Dodaj do ulubionych

Chwalę się: minął rok...

14.05.11, 08:13
...od kiedy skończyłam II fazę. Pozbyam sie wtedy zbędnych 10 kg.Moja waga wtedy:62.Teraz cały czas oscyluje w granicach 61-62. BMI:21,5
Prze ten rok bez większego trudu utrzymywałam moją wagę-jem sporo rzeczy równiez niedozwolonych,ale w umiarkowanych ilościach,tzn.jak mam ochotę na lody to jem niedużo i nie poprawiam tego ciastkiem i czekoladkami. Prawie w ogóle zrezygnowalam z pieczywa-jem je od wielkiego dzwonu ,żółtego sera,za którym nigdy nie przepadałam i kartofli. Nie jadam też /i nigdy wcześniej nie jadałam/ frytek,kiełbas,parówek,zapiekanek,kebabów etc/ Nie piję piwa i nigdy go nie piłam.Za to pijam czerwone wino / i zawsze pijałam:-))/jem sporo warzyw,jajek i ryb wędzonych.Ważę się codziennie rano -to moja obsesja-i jak tylko zauważam 63 kg to jem więcej mięsa i warzyw.Waga wraca na swoje miejsce. Niestety,nie udają mi się dni proteinowe-przez ten rok moge je policzyć na palcach jednej ręki:-( ,ale jak widac nie wpływa to na utrzymanie wagi.Za to codzień jadam otręby owsiane i pszenne-może dlatego,że je baaardzo lubię. Z powodu diety nie mogę się przemóc i jeść jabłek-choć wcześniej b.je lubiłam.Zrobiłam sobie prze ten rok ze 2x badania-są ok.Cholesterol zawsze miałam niski i taki jest nadal.
To wszystko co mi się dziś-w rocznicę- nasuwa z moich obserwacji i przemyśleń.
Bardzo lubię to forum i przynajmniej raz dziennie tu jestem i czytam.Pozdrawiam wszystkie Proteinki /szczególnie Mamę Lideczki:-))/
Obserwuj wątek
    • ola_mi Re: Chwalę się: minął rok... 14.05.11, 08:43
      taki pościk z rana jak Smietana :)
      gratuluję!!!! uzyskanych i utrzymanych efektów.
      Mi został jeszcze miesiac III fazy i zacynam IV.Na tej trzeciej waga spadła mi okolejne 5-6k, bo sie waha między 61.7 - 62.5. Ważę sie również codziennie, dwa razy rano i przed spaniem i jak widzeż ,że wieczorem waga dużo skoczyła, to kolejnego dnia odpuszczam szaleństwa. jak mi za bardzo spada, czyli poniżej 62, to wtedy szaleję z ucztą lub skrobią. Tak sobie to reguluję.
    • lucjola Re: Chwalę się: minął rok... 14.05.11, 13:19
      Gratulacje się nalezą :)
      Ale tak czytam, co piszesz i widzę po trosze siebie. Nie jesz frytek, nie pijesz piwa.... Ja też. Objadasz się na diecie... Ja też. Chciałabym znaleźć odpowiedź na pytanie co takiego jadłyśmy przed dietą, co powodowało, że tyłyśmy ? Póki co obstawiam chleb, masło, cukier, makaron i ryż. Nic więcej nie nie usunęłam z moich posiłków. ( oczywiście w fazie II byłam bardzo restrykcyjna ). Za to zaczęłam jeść dużo więcej mięsa, jajek i białego nabiału. Dla mnie dieta Dukana to fenomen.
      • lucjola Re: Chwalę się: minął rok... 14.05.11, 13:24
        Dodam jeszcze, że nigdy nie przepadałam za słodyczami jednak często sięgałam po nie jak nie chciało mi się gotować. Dwie kanapki z masłem ( chleb jadłam zawsze ciemny ) jajecznica z 2 kromkami chleba, nawet warzywa na patelnię robiłam z dodatkową porcją makaronu lub ryżu. Nie wiem po co ? Chyba nasza polska tradycja :)
    • dolmadakia Re: Chwalę się: minął rok... 14.05.11, 13:35
      Lucjola-wypraszam sobie:-) ja się nie objadam!!! jem w ograniczonych ilościach.Bez trudu mogę pochłonąc dwie czekolady na raz,ale zjadam tylko pół:-) preferuję gorzką z chili.
      Co do Twego pytania na czym tak przytyłyśmy przed Dukanem to ja znam odp: pyszny chlebek/sama umiem upiec/ sery typu plesniowe,mozzarella,feta,oliwa,oliwki,wino,makaron-same zdrowe sprawy,ale w nadmiarze..No i słodycze:-( Jem sporo tych rzeczy ale w mniejszej ilości.No i np.uwielbiam gotowane udka z kurczaka /czego niektóre Dukanki nie znoszą/,więc nigdy nie mam problemu z obiadem:-)
      • drogadodomu Re: Chwalę się: minął rok... 14.05.11, 15:41
        Jakby się nie patrzeć masz większe powody do chwały niż ja. GRATULUJĘ.
        Obym też mogła pochwalić się takim osiągnięciem po roku od zakończenia 3 fazy (kiedy to będzie?). Troszkę zazdraszczam wytrzymałości.
        • dolmadakia Re: Chwalę się: minął rok... 14.05.11, 17:19
          Jestem rok po zakończeniu II fazy.Nie III-ej.Pozdrawiam:-) dziś mój dzień chwały!
          • drogadodomu Re: Chwalę się: minął rok... 14.05.11, 17:31
            No cóż, wychodzi na to, że zazdrość pomieszana z lękiem zaćmiły mi wzrok :-)
            • dolmadakia Re: Chwalę się: minął rok... 14.05.11, 17:50
              Eeee....nie ma czego zazdrościć:-) ja w sumie nie mam jakichś spektakularnych wyników w porównaniu z niektórymi Dukankami,które straciły 20 i więcej kg. Ale cieszę się z tego,że przez rok już obnoszę się z moją /prawie/ nienaganną figurą. To naprawdę podnosi na duchu!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka