Dodaj do ulubionych

Być może pomogę komuś - jojo

08.09.11, 13:54
Długo mnie nie było, suwaczek jest nieaktualny, teraz ważę 79kg i dochodzę do siebie po walce z powracającymi kilogramami. Dużo by pisać, w każdym razie już na III fazie zaczęły wracać kilogramy, powrót na II nic nie dawał. Załamałam się, myślałam już o tym, żeby zacząć wymiotować (naprawdę). Zaczęłam szukać innych rozwiązań i znalazłam. Teraz nie ruszam pieczywa ani słodyczy (na imprezach sobie pozwalam na 1-2 kawałki ciasta) oraz niczego co zawiera mąkę pszenną. Dietę opieram głównie na warzywach, mięsie, nabiale i owocach (w tej dokładnie kolejności). Dzięki temu zaczęła waga spadać (ważyłam już 83kg!!). Ta dieta w pełni pokrywa zapotrzebowanie organizmu i powoduje wolny, ale jednak spadek wagi. Oczywiście nie zapominam o ruchu - jeżdżę na rowerze i staram się wszędzie chodzić pieszo.
Pozdrawiam i powodzenia.
Obserwuj wątek
    • faustine Re: Być może pomogę komuś - jojo 08.09.11, 21:41
      Kurcze , czemu te diabelne kilogramy wracają ? . Bardzo szalałaś na tej trójce ? Trzymam kciuki żebyś zaktualizowała suwaczek -w realu oczywiście :)
      Ja od ponad miesiąca na czwórce, zaś 13-go września mija rocznica dukania. W sumie zleciały prawie trzy dychy sadła ( w tym sporo na trójce ok. 8).
      Póki co jest dobrze , ale odżywiam się podobnie do Ciebie - głównie warzywami i mięsem . Tylko drób , bo za świnką nie przepadam. Jedna bułka z dynią dziennie , makaron 2 , 3 razy w tygodniu. Nabiału niezbyt wiele , owoce różnie ( teraz rozkoszuję się śliwkami , których nie mogłam jeśc w ub. sezonie bo byłam na dwóce).
      Słodycze w małej ilości ale codziennie ( szczerze powiedziawszy , wolałam trójkowe uczty , bo nie trzeba było się tak ograniczac) . Teraz kilka galaretek w czekoladzie ,albo ptasie mleczko albo żelki. Naprawdę po kilka sztuk .Do przygotowywania potraw nie używam masła , mąki i śmietany. Troche oliwy z oliwek , ewentualnie majonez light do sałatek , ale w znikomej ilości.W sumie bardzo mi taki sposób odżywiania odpowiada i gdyby udało sie na nim utrzymac efekty diety byłoby super:)
      Pozdrawiam serdecznie!
      • ven.to Re: Być może pomogę komuś - jojo 09.09.11, 08:07
        mi na początku III też kg leciały w górę. Najpierw świrowałam, robiłam jakieś kombinacje (bez uczt, bez sera zółtego itd) a potem machnęłam ręką. Stwierdziłam że jak się przybierze na takiej diecie to znaczy że metabolizm spaprany i trzeba go rozkręcic. Zmiejszanie ilości, kaloryczności, rodzaju, nie ma sensu - chyba że założyłabym jedzenie w ten sposób do końca życia.
        Olałam temat.
        Dałam sobie cała III na sprawdzenie z czym wyjdę.
        I wiecie co? Wyszłam na swoje :)
        Zwyżka spadła :)
        Dieta nam spowalnia bardzo metabolizm. Waga skacze gdy dodajemy coś nowego. Ale z czasem się ustabilizuje, cierpliwości. W takiej sytuacji ograniczenie jedzenia to błędne koło.

        Wydaje mi się że większośc osób trudno chudnących, mających problemy z p.m, schodzących z dużej nadwagi i tak zaliczy kilka kg w górę. Ale zdecydowanie lepiej zaakceptowac to i jeśc zdrowo niż wiecznie byc na diecie.
        plus ruch oczywiście :)
        • krzysztofsf Re: Być może pomogę komuś - jojo 09.09.11, 09:01
          ale pieczywo i sporo innych weglowodanow zlozonych przetwazanych w celu spozycia nie jest naturalnym elementem diety czlowieka....
          Dlatego trzeba brac pod uwage i predyspozycje fizjologiczne indywidualne organizmu, jak i potrzeby wynikajace z trybu zycia.
          Wiekszosc azjatow nie jest w stanie np trawic laktozy.
          Podobnie mozemy miec indywidualne przystosowania, mniej lub bardziej zgodnie z oczekiwaniami zagospodarowujace cukry zlozone z pokarmow.


          Dlatego jedzenie lub niejedzenie pieczywa nie nalezy chyba rozpatrywac w kategorii "zdrowe".


          Moze w dalekiej przyszlosci doczekamy sie dietetykow, korzy beda wypowiadali sie na temat potrzeb indywidualnych czlowieka, po podaniu mu testowego pokarmu o roznych skladach i przeanalizowaniu skladu wydalin - aby okreslic predyspozycje trawienne.
          • mamalideczki krzysztofsf 09.09.11, 19:54
            Mądrze piszesz.
            Pozdrawiam
          • ven.to Re: Być może pomogę komuś - jojo 10.09.11, 13:15
            hem?
            to do mnie?
            ja o pieczywie pisałam?
            nieeee, ja pisałam o jojo, o sobie, o nakręcającej się spirali zwalniania metabolizmu. O tym że czasem trzeba umieć się z radykalizmu dietetycznego, dla własnego dobra, wycofać.

            ale tak czy inaczej węglowodany złożone akurat są podstawą żywienia każdego człowieka :) Co nie znaczy że bułeczki pszenno-pompowane są "cacy".
            • madzioreck Re: Być może pomogę komuś - jojo 10.09.11, 17:39
              > ale tak czy inaczej węglowodany złożone akurat są podstawą żywienia każdego czł
              > owieka :)

              No właśnie niekoniecznie...

              >Co nie znaczy że bułeczki pszenno-pompowane są "cacy".

              Są tak samo "cacy" lub "nie cacy" jak bułeczka grahameczka. W kwestii dbania o wagę oczywiście. Nie licząc większej zawartości błonnika, którego można sobie dostarczyć z innych niż pieczywo źródeł - reakcja insulinowa jest właściwie taka sama. Różnica jest znaczna przy pieczywie typu pumpernikiel, gdzie piecze się z ziarna w całości, niemielonego.
              Dlatego nie wierzę w spektakularne efekty po zastąpieniu pieczywa białego "pełnoziarnistym". Węglowodany to węglowodany...
              • ven.to Re: Być może pomogę komuś - jojo 10.09.11, 21:09
                ?
                jak to?
                uważasz więc że podstawą żywienia człowieka jest białko i tłuszcz?
                ...?
                wszystkie trzy, podstawowe składniki odżywcze są nam potrzebne do życia. Niemożliwe jest zdrowe odżywianie bez węglowodanów.
                I nie mam tu na myśli pieczywa. Skąd to się Wam wzięło? Można spokojnie nie jeśc pieczywa i odżywiac się zdrowo.

                eee, dobra, czuję że to w ogóle nie idzie w tym kierunku co chciałam.
                odmeldowuję się
                • madzioreck Re: Być może pomogę komuś - jojo 11.09.11, 00:02
                  > ?
                  > jak to?
                  > uważasz więc że podstawą żywienia człowieka jest białko i tłuszcz?
                  > ...?

                  A gdzie tak napisałam...? Uważam, że węglowodany nie są podstawą, ale to nie znaczy, że jest nią białko czy tłuszcz...

                  > eee, dobra, czuję że to w ogóle nie idzie w tym kierunku co chciałam.
                  > odmeldowuję się

                  Ven, coś Ty się taka drażliwa zrobiła :( Przecież gadamy ogólnie, nie każde zdanie jest bezpośrednim odniesieniem do tego, co ktoś napisał, no litości...
            • krzysztofsf Re: Być może pomogę komuś - jojo 10.09.11, 21:43
              ven.to napisała:

              > hem?
              > to do mnie?
              > ja o pieczywie pisałam?

              Dalem tylko taka dygresje.


              > nieeee, ja pisałam o jojo, o sobie, o nakręcającej się spirali zwalniania metab
              > olizmu. O tym że czasem trzeba umieć się z radykalizmu dietetycznego, dla własn
              > ego dobra, wycofać.
              >
              > ale tak czy inaczej węglowodany złożone akurat są podstawą żywienia każdego czł
              > owieka :)

              Od kiedy?........
        • mamalideczki ven.to 09.09.11, 19:53
          > Wydaje mi się że większośc osób trudno chudnących, mających problemy z p.m, sch
          > odzących z dużej nadwagi i tak zaliczy kilka kg w górę. Ale zdecydowanie lepiej
          > zaakceptowac to i jeśc zdrowo niż wiecznie byc na diecie.
          > plus ruch oczywiście :)

          masz absolutną rację :-)
          Pozdrawiam
      • mamalideczki faustine 09.09.11, 19:51
        sęk w tym, że nie pozwalałam sobie na III, czasem więcej owocu, to wszystko i dlatego się przeraziłam że waga zaczęła rosnąć. Teraz jest ok, waga powolutku spada, uspokoiłam się. Znalazłam sposób na siebie, chociaż były chwile, że miałam ochotę się nażreć jak prosię, rzucić w cholerę wszystko...
        Pozdrawiam i powodzenia :-)
    • dolmadakia Re: Być może pomogę komuś - jojo 09.09.11, 08:27
      Cześć ,Mamolideczki! na pewno Ci się uda ,ja w Ciebie wierzę.Rzadko tu zagladam,bo własciwie już tu nic do roboty nie mam.W sierpniu minął rok,jak weszłam na IV fazę i tak jakoś bez zmian / / tfu!/ Pozdrawiam serdecznie:-)
      • mamalideczki dolmadakia 09.09.11, 20:00
        Witaj:-) Dziękuję za słowa otuchy i wsparcie. Cieszę się, że u Ciebie wszystko ok. IV faza nie dla mnie, na szczęście już wiem jak u siebie kontrolować wagę, chociaż dojście do tego kosztowało mnie wiele nerwów...
        Pozdrawiam i ściskam :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka