obrzydzenie na swój widok na zdjęciach jak i w lustrze. Do dukana pierwsza
      przekonała mnie znajoma, która 24kg zrzuciła. Wcześniej nie wierzyłam że
      schudnę, myślałam, że jestem chora na coś. A to tylko złe nawyki żywieniowe.
      Oszukiwałam siebie przez pięć lat... Straszne...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka