05.09.10, 08:31
wiem że dukanujesz do towarzystwa mężowi i że szczuplinka z Ciebie :)
pochwal się jednak jeśli możesz też swoimi osiągnięciami :)
Dukanujesz w pełnym zakresie? Ile chcesz schudnąc?
Z czego zaczynasz? W jakim momencie diety jestes obecnie i jaki masz plan na
dalej?
Też odchudzałam męża; od niego się u nas w domu dukan zaczął. On już dawno na
trójce a ja jeszcze nie :) Moja koleżanka właśnie "od jutra" przystępuje do
akcji "odchudź męża dukanem i dukanuj przy okazji". Ma taki plan żeby iśc
równo z jego fazami; ponoc nie zależy jej na schudnięciu włąsnym i się w pełni
dostsuje. Obydwoje są jak pączki w maśle :)
Obserwuj wątek
    • mess8385 Re: mess 05.09.10, 09:11
      jak już kiedyś pisałam BMI mam ok więc nie chciałam się nad tym rozwodzić, bo po co. ALe skoro
      pytasz to- mam27 lat (M.25:)) i 163cm wzrostu i jak rzucałam palenie (w grudniu)ważyłam 64-za
      dużo. Niestety zaczełam znów palić:( Ja mam taki problem że tak: biust 90C (zawsze mniejszy
      chciałam, ciążko z takim), talia prawie osy ale w tyłek mi wszystko idzie i mam "potężną"budowę
      nóg, wiem wiem, że pewnie taka moja natura, ale męczy. I ogólnie zawsze pilnować się musiałam,
      mam tendencję do tycia, ile zjem tyle przytyję-ech, żeby też w takim tempie się to zrzucało:)Więc
      dla bioder i ud głównie to robiłam. Jak 21.06 zaczeliśmy, ważyłam 59, i poszłam szaleńczo na 7 dni I
      fazy z M.-źle źle bardzo źle. Efekt- 7 dni beż dwójeczki!!! wypiłam (feeeeeee)olej parafinowy, ale
      dopiero ciepła woda na czczo i kapusta kiszona na PW pomogły, więc nie było fajnie. Zrzuciłam 3kg
      mimo to. Potem Faza II, ale że ja słodyczowy żarłok jestem (mogłabym niemal tylko cuksy i owoce
      jeść- samo zło:) ) to od początku dukanowe wypieki i MY SERNIK:) Obecnie M.na II ja na III, ale
      zmodyfikowanej nieco, pieczywa wcale nie jem normalnego-tzn.normalnr są obecnie dla mnie
      kajzerki i przy nich mam zamiar zostać, skrobii też wcale- skuszę się może jak M. na II przejdzie,
      owoce owszem i jakiś słodycz czasem (właśnie zjadłam rządek czekolady- ale gorzkiej więc w miarę
      zdrowa:)). Teraz waga mi się waha między 53 a 55, ogólnie zadowolona jestem i dobrze mi we
      własnej skórze, ale niestety- bo mięśni raczej nie da się zrzucic- mam szerokie łydki- bye bye krótkie
      spódniczki, sporadycznie jak z M.gdzieś wyjdę-na udach tłuszczyk, kupiłam eveline ten czerwony i
      codziennie się rozgrzewam:)- pogoda sprzyja bo zimno:) Tak więc ogólnie jestem na
      zmodyfikowanej II fazie raczej chyba tak wychodzi, ja już bym tak mogła chyba na zawsze:) strach
      jeść wszystko. NApewno na II F M. spaghetti w ramach uczty sobie zrobimy, ale to jeszcze
      zakładam 3 miechy. Ponieważ- i dzięki Bogu-znalazłam to forum, jestem guru męża i chodzącą
      encyklopedią dukanową:)choć pewnie jeszcze wiele rzeczy nie wiem. Wyniki ok, ja dobre, M.spadł
      cholesterol i cukier więc super:)Ufff, się napisałam
      • slimakpokazrogi Re: mess 05.09.10, 09:22
        to ja się podepnę i pogratuluję - jak to fajnie się słucha jak ludzie się tak w małżeństwie wspierają...
        A z tymi spódniczkami to powiem Ci tak - wiele dziewczyn ma ZBYT krytyczne podejście do
        własnych nóg... Pewnie spokojnie mogłabyś nosić;).
        Tylko co do biustu - czy Ty się pomyliłaś, czy naprawdę napisałaś 90c ???????? Kochana, pewnie
        masz 65 Gczy H (tak strzelam:)) albo coś koło tego... jak założysz porządny stanik , to
        przestaniesz na biust narzekać. Koniecznie zajrzyj tu:
        forum.gazeta.pl/forum/f,32203,LOBBY_BIUSCIASTYCH_.html
        Ja przy podobnej tuszy 10 lat temu nosiłam nieśmiertelne 75 B.... teraz po uświadomieniu 65 F....
        Jest baaardzo wielka różnica:)
        • mess8385 Re: mess 05.09.10, 09:33
          aj, pomyliłam się:):) kurka, dawno stanika nie kupowałam, 70 C:):) ojeje, ale siara, się aż
          zaczerwieniłam:):)
    • mess8385 Re: mess 05.09.10, 09:21
      ach, jeszcze dodam, że dzięki dukaniu nabraliśmy zdrowych nawyków, jemy mniejsze porcje i
      częściej i ja stanowczo więcej piję (dla cery to też dobrze robi, wolniej się skóra dobrze nawodniona
      starzeje) i bardzo się z tego cieszę, to nie zaszkodzi a tylko pomoże w przyszłości, więc
      Pierdukanowcy górą:) Warto warto warto:) a i bez tłuszczu da się:) teraz to te wszystkie kotlety
      itp mnie przerażają jak widzę ten cieknący tłuszcz( natomiast M., rasowy facet marzy o tłustym
      schaboszczaku np)
      • lou_lou_72 Re: mess 05.09.10, 09:35
        ale fajnie :)
        mój mąż też potrzebuje diety ale on niestety nie chce :(
        je to co ja plus jakieś ziemniaczki, makarony itp.
        ale kotleciki chude mu bardzo smakują :D
      • nancy_callahan Re: mess 05.09.10, 09:36
        mess
        co do biustu to koniecznie za radą ślimaka marsz na lobby, nie możesz mieć 90C, to jest ppo prostu
        fizycznie niemożliwe przy Twojej wadze i wzroście, musiałabyś zamiast talii osy mieć jakąś oponę
        tłuszczu umiejscowioną w podbiuściu:)
        A w ogóle z tego co piszesz to masz pewnie boską figurę klepsydry..do tego dobry stanik i będziesz wyglądać fantastycznie:)
        • mess8385 Re: mess 05.09.10, 09:47
          hehe, dziękuję, jesteście kochane. Wiem że aż wstyd pisać z taką wagą itd (ale w każdym ciele się
          inaczej rozmieszcza to to tłuszczowe coś) dlatego do tej pory strikte o sobie raczej mało pisałam,
          skupiałam się na mężu. Ale wiecie, kobiety tak mają że niemal nigdy nie będzie dobrze i zawsze coś
          warto zmienić, nad czymś popracować. co do stanika to już napisałam wcześniej, żenada, oj, że się
          pomyliłam, 70 C. ale z linka skorzystam.
          • ven.to Re: mess 05.09.10, 09:49
            wow, no to superowo że tak Ci poszło :)
            pewnie idealna klepsydra z Ciebie :)
            • mess8385 Re: mess 05.09.10, 10:01
              kochana, ogólnie narzekać nie będę ale do ideału daleko ( w moich oczach:) M. oczywiście nie
              narzeka bo ma za co chwycić:):)) 90-68-94 czyli not bad:) ale w udzie- uwaga- mam 56, to
              naprawdę nie mało i w łydce 39!! Przy takiej górze nie ma mowy o proporcjonalności. Każdy sądzi
              według siebie, tak już jest. Ale napisałam też szczerze że obecnie czuję się ze sobą dobrze, a to
              czego raczej nie zmienię staram się tolerować. Zalezy od dnia, raz lepiej raz gorzej, ale zgrzeszę
              pisząc że mam źle więc nie będę:):) JEsteście kochane, ale się normalnie dziś wylałam:):)
              • mess8385 Re: mess 05.09.10, 10:02
                a no i jeszcze dzieci nie rodziłam, więc ze zrzucaniem pewnie łatwiej:)
              • nancy_callahan Re: mess 05.09.10, 10:06
                Z masywnymi nogami łączę się z Tobą w bólu, nawet w najszczuplejszych moich czasach miałam też
                w łydce 39 cm i o jakichkolwiek długi kozakach mogłam zapomnieć:(
                Ciesz się ze swojej proporcjonalnej sylwetki, z taką figurą możesz ubierać się w mnóstwo ciuchów,
                niekoniecznie na pierwszym miejscu eksponując nogi i wyglądać olśniewająco:)
                • mess8385 Re: mess 05.09.10, 10:14
                  to fakt, ładnie napisane:) Masz rację w 100%:) problem z doborem spodni i kozaków pewnie
                  towarzyszyć mi będzie już na zawsze:)ale no przecież nikt nie jest idealny więc to już nie problem:)
                  Ludzie maja większe więc podstawą jest zmiana nastawienia i postrzegania samego siebie. Cóż,
                  czasem jest to problem ale wszystkiego można się, mając dobre chęci, nauczyć:):) Powodzenia
                  nancy i all:):) Już na zawsze tu z Wami zostanę:):)- kolejny nałóg, tym razem o niebo zdrowszy:)
                  cmokasy
          • nancy_callahan Re: mess 05.09.10, 09:52
            70 C też na pewno nie masz, rozmiar w naturze rzadko występujący, tym bardziej, skoro piszesz, że
            masz spory biust.
            Koniecznie idąc za radami lobby dobierz sobie odpowiedni biustonosz, dla zdrowia i oszałamiającego
            wyglądu piersi:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka