ven.to
21.10.10, 08:28
i tak sobie myślę nad kilkoma zagadnieniami:
zagadnienie nr 1. z serów to ja lubię tylko pleśniowe. Do twardych on nie należy więc tuszę że nie można się nim opychac na III. Innego żółciaka czy topionego no nie dam rady zjadac codziennie w ilości 40 g! Myślę że sporadycznie będę go dodawac do potraw obiadowych. W pozostałe dni wymienię go na oliwę z oliwek :) Powiedzmy że przeliczając żeby wartości przyjmowanego tłuszczu były te same - myślę że 15 g jest ok. Czyli jedna "moja" łyżka stołowa :) (mam taką wielgachną ze starego kompletu i równo wchodzi na nią 15 ml oliwy :)
zagadnienie nr. 2 Czy wy na stałe ustalacie dni uczt i skrobiowe? Mój mąż układa je w tygodniu jak mu wygodniej ale ja wiem że mi się wszystko pomerda. Chyba łatwiej mi będzie miec stałe dni i ewentualnei dostosowywac je do potrzeb jakiegos wyjatkowego tygodnia i imprezą czy inne takie.
W przypadku pełnej wersji III - np.
pon - skrobia
wt - pw
środa - uczta
czwartek - proteiny
piątek - skrobia
sob- uczta
niedz-pw
I w wersji light (chyba ją wybiorę chociaż mój doktor stwierdził że teraz mam przejśc na pełną i kontrolowac wagę a wersję III light + ewentualnie dodatkowy dzień P - zachowac na ewentualne zawirowania)(no dobra, na razie posłucham się lekarza i przejdę na pełną. W razie czego będę zmieniac). Dobra, to nie ma wersji light.
zagadnienie nr 3. Wprowadzam też zasady para montignacowe. Tzn. już od jakiegoś czasu próbuję komponowac w ten sposób posiłki w domu. I już mi się niewiarygodnie micha cieszy na myśl o misce pełnej sałatki z sosem vinegret.
zagadnienie nr 4. Lista rzeczy na które będę miaął ochotę podczas uczty:
a) piwo
b) wino
c) owoce
d) brak
hmmm. O czym to świadczy? :) Że mój żelazny pancerz, jaki sobie założyłam na czas diety, przepuszcza tylko to co związane z fermentacją :D
I że ten pancerz strachem jest podszyty...