Dodaj do ulubionych

panika w oczach

12.01.11, 16:00
dziewczyny, ratujcie......:(
zanim teraz wkladam moj problem w oddzielny watek naczytalam sie juz o tym wszedzie, na naszym forum tez...ale.
runelo to na mnie jak grom z jasnego nieba po prostu; wiecie, jestem z Wami od konca listopada, chudne w miare ok, jestem zadowolona, czuje sie swietnie, energii mam w bród, wszystko idzie ok, po poczatkowych mega zaparcio-wzdeciach i przyspeieszeniu sie pierwszego @ o 2 tygodnie wszystko wrocilo do normy, jestem bezproblemowa i pozytywna.
i wlasnie. tak sobie, po prostu, poszlam zrobic badania krwi. bardziej myslalam o nerkach, cholesterolu itd, sprawdzic czy ok. no i wlasnie przylazlam zalamana wynikami. a mianowicie TSH wyszlo mi zabojcze, bo 7,43 (0,2-4,2). wpadlam w panike -nagle przypomnialam sobie w telegraficznym skrocie moje problemy z metabolizmem przed dieta, ze ciagle ciagle przy 40stopniach nawet mi jest zimno i po nitce do klebka.....:( zalamka...:( wiem, ze Was jest tu duzo z niedoczynnoscia. ale ja za chiny ludowe bym sie nie domyslila, ze ja nie mam tarczycy w porzadku! chodzilam zawsze na regularne badania i ha! zaden z tych znawcow gin-endo na przyklad mi nigdy nie dal zalecenia zeby zrobic badania tarczycy.....rozne tam mialam w swoim zyciu problemy, ale tarczyca! w piatek ide na interpretacje wynikow do internisty ktora zlecila badania, na wszelki wypadek zapisalam sie tez do endo, bo do niego sie czeka 2 miesiace. ale powiem Wam, ze sraczka mnie zlapala równa......:(
pewnie dostanę jakieś hormony, prawda? :(
pocieszcie mnie kochane....
Obserwuj wątek
    • wrozka.remiza Re: panika w oczach 12.01.11, 16:45
      Spokojnie, spokojnie.
      Takie TSH to jeszcze nie tragedia, ale dobrze, że wiesz. Dobrze, że umówiłaś się do endokrynologa. Jeżeli masz możliwość (finansową) zrób jeszcze przed wizytą badania FT3 i FT4 i najlepiej powtórz TSH (u mnie w mieście to koszt około 80pln za te trzy). Dopiero wtedy będzie wiadomo co i jak, bo samo TSH to trochę mało, żeby postawić diagnozę.
      Ja mam hashimoto, ale chwilowo "w uśpieniu".
      A hormony tarczycy to jeszcze nie tragedia.
      Uspokój się, uśmiechnij i czekaj na wizytę.
      Życzę kompetentnego endokrynologa i trzymam kciuki,
      wróżka.
      • agi.nett Re: panika w oczach 12.01.11, 17:12
        bardzo bardzo Ci dziekuję wrozko. tak wlasnie zrobie. w piatek poprosze interniste o kolejne badania FT3 i FT 4 i co tam bedzie jeszcze zalecane, i cierpliwie bede czekala na wizyte u endokrynologa. endokrynologa mam poleconego, podobno b. kompetentny, mam nadzieje, ze taka się ta Pani okaze, jestem z warszawy, mam abonament w lux medzie. zobaczymy. na razie troszeczke sie opanowuję powoli. jeszcze raz bardzo dziekuje Ci wsparcie!
        • ven.to Re: panika w oczach 12.01.11, 18:37
          agi!
          spokojnie. Wszystko będzie dobrze :)
          Słuchaj, a nie byłaś Ty chora ostatnio?
          Bo wiesz - masz takie TSH i chudniesz :) to znaczy że albo masz wyjątkowo mocny organizm albo może to jakieś poinfekcyjne? A może też i podukanowe? A moze jeszcze kilka innych możliwości :)
          W każdym bądź razie - to bardzo pozytywny fakt - takie TSH i chudnięcie :)
          A trochę zrzuciłaś, co nie?
          :)
          No, więc spokojnie. Może wcale nie będzie potrzebna jakaś intensywna terapia :)
          Może łatwo wróci do normy
          A jak nie tak łatwo to uwierz mi - z tym da się życ; da się temu zaradzic; da się wszelkie tego wsiurstwa objawy utrzymac w kocu pod kontrolą :)
          Powodzenia kochana! Do góry uszy. Popatrz na to w ten sposób że cokolwiek z tymi hormonami by się nie działo - nie wpływa to znacząco na Ciebie na ten moment :) to i ustawic moze byc bardzo prosto.
          :)
          • agi.nett Re: panika w oczach 12.01.11, 20:05
            dziekuję kochana ven za wszystkie Twoje slowa.
            no wlasnie - chyba jestem sluchaj jakims niesamowicie oryginalnym przypadkiem, co nie? :) hiper TSH i chudniecie dosc rowne :) bo przeczytalam gdzies na naszym forum, ze jedna z dziewczyn pisze "zeby chudnac trzeba miec TSH ponizej 1" no to ja mam 1 X 7 jak sie okazalo i tez dziala :)
            troche sie sama z siebie nabijam teraz, ale ciesze sie, ze chce mi sie usmiechnac chociaz, bo kilka godzin to bylam nie do zycia :(
            no wyobraz sobie, ze przez ostatnie poltora roku nie mialam ZADNEJ nawet malutkiej infekcji, wczesniej full, ale jesienia 2009 wzielam szczepionke uodparniajaca (takie saszetki, ribomunyl na anginy) i bylam/jestem zdrowa. hmm. podukanowe? jak czytalam, to dla niedoczynnosciowcow podobno dieta bialkowo-rybna to MUS :) ale masz racje, niczego nie mozna wykluczyc na tym etapie. a przede wszystkim musze zrobic bardziej szczegolowe badania. wiem, ze Ty tez mialas swoje przygody hormonalne :( ale je pieknie pokonalas! :) to bardzo pozytywne ven!
            zobaczymy, musze byc dobrej mysli. mam nadzieje, ze nie bede taka glupia (jestem) i nie wmowie sobie (oby nie), ze teraz skoro wiem, ze mam niedoczynnosc, od ktorej sie "nie chudnie", to przestane chudnac :) troche jeszcze mam przeciez do zrzucenia! glupia agi :D
            • ven.to Re: panika w oczach 12.01.11, 20:46
              Ty lepiej zacznij już teraz wypierac że jakiekolwiek wyniki sprzyjajace tyciu miałaś w rękach (tzn. wypieraj ale do endokrynologa idź ;)) - nie wiem czy czytałaś posta "odchudzanie a psychika" czy co stakiego?
              :D
              tfu-tfu oczywiście

              a tym podukanowym - wiesz, ja broń B. nie specjalistycznie. Bazuję tylko na własnych doświadczniach. Wraz z przejściem na III hormony cudownie się mi ustabilizowały. Gadałam o tym z jedną doktorką i ona powiedziała że to takie trochę błędne koło - u niektórych osób szybkie spadki wagi oraz długotrwałe ograniczanie jedzenia do ilości jakosci (dukan) może spowodowac zawirowania hormonalne - krótkotrwałe, okresowe ale jednak. Bóle głowy, mdłości, nietypowe miesiaczki, skrócenie lub wydłużenie cyklu, wypadanie włosów i jakieś tam jeszcze innne. Może i moze skoczyc paradoksalnie TSH u kogoś bez niedoczynności?
              Bo hormony to gady - jedno się ruszy a drugie i dziesiąte odpowie :) reszta siedzi i udaje ze nie widzi - ja przecież miałam wcześniej problemy z nerkami właśnie z uwagi na hormony :) Tzn. nie tyle z nerkami co z jakimś hormonem odpowiedzialnym za aktywizację nerek do pracy ale efekt podobny - zbierała mi się tak woda w organizmie że cała byłam jedną opuchlizną i krągłym obrzękiem.
              A błędne koło odchudzania o tyle miłe że u osób zdrowych - nie daje efektów objawowych czy tam "funkcjonano-ubocznych". No, takich co coś utrudniają.
              A my, z huśtawkami hormonalnymi dobrze wiemy jakie to są czasem świetnie odczuwane karuzele :) Do wyrzygania, ze tak to brzydko ujmę :D
              Myślę ze u mnie tak było - z jednej strony niedoczynnośc tarczycy, leczona farmakoterapią; dieta dukana (pod kontrolą lekarza). Z tego względu dośc marne spadki; ogólne zawirowania; zdarzyły się wyskoki i hormonów i kg ;) A z drugiej strony obronna reakcja organizmu przed restrykcyjną dietą - i tak się to wszystko sprzęgało.
              A przy okazji jednak moje "wiem lepiej bo znam się lepiej" :/
              Mi doktor mówił - więcej dni PW mniej P - zagryzałam zęby i stosowałam się ale przy okazji bardziej radykalnie przestrzegałam diety. Doktor mówił "wyluzuj" ja "tak, oczywiscie" ale owocowej jogobelli nie tknęłabym jednym zębem. Doktor mówił "koniec II" ja jeszcze chociaż tydzień, chociażby dwa. A kiedy w końcu wyznaczyłam sobie nieprzekraczalną datę i poszłam na III hormony jak za dotknieciem magicznej różdżki się uspokoiły.
              Hmmm, to co napisałam dało mi do myślenia. Doktor mówi: "żadnego ograniczania III fazy" a ja ograniczam. Jakoś nie mogę się przełamac. Bo tyję na tej ograniczanej. Ale rzeczywiscie, jak do tej pory, nie miałam takiego uczciwego jednego tygodnia III fazy - wiesz, z ucztą (o matko, uczty są dwie!), posiłkami skrobiowymi (też właśnie się zaszokowałam - nie jadłam skrobi od wigili), codziennym serem, owocem i chlebem. Może tu jest pies pogrzebany?
              Z drugiej strony doszłam do momentu w którym:
              1. przestałam byc ciekawym przypadkiem dla mojego enda i on mnie olewa - źle się w tym odnajduję po okresie bardzo bliskiego zwiazku :D
              2. dla niego waga mojego ciała to tylko jeden z objawów do kontroli a dla mnie to efekt zmagań i długotrwałej diety
              3. z uwagi na 1 i 2 - kiedy waga nagle skacze mi o dwa kg w górę on mówi "no i co z tego? badania kontrolne są wyznaczone a ewentualna wcześniejsza kontrola tylko w określonych przypadkach"
              No właśnie, bo on mówi że mogę byc i 5 kg grubsza i też bedzie ok. A ja tego nie chcę. I przestałam mu ufac a zaczęłam sobie
              moze czas się zebrac i wypróbowac jego propozycję?
              :D

              moderator - proszę usunąc ten wpis bo czuję ze nie raz moze on zostac jeszcze użyty przeciwko mnie :D

              agi.net - dobrze że się trochę uspokoiłaś. Na bank będzie ok :)
              • ven.to Re: panika w oczach 12.01.11, 20:55
                o jasny gwint! Właśnie przecyztałam co napisałam. Niepotrzebnie tak namieszałam i nababrałam Ci w wątku. Przepraszam.
                Niech konkluzja będzie taka - co bym nie robiła i tak udało mi się zrzucic w pół roku 15 kg. Słabo?
                :D
                a druga konkluzja - Ty masz takie TSH i chudniesz więc nic tutaj się nie zmieni. Każdy ewentualny dodatkowy kg jeśli w ogóle będzie to tylko z Twojej winy ;) No dobra, nie Twojej tylko tych zjedzonych grzesznie pączków, ptysi i tłustej kiełbachy :)
                Nie odpuszczaj - nie przytyjesz. Nie ma taryfy ulgowej dla wysoko-tsh-owców :)

                matko, ja żartuję, wiesz?
                idę spac
                :*
                pozdrawiam
                • agi.nett Re: panika w oczach 12.01.11, 21:23
                  haha, a juz sie zabieralam do odpowiedzi na Twojego wielkiego powaznego i madrego posta a Ty zdazylas mnie wlasnie zabic tym :) zabic ze smiechu oczywiscie :)
                  veeen.to, nic nie namieszalas mi w glowie przeciez! mieszanke w glowie to ja mam swoją :D
                  Ty piszesz madrze i mi to odpowiada :)
                  nie mow mi nic o "chudnieciu a psychice" bo ja za podatna jestem na takie rzeczy i specjalnie wtedy nawet pol zdania nie chcialam przeczytac; och ja wiem, jak ta psychika doslownie na wszystko ma wplyw; cala psychika ma wplyw na fizyke, oj tak :)
                  sluchaj, i wlasnie tego sie trzymajmy! Ty w pol roku 15kg!! zobacz, to niesamowite! i to jak przez to przechodzilas, ci lekarze, te wizyty, te leki, te hormony, to sie wszystko krzyzowalo i miksowalo, organizm walczyl jak mogl i stawial opor i lekarze, ze wiecej PW niz P i Ty to wszystko przebrnelas kobieto z TAKIM wynikiem! totalne gratulacje Ci sie naleza. za to pol roku. i jak ja Cie rozumiem z ta III faza. bo jak ja sie juz jej boje. ze ja oleje, albo bede udawala ze jestem na III, bo caly czas bede jadla jak na II, bo zaraz zaczne tyc inaczej. panicznie bede bala sie przytycia. panicznie. I widzisz, Ty robisz dokladnie te bledy, ktorych ja sie boje, ze bede robila. czyli od wigilii tak naprawde nic nie zjadlas :D ale z drugiej strony piszesz, ze wszystko Ci sie uspokoilo, jak przeszlas na III. chlebek pelnoziarnisty wrzucasz regularnie? :) ale nie chlebek Klary kochana, tylko zwykly dobry ZAPOMNIANY przez Ciebie pelnoziarnisty :) bo to jest tak - mysle teraz glosno - ze jak sie nie przejdzie na PRAWDZIWA III to sie nie przekona, czy II w ogole zadzialala czy nie. i czy to wszystko ma sens. bo jak ja na III, zgodnie ze wszystkimi jej zasadami, zaczne tyc, to kurde, co mi po takiej III.....:(

                  ej, ja tez juz chyba wymyslam, od nadmiaru tych mysli wszyskich. nie ma zadnej taryfy ulgowej dla wysoko-tsh-towcow, zgadzam sie i tez zamykam zaraz juz to swoje "biuro" :)
    • atram77 Re: panika w oczach 12.01.11, 20:13
      Spokojnie :)) najważniejsze to diagnoza specjalisty:)) zrób jeszcze Ft3 i Ft4 i leć do endokrynologa. Ja jestem w LuxMedzie w Poznaniu i u nas na wizytę czekam kilka dni. U Was 2 miesiące?
      Jest jeszcze szansa, że wyniki badań są błędne:) Zrób sobie kompleksowo hormony tarczycy.
      Pozdrawiam i trzymam kciuki
      • agi.nett Re: panika w oczach 12.01.11, 20:25
        atram, bo do TEJ endokrynolog czeka sie niestety 2 mce. coz. w piatek zrobie sobie wszystkie te inne badania i tak jak powiedziala wrozka, bede cierpliwie czekac i siebie obserwowac.
        no i..... a moze wyniki badan sa bledne? :D nie, nie ma tak niestety :(
        dzieki w każdym razie!
        • marynamaj Re: panika w oczach 13.01.11, 11:06
          Mogę Ci podpowiedzieć, że w Lux-medzie na Żeraniu jest dr Barbara Jankowska - świetna endokrynolog, bardzo skrupulatna i świetnie ustawia hormony.
          Leczyłam się u niej 4 lata (teraz podlegam pod Enel-med) - z TSH 12 doszłam do 1,3 - 1,4
          Mam Hashimoto.
          Pozdrawiam
          • agi.nett Re: panika w oczach 13.01.11, 15:14
            dzieki maryna za te informacje. jestem zapisana do dr Korzeniowskiej, ale nie zaszkodzi mi znac inne nazwisko godne polecenia. no wlasnie -tsh 12, a teraz 1,3...wspaniale..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka