dorcia1234
18.05.11, 17:55
jestem na IV fazie
zajadam otręby
ale już drugi tydzień siedzę w domu, takie tam sobie zapalenie oskrzeli co przeszło w zapalenie płuc :-(
i chodzę po domu szukając słodyczy. A to ciasteczka, a to czekoladki, a to ptasie mleczko....
niby na razie waga się nie zmienia ale na pewno czyha na mnie i to prędzej czy później wyjdzie.
Kopnijcie tym razem mnie, bo zanim się ta choroba wstrętna skończy to się upasę.
I nawet hula hopem nie mogę pokręcić, bo zwyczajnie siły nie mam