Dodaj do ulubionych

pytanie do pracujących zawodowo....:-)

07.09.10, 19:54
...wychodzących z domu o 7:00 i wracających o 17:00 :-) Jak to robicie? Żeby nie jeść w kółko serka z przyprawami to muszę trochę czasu poświęcić. I mam wrażenie, że nie wychodzę z kuchni. Po drodze do pracy mam sklep ale nie ma w nim nic z 0% tłuszczu. Gotujecie, pieczecie, smazycie co dziennie czy raz a dobrze hurtem i mrozicie? Nie mam pomysłu co mogłabym zamrozić już przyrządzonego. Największy problem mam z robotą. dzis wsuwałam parówy i bułeczki. Jutro wezmę placki. I już martwię się o pojutrze. Wolałabym uniknąć wożenia ze sobą pojemników z obiadami.
Obserwuj wątek
    • mess8385 Re: pytanie do pracujących zawodowo....:-) 07.09.10, 20:02
      -Zrobione rano przed- lub wieczorem poprzedniego dnia- naleśniki z białym serem, na słodko,mniam i można palcami zjeść:):)
      - naleśniki na ostro doprawione z wędliną i szczypiorkim w środku (w PW z warzywami)
      -placuszki -dla większej pożywności- z wkrojoną wędlinką np z indyka
      -w dni PW gulasz w słoiku- na zimno też dobry, bez tłuszczu więc nic się nie wytrąca
      -kajzerki z wędliną i żółtym serem własnoręcznie zrobionym- przepis w wyszukiwarce
      -ciasta- serniki, pierniki, mufinki, rabarbarowe, w-z
      - kopytka które w pracy plewam jog. nat. ze słodzikiem lub jogobellą light- MNIAM!!
      Tyle narazie starczy??
      • cape.horn Re: pytanie do pracujących zawodowo....:-) 07.09.10, 20:14
        no dobrze dobrze, wybór jest i bardzo mi się podoba ale mrozisz coś z tego na następny raz? Czy to takie porcje na jeden raz? Pytam bo np kopytka normalne trzymalam w zamrażalniku a dukanowskie nie wiem czy można. A sernik? itd Tutaj sporo potraw ma w sobie nabiał, którego nigdy nie musiałam mrozić i trochę się cykam.
        • mess8385 Re: pytanie do pracujących zawodowo....:-) 07.09.10, 20:21
          sernik spokojnie można mrozić, kopytek nie miałam sposobności, razem z M.na dukanie, więc z 1porcji alkurat dla nas po porcji wychodzi. Wszystko-może prócz ciast- co wymieniłam robi się szybko więc nie ma potrzeby mrożenia, gulasz np. na weekendowe PW robię, to na 2, czasem 3 dni starcza:)a naleśniki to 10 min i gotowe, z 2 jajek, maizena na oko i mleko na oko, 4 mi wychodzą, duuużo sera z jog.nat. i słodzikiem do środka, na 2 posiłki są bo na 1 po jednym dajemy radę wcisnąć- syte:)
      • kasziwa Re: pytanie do pracujących zawodowo....:-) 07.09.10, 20:47
        Smażę placki otrębowe dodaję pół łyżeczki sody, przez co rosną, rozcinam je na pół i dodaję jako lub wędlinkę albo serek biały. Druga opcja to tuńczyk + korniszon pieprz sól + jajeczko, albo smażę kotleciki z tuńczykiem, jak nie mam śniadania w pracy to kupuję kabanosy drobiowe, serek wiejski, czasami robię serek kawowy jakby naszła mnie ochota na słodkie.
    • nancy_callahan Re: pytanie do pracujących zawodowo....:-) 07.09.10, 20:13
      Do pracy ostatnio zabieram gigantyczne ilości jedzenia i w siebie wmuszam:)
      - kanapka z chlebka Klary smarowana twarożkiem z chudą wędliną + jak dzień PW to jakieś warzywka;
      - sałatki, jak dzień PW to na bazie sałaty i warzyw jak dzień P to bez nich: jajko, tuńczyk albo jakaś pierś kurzęca czy indycza pieczona lub smażona bez tłuszczu (jeśli robię sobie któregoś dnia na obiad to robię więcej, w lodówce 2 -3 dni przetrzyma po obróbce i mam do sałatek);
      - galarty z piersi kuraka i jajka - robię więcej w małych pojemniczkach do zabrania do pracy przy okazji gotowania rosołu lub bazy do zupy;
      - serki wiejskie w różnych wariacjach lub saute;
      - ciasta dukanowe;
      - roladki z wędliny nadzianej twarogiem z dodatkami (szczypiorkiem, koperkiem w dni P, warzywkami w dni PW)
      • cape.horn Re: pytanie do pracujących zawodowo....:-) 07.09.10, 21:01
        Dzieki za pomysy. To juz jakis plan mam. I chyba przygotuje sobie zestaw do pracy na stałe w szafce: slodzik w proszku, i przyprawy. Bedzie łarwiej jak już dojdę do chlebka i ciast. Na razie kazda kolejna potrawa to dla mnie nowosc i zagadka - wyjdzie czy nie wyjdzie? :-)
        Babeczki wytrawne, muffinki na slodko a dziś placki - rewelacja. Jak dostane make kuku (albo ja mam pecha albo to jakis defocytowy towar) to bede miala wreszcie chleb.
        • mess8385 Re: pytanie do pracujących zawodowo....:-) 07.09.10, 21:10
          nam tak kajzerki zasmakowały że jeszcze ani razu chlebka nie robiłam:) kajzerki tylko:):)na wile sposobów- różne dodatki i przyprawy. może kieeeeeeedyś, zobaczymy
          • kasikrj Re: pytanie do pracujących zawodowo....:-) 07.09.10, 21:52
            Kajzerki ale z ktorego przepisu? czywychodza wysokie? ile okolo maja cm? bo moj chlebek Klary dzis to istny niewypal, w najgrubszym miejscu ma 3cm, i jak tu kanapke zrobic...
            • magdula602 Re: pytanie do pracujących zawodowo....:-) 07.09.10, 21:58
              widać że wystarczy dobra organizacja i wszystko jest ok :)
            • mess8385 Re: kasikrj 07.09.10, 22:10
              w linku PRZEPISY-DODATKI przy końcu są kajzereczki, fotę strzeliłam jak je zrobiłam, luknij sobie. Jak je dobrze rozłożysz łyżką na papierze na blasze to całkiem niezle wychodzą:) 9łyżek otrąb owsianych, 1 pszennych, 2 jajka, kostka chudego twarogu, łyżeczka proszku do pieczenia, przyprawy różniste, czosnek jak kto lubi, mieszasz razem i do pieca na ok 30 min 170stopni
              • magdula602 Re: kasikrj 07.09.10, 22:21
                ja z takiego przepisu bułeczek dukanowych zrobiłam chleb nie nakładałam łyżeczką tylko wlałam do forny prostokątnej ale bedę jeszcze próbować innego przepisu bo tu widziałam u kogoś takie zajebiaszczo wyrośnięty a mój taki nie byl:(
        • kotwtrampkach Re: pytanie do pracujących zawodowo....:-) 08.09.10, 00:29
          cape.horn napisała:

          > I chyba przygotuje sobie zestaw do pra
          > cy na stałe w szafce: slodzik w proszku, i przyprawy.

          baaaardzo polecam. I wystarczy sobie twaróg kupić lub maślankę/kefir i przekąska lub pełne wyrzywienie :-)
          ja jeszcze mam aromat do ciasta, kawę, mleko 0% i herbatę "lepszą".

          a z takich rzeczy do kupienia na szybko w fazie białkowej - kefir (nie sprawdzam tłuszczu, a węgli zazwyczaj ma mniej niż jogurt 0%) lub kawałek wędliny chudej, choćby w plasterkach (potrafię zajadać wędrując, jak kiedyś drożdżówkę czy precla :)
    • mess8385 Re: pytanie do pracujących zawodowo....:-) 07.09.10, 20:45
      no i oczywiście pomijam dni PW, gdzie sałatki z "pieczonym" kurakiem czy indykiem do wyboru do koloru, z dressingiem z jogurtu:)
    • mama-ola Re: pytanie do pracujących zawodowo....:-) 07.09.10, 21:08
      > ...wychodzących z domu o 7:00 i wracających o 17:00 :-)

      He, he, a wychodzące pół godziny wcześniej i wracające pół godziny później też mogą być?
      Codziennie jem w pracy obiad, bo mamy tam kuchnię - stół, krzesła, naczycia, mikrofala. Gotuję obiad na 2-3 dni, pakuję w hermetniaki, a w pracy odgrzewam. Nie wyobrażam sobie inaczej... Codziennie jestem w domu o 17:30, zanim pożegnamy nianię i usiądziemy do kolacji, mija czasem godzina. Pozdrawiam :)
    • kotwtrampkach Re: pytanie do pracujących zawodowo....:-) 08.09.10, 00:44
      na kilka dni:
      (do trzech dni) często robię mięso - np.piersi, filet - na parze lub w piekarniku. Najczęściej tylko obsypane przyprawami. I zaczęło się nie przez pracę, ale upał - żeby nie ogrzewać mieszkania piekarnikiem za często.. W lodówce spokojnie wytrzymywało te dwa dni kolejne - nie zatrułam się :)

      na następny dzień - miksuję twarożek na słodko. Trzymam w lodówce, nie zamrażam.

      do 3 dni trzymałam jogurt/twaróg z żelatyną w lodówce (zażelatynowany w plastikowym pojemniku "hermetycznym" super nadaje się do pracy ;-) )

      na pocieszenie dodam, że pierwsze miesiące też miałam wrażenie niewychodzenia z kuchni. Teraz jest już ok. To pewno wynikało z nowości tych potraw - no i w ogóle przygotowywania ich.. Jednak kanapki robi się szybciej niż naleśnik i miksowany serek. A już kupienie gotowej bułki w czasie pracy czy frytek na mieście wcale pobytu w kuchni nie wymaga :)
      • ma_rysia_rysia Re: pytanie do pracujących zawodowo....:-) 08.09.10, 06:25
        Fajny temat. Dzieki za pomysly.
        Ja generalnie czy jestem na diecie czy nie woze pojemniki z jedzonkiem do pracy - zwykle pozostalosci z poprzedniej obiadokolacji (taniej i zdrowiej).
    • pszczolaasia Re: pytanie do pracujących zawodowo....:-) 08.09.10, 08:42
      sniadanko- jajowa
      do pracy- twarozek light,
      drugie danie galaretka z indyka
      albo salatka rybna robiona dzien wczesniej
      w domu obiadokolacja .
      salatki rybne na biezaca robie, galaretke raz na pare dni, obiad wiadomo na biezaco.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka