Dodaj do ulubionych

Jak schudłem

09.10.12, 08:18
Kiedy przekroczyłem setkę przy moim wzroście 179 wiedziałem że to ostatni dzwonek żeby się za siebie solidnie wziąć. Zmieniłem dietę na zdrowszą, ograniczyłem cukier i wróciłem do mojej dawnej pasji czyli gotowania i pieczenia różnych przysmaków - tym razem z uwzględnieniem ilości kalorii. Obecnie ważę jeszcze 84 kilogramy ale jestem o niebo sprawniejszy fizycznie bo przy zmianie menu zacząłem też chodzić na basen, trochę biegać i 4 razy w tygodniu tańczę a raczej uczę się tańczyć w szkole tańca. Nigdy nie wspomagałem się żadnymi "cudownymi" dietami, sam piekę świetny chleb żytni na zakwasie do czego i Was gorąco zachęcam.
Obserwuj wątek
    • oio79oio Re: Jak schudłem 09.10.12, 10:09
      Od lat zmagałam się z moimi kg! Próbowałam różnych sposobów na pozbycie się nadwagi, ale waga wracała. Aż wreszcie ktoś polecił coś rewelacyjnego!Nawet nie wiem kiedy zgubiłam te kg, wiem tylko ze nie glodowalam i jadłam ulubione moje potrawy a chudłam. Waga nie wróciła:) a wszystko dzieki diecie zakupionej na allegro u uzytkownika dietek1
      polecam a komentarze mowia same za siebie...

      allegro.pl/listing/user.php?us_id=23382927
      • condor Re: Jak schudłem 09.10.12, 11:35
        Żadna dieta nie pomoże jeżeli nie jest poparta wysiłkiem fizycznym, zmianą przyzwyczajeń i mentalności. A co do oferowanej "diety cud" odpowiem krótko - taka dieta nie istnieje.
        • Gość: EWCIA Re: Jak schudłem IP: *.rev.numericable.fr 09.10.12, 12:20
          mozna jednak schudnac wyrzucjac z diety cukier i bialy chleb/bulki/ciasteczka
          • condor Re: Jak schudłem 09.10.12, 13:13
            Masz rację. Pewne rzeczy trzeba odstawić a sięgnąć po inne, jak choćby promowany przeze mnie chleb razowy na zakwasie. Zjesz na śniadanie 2 kromki takiego pieczywa a uczucie sytości utrzymuje się przez kilka godzin. Dobrze jest też zrobić sobie ocet jabłkowy który jest genialnym sprzymierzeńcem w walce z nadwagą i w dodatku bardzo zdrowym uzupełnieniem naszej diety.
            • rotkaeppchen1 Re: Jak schudłem 09.10.12, 13:43
              Podstawa to zmiana nawykow zywieniowych na cale zycie. W fazie odchudzania warto wyeliminowac wszelkie weglowodany, poza warzywami i ograniczona iloscia owocow. W fazie stabilizacyjnej i w fazie "na cale zycie" jak najbardziej mozna pozwolic sobie raz na jakis czas na pelnoziarniste pieczywo (nie pszenne a zytnie!) lub na pelnoziarnisty makaron lub naturalny ryz - wszystko z umiarem. W fazie "na cale zycie" mozna oczywiscie co jakis czas zgrzeszyc i zjesc zwykla pizze, czekolade czy lody - wtedy nie utyje sie, tak samo jak sie nie schudnie od jednego dnia na diecie.
              Co do octu jablkowego - slyszalam rozne opinie. Kiedys pilam (nie moglam schudnac, mialam calkowicie spowolniony metabolizm) i jedyne, co osiagalam to natychmiastowa biegunke, dlatego przestalam go pic.
        • rotkaeppchen1 Re: Jak schudłem 09.10.12, 13:46
          Tu sie nie do konca zgodze, jezeli stosuje sie diete niskoenergetyczna, nie powinno sie w tym czasie uprawiac intensywnego ruchu, poniewaz istnieje niebezpieczenstwo wystapienia wilczego glodu i przerwania diety. W metodzie metabolic balance, ktora stosuje od roku, w pierwszej, odchudzajacej fazie, zaleca sie zrezygnowanie z regularnego sportu, wlasnie z tego wzgledu. Ruch, regularny, wprowadza sie wraz z przejsciem w trzecia faze, rozszerzajaca liste produktow i ilosc kaloryczna posilkow, i stabilizujaca wage.
          • condor Re: Jak schudłem 10.10.12, 12:30
            Ja z kolei nie mogę się zgodzić z tobą ponieważ wysiłek fizyczny przy ograniczonej podaży energii prowadzi do jej pobierania z organizmu a mówiąc wprost spalany jest tłuszcz. Ot i cała tajemnica. Wiem co mówię ponieważ swoją dietę i wysiłek fizyczny konsultuję z lekarzem z którym często biegam po lesie.
            • rotkaeppchen1 Re: Jak schudłem 10.10.12, 15:03
              Ok ale jezeli kalorycznosc jest wyjatkowo ograniczona, jak to jest w metabolic balance, takze dochodzi do spalania tluszczu, mimo ze wysilek fizyczny jest ograniczony. Nie zaleca sie w tej fazie calkowitej rezygnacji z ruchu, tylko jego ograniczenie, powiedzmy, do codziennych spacerow. Stosowalam faze diety metabolic balance trzy miesiace, podczas ktorych, mimo choroby hashimoto schudlam 15 kg. Przez ten caly czas nie uprawialam sportu, jedynie chodzilam pieszo - ok godzine dziennie, w srednioszybkim tempie (5km na godzine). Dzieki temu nie dochodzilo u mnie do drastycznego spadku cukru i w zwiazku z tym ataku wilczego glodu. Organizm spokojnie spalal weglowodany dostarczane mu w warzywach, owocachi pelnoziarnistym pieczywie a pozniej zabieral sie do spalania tluszczu. Poza tym w mb wazne sa przynajmiej pieciogodzinne przerwy miedzy posilkami, wlasnie dlatego, zeby organizm mial czas na zabranie sie do spalania tluszczu. Przez pierwsze 3-4 godziny organizm trawiac, pobiera energie z pokarmu, natomiast dopiero po tym czasie zabiera sie za zmagazynowany tluszcz. Oczywiscie przy zalozeniu, ze porcje nie sa zbyt kaloryczne (tu opieramy sie o plan posilkow drugiej fazy metody). Zalozeniem mb jest takze to, ze najewiecej chudnie sie w nocy. Stad przynajmniej 12-godzinna przerwa miedzy kolacja i sniadaniem oraz rezygnacja z welgowodanow na kolacje (warzywa oczywiscie zostaja!). Dzieki temu organizm ma bardzo duzo czasu na pobieranie energii z tluszczu, ktorej takze w czasie snu potrzebuje - my spimy ale nasz organizm pracuje, mimo ze wolniej, niz kiedy nie spimy. Wieczorem nalezy spozyc wiecej pokarmu bialkowego (plus warzywa) - jednym z hasel metody jest: Tluszcz spala sie w ogniu bialka. I to tyle. Celem mojego wywodu jest pokazanie, ze duza ilosc wysilku fizycznego, nie jest JEDYNA DROGA do utraty kilogramow i ze to, ile ruchu potrzebujemy, uzaleznione jest tez od metody odchudzania, jaka stosujemy.
              PS. Oczywiscie od trzeciej fazy mb zaleca sie stopniowe wprowadzanie wysilku fizycznego i regularne korzystanie z niego. W dlugofalowym utrzymaniu wagi systematyczny wysilek fizyczny jest niezbedny! (Ja nie lubie uprawiac sportu ale prawie codziennie bardzo szybko chodze, ok 6-7km w ok50 min). Czasem jezdze na rowerze ale to raczej dla przyjemnosci lub z potrzeby przemieszczenia sie a nie w ramach uprawiania sportu.
              • condor Re: Jak schudłem 10.10.12, 22:03
                Ja nie stosuję żadnej wyszukanej czy zaleconej diety. Zacząłem uważnie przyglądać się temu co mam zjeść i staram się jak najwięcej potraw przygotowywać własnoręcznie. Jem mniej ale za to mądrzej. Zacząłem też trochę więcej się ruszać i efekty są jak dla mnie bardziej niż zadowalające. Mam dość ładnie wyrzeźbioną sylwetkę i jestem zadowolony ze swojego wyglądu.
                Pozostało mi jeszcze 5 kilo do zamienienia na mięśnie i kondycję.
                • rotkaeppchen1 Re: Jak schudłem 10.10.12, 23:35
                  Ja bym tez nie szukala zadnej wyszukanej, czy od dietetyka, bo mam glowe na karku i potrafie rozpoznac, co zdrowe a co nie. Niestety, niezdiagnozowana przez wiele lat choroba hashimoto i poglebiajaca sie niedoczynnosc tarczycy pozostawily wiele szkod w organizmie, w tym okropnie spowolniony metabolizm. W ciagu paru miesiecy, nie zmieniajac nawykow zywieniowych na gorsze ani nie rezygnujac z ruchu, utylam 25 kg. A po rozpoczeciu suplementacji, kiedy to niby mialam wrocic do dawnej wagi, schudlam raptem czetry kilo w ciagu paru dobrych miesiecy, mimo scislej diety i niemal katorzniczego wysilku fizycznego (przede wszystkim codzienna jazda na rowerze, minimum 60 min na raz). Przez dwa lata nie moglam schudnac i dopiero metoda metabolic balance, ktorej zadaniem jest przywrocenie sprawnego funkcjonowania metabolizmu, mi pomogla. Gdyby nie choroba, nigdy bym nie utyla i nie musiala sie odchudzac. Zawsze odzywialam sie zdrowo (przez wiele lat stosowalam metode Montignaca) i dbalam o regularny ruch (chodzenie, rower).
                  • condor Re: Jak schudłem 10.10.12, 23:58
                    Tym bardziej powinnaś być z siebie dumna że pomimo choroby jesteś w stanie powalczyć. Kiedyś poznałem dziewczynę której metabolizm "zwariował" po urodzeniu dziecka. Jadła jak opętana a była tak chuda że żal było patrzeć. Życzę ci dużo wytrwałości, siły i zdrowia przede wszystkim.
                    • rotkaeppchen1 Re: Jak schudłem 11.10.12, 14:05
                      Wiesz, to nie tak. Bo ja zawsze zdrowo sie odzywialam i duzo ruszalam. Wiec nie musialam za bardzo walczyc, raczej potrzebowalam wlasciwego narzedzia tej "walki". Walka bylo hamowanie sie przed wszystkim w czasie tych dwoch lat, kiedy nic nie pomgalalo! Wtedy, gdybym sie zalamala i zaczela jesc (np slodycze, ktore uwielbiam!!!), pewnie bardzo bym utyla. A tak, tylko nie chudlam ale utrzymywalam stala wage. W momencie, kiedy zaczelam mb, chudniecie stalo sie "proste", przynajmniej, jak na moje mozliwosci zdrowotne. I tu byla dodatkowa motywacja, zeby przetrwac te ciezkie 3 miesiace na ostrej fazie, bez ani jednego, najdrobniejszego odstepstwa, ani kosteczki gorzkiej czekolady - aaa, ok, raz wypilam kawee z mlekiem ale po 2 miesiacach nie smakowala mi :D
                • jan.kran Re: Jak schudłem 20.02.13, 10:21
                  condor napisał:

                  > Ja nie stosuję żadnej wyszukanej czy zaleconej diety. Zacząłem uważnie przygląd
                  > ać się temu co mam zjeść i staram się jak najwięcej potraw przygotowywać własno
                  > ręcznie. Jem mniej ale za to mądrzej. Zacząłem też trochę więcej się ruszać i e
                  > fekty są jak dla mnie bardziej niż zadowalające. Mam dość ładnie wyrzeźbioną sy
                  > lwetkę i jestem zadowolony ze swojego wyglądu.
                  > Pozostało mi jeszcze 5 kilo do zamienienia na mięśnie i kondycję.

                  -----------> Zgadzam sie z powyzszym calkowicie. Jem wszystko ale malo rzeczy przetworzonych. Ograniczam slodycze , weglowodany i alkohol. Cwicze. Jem srednio piec razy dziennie.
                  Moj plan to po zmianie trybu zycia zyc tak zawsze bo czuje sie swietnie. I schudlam:)

    • czarek2411 Re: Jak schudłem 11.10.12, 13:05
      sama racja w tym co piszesz.
    • Gość: marsjanna Re: Jak schudłem IP: *.play-internet.pl 23.10.12, 10:36
      a jak ja schudłam 10 kg w 2,5 miesiąca? mój sekret to ograniczenie spożywania chispów i słodyczy w tygodniu, dodatkowo zaczęłam wychodzić na spacery - przeważnie staram się codziennie wyjść na dwa 20-30 min spacery - w tym jeden nordic walking, na miejsca z których trudno usunąć tłuszczyk zakładam pas odchudzający: www.matymasujace.net/pasy-odchudzajace/45-pas-odchudzajacy-vibro-shape.html i straciłam już na brzuchu, pośladkach kilka centymetrów - jak widać wiele wysiłku mnie to nie kosztowało:D
    • Gość: jarek Re: Jak schudłem IP: *.ostdsl.pl 02.01.13, 22:02
      Po świętach przybrałeś na wadze ?
      Czas schudnąć bez głodu i męczących ćwiczeń - sprawdź jak schudnąć
    • 42andzia Re: Jak schudłem 14.01.13, 10:56
      hmmm,ciekawy sposób może ja też spróbuje czegoś takiego :)
      • Gość: nati Re: Jak schudłem IP: *.dynamic.chello.pl 01.02.13, 13:56
        Jeśli jesteście z Warszawy to polecam trenera personalnego Prackiego Kasjana , świetny znawca w temacie dietetyki i treningu dzięki niemu schudłam 15 kg w 2,5 miesiąca ! Profesjonalnie i tanio!
        www.facebook.com/pages/Trener-Personalny-Kasjan-Pracki/503018606387991
    • wiedziemek Re: Jak schudłem 19.02.13, 12:52
      na facebooku jest profil Od Nowego Roku się odchudzam - motywacja publiczna i deklaracja publiczna
    • Gość: monika Re: Jak schudłem IP: *.40.31.194.mediatelekom.pl 22.02.13, 18:46
      schudłam 26 kilo bez żadnych specyfikow,ludzie myslą ze jak pracowali na nadwagę kilkanascie lat to za miesiac zgubia bog wie ile bzdura trzeba nastawic sie psychicznie do odchudzani mizajęło to rok trochę ruchu basen zrezygnowac z cukru slodyczy dieta wymiennikowa liczenie kalorii i teraz zajebiste samopoczucie zgrabna laska nikt mnie na ulicy nie poznaje,takze wszystkie leki to efekt jojo nie ma diety cud chybaże żrec wszystko i czekac na cud:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka