iberka
19.09.10, 13:18
to może i ja wpiszę swoje wyniki zwłaszcza,że suwaczka nie mam :). Zatem Dukan porwał mnie w swoje szpony 9 sierpnia, chociaż "biblię" D. mam już od marca/ kwietnia ;P. Doczekała się przeczytania i powzięcia decyzji kiedy poczułam,że ulubione spodnie zaczynają mnie cisnąć.
Zatem 9 sierpnia wystartowałam z wagą myślałam 96 ale było więcej, bo tyle miałam po 5 dniach dukania. Dziś waga wskazała 88,5 kg.....tak mi lekko, dobrze i smacznie nie było juz od 9 lat. Moje ulubione spodnie są nadal niepasujące, tzn już niepasujące, juupppi:).
Ogromnie się boję czy dalej będzie też tak fajnie, każda dukanowa słodycz powoduje u mnie wyrzuty sumienia chociaż waga pokazuje,że niesłusznie :).
Trzymajcie zatem kciuki za siebie i za mnie:) a ja trzymam za mnie i za wszystkich tutaj dukających :))))
Smacznego życzę :))))))))))))
Iza
p.s.a myśleliście o jakimś spotkaniu gdzieś gdzie blisko wszystkim?:) albo chociaż gdzieś na południu?;)